Jeżeli jesteś cierpliwy i masz bardzo dobry refleks, to ta gra jest dla Ciebie! W przeciwnym wypadku szkoda Twojego cennego czasu. Chyba, że jesteś w stanie coś z tym zrobić.
Mam nadzieję, że wstęp nikogo nie przestraszył ;). Gra w wbrew pozorom jest banalna. Mamy 12 bomb na ekranie, które musimy “rozbroić”. Rozbrajanie polega na tym, że trzeba “tapnąc” w świeżo odpalona bombę. Im szybciej tym lepiej. Detonacja jednej bomby powoduje zakończenie gry.
Gra na tyle wciąga, że na youtubie pojawiają sie filmiki ilustrujące rekordowe osiągi, jak na przykład ten tutaj, lekko ponad 4000 ;).
Podziwiam tych wiariatów. Mnie sie ledwo udaje zdobyć 100 ;).
KamiCrazy jest to gra zbliżona do starej, już kultowej gry - Lemmingi. Zamiast Lemmingów są żołnierze KamiCrazy, które cały czas sa w ruchu, a naszym zadaniem jest bezpieczne przeprowadzenie ich do “safe house”. Bezpieczne, bo ma drodze spotykają przeszkody - strzały, kolce, dziury czy trampoliny.
Gra ma jeden mankament - jest trochę frustrująca. Swego rodzaju sterowanie wymaga naszej ingenercji poprzez ruchy na ekranie. Jeżeli żołnierzyków jest za dużo, ciężko zapanować nad pojedynczymi jednostkami - zmiana ruchu czy podskok i trzeba dość precyzyjnie trafiać w (i tak małą) postać.
Wersja LITE, którą mam i w którą grałem jest darmowa. Jest też płatna wersja.
Gra jeszcze wymaga pracy. Można się nią pobawić gdy mamy więcej czasu i jesteśmy zrelaksowani. W przeciwnym razie szkoda naszych nerwów i czasu.
200 poziomów z czego każdy składa się z 5 rodzajów labiryntów! W sumie daje to nam 1000 niepowtarzalnych labiryntów do przejścia. Przejścia… palcem. Gra na pozór wydaje się prosta. Musimy poprowadzić białą kuleczkę z jednego miejsca w drugie, w jak najszybszym czasie. Im dalej w las, tym ciemniej - tak samo jest tej grze. Pierwsze poziomy to pikuś. Następne zaczynają się komplikować, gdyż pojawiają się coraz bardziej skomplikowane labirynty i żeby było ciekawiej - przeszkody, które utrudniają “podróż” naszemu palcowi. A czas leci.
Na obrazku widać ikonki “pioruny”, które zwiększają nasz czas na przejście labiryntu. Do tego dochodzą jeszcze, wspomniane wcześniej, ściany blokujące (widoczne na poniższym obrazku) a nawet czaszki, które zabierają życie. Przejście każdego poziomu dostajemy noty np. Awesome, Weak, które wpływają na ostateczną ocenę poziomu.
Jest darmowa. Z większością darmowych gier na iPhone jest tak, że nie ma z nimi frajdy na dłuższy czas. Podobnie jest z MazeFinger. Co do grafiki, to jest ona maksymalnie prosta - kilka prostych kresek i efekty piorunów po bokach i w momencie dotykania ekranu.
Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.
Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.
Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.
Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...