Kto nie chciałby zostać ninja? Ta gra to umożliwia.
Od dłuższego czasu gram w super grę - Fruit Ninja. Jak można się domyśleć z nazwy gry, będziemy prześladować owoce. I tyle jeśli o filozofię tej gry, która jest strasznie wciągająca. Naszym zadaniem jest ściąć jak najwięcej owoców, który są wyrzucane w górę. Oczywiście owoce tniemy palcem, któremu towarzyszy świst naszego “miecza” niczym z dobrego anime. Autorzy tej gry - studio HalfBrick - zadbało o to, aby ścinanie owoców nie było takie proste i sielankowe. Dla zmyłki wypuszczane są bomby. Jeśli którąś ruszymy, robi się wielkie BOOOOOM! i kończymy grę.
Jeżeli opanujemy dobrze władanie “mieczem” i będziemy potrafili ściąć za jednym razem kilka owoców (minimum 3) to dostaniemy podwójną ilość punktów tzw. combosy. Są jeszcze “critical hits” (ciosy krytyczne), ale nie doszedłem do tego jak to się dzieje.
Na chwilę obecną gra udostępnia dwa tryby grania: normal i zen mode. Zen mode jest bez bomb i mamy półtorej minuty na ścięcie jak największej liczby owoców. Trzeci będzie przy następnej aktualizacji.
Gdyby było mało, to po każdej zakończonej grze dostajemy ciekawostkę związaną z owocami.
Tą grę udało mi się zdobyć w promocji. Przez jeden dzień była za darmo w AppStore. Jak za darmo dają to trzeba brać, nawet w ciemno. Nazwa gry jest łudząco podobna do innej gry na iPhone - Tiki Towers, której z resztą towarzyszyło kilka kontrowersji.
Uwaga: gra jest jeszcze dostępna za darmo! :) [pobierz]
O co chodzi w grze? W skrócie: trzeba uspokoić gniew boga Tiki, który zamieszkuje mistyczną wyspę Tikonia. Wszystko rozchodzi się o totem. Naszym zadaniem jest “znieść” w bezpieczny sposób boski totem - tzn. tak aby nie upadł na ziemię. Jest tylko jeden problem. Kamienie, na który stoi totem, mają specjalne właściwości (odbijają się, są niezniszczalne, niszczą się parami). Trzeba zacząć od tego, że kamienie możemy niszczyć np. tapując na nie. Na wszystkie działają prawa fizyki, co dodatkowo utrudnia sprawę.
Grywalność. Do dyspozycji mamy 5 rund, z których każda zawiera 16 scenariuszy co daje nam 80 opcji. Kolejne są w przygotowaniu. Poziom trudności jest bardzo zróżnicowany. Mnie się to spodobało. Nawet bardzo. Są plansze, których przejście jest banalnie proste - wystarczy kilka razy tapnąć na kamienie. Są też takie, gdzie trzeba było główkować więcej niż 5 minut, tylko dlatego, że trzeba było zniszczyć kamienie w odpowiedniej kolejności i w dobrze dobranym odstępie czasu. W sumie, wszystkie scenariusze przeszedłem w 3 dni (grając po 10-15 minut).
Wada. Jest jedna. Fizyka. W pewnych momentach jest dość nienaturalna. Głównie chodzi o kamienie, które mają właściwości odbijania się.
Bardzo fajna gra. Polecam każdemu. Szkoda tylko, że tak mało tych gier.
Skromna, prosta i bardzo grywalna gra. Tak można opisać Traffic Rush (wydana przez Donut Games), moją nową ulubioną darmową grę na iPhone’a. Darmową, bo przez pewien czas była to płatna gra i kosztowała 1€. Oczywiście zainteresowałem się nią, wtedy gdy była jako darmowa :).
O co chodzi w grze? Trzeba w taki sposób sterować kolejnością przejeżdżających przez skrzyżowanie samochodów (a właściwie pojazdów), aby żaden z nich się ze sobą nie zderzył (czy to na samym skrzyżowaniu czy tuż przed nim).
Samochody jeżdżą z jednej strony na drugą, z różnymi prędkościami (jedne wolniej, drugie szybciej).
Nasza rola w tej grze ogranicza się ich zatrzymywania (tap’ując na wybrany pojazd) i przyspieszania (dynamiczniej przesuwając je po drodze). W raz z biegiem czasu, ilość samochodów się zwiększa - jak to bywa podczas korków.
Osiągnięcie 100 punktów nie powinno stanowić dla każdego problemu. Potem zaczyna się “jazda bez trzymanki”.
Traffic Rush jest bardzo dobrym zabijaczem czasu :). [pobierz] [3.4MB]
Jak napisali o niej twórcy: trójwymiarowa strzelanka (survival shooter). Gra opisuje losy John’a Gore’a, małego kwadratowego kolesia, który został otoczony przez włochate, wściekłe bestie z super ostrymi zębami. Twoim zadaniem jest ocalić John’a przed tymi potworami.
W praktyce wygląda to tak ;). Lądujesz na środku jakiegoś zadupia (pewnie dżungla jakaś) i strzelasz we wszystko co się rusza, a po drodze zbierasz - jak to mówi John - “Uuuu LOOT” ;).
Muszę przyznać, że na początku miałem dość spory problem z ogarnięciem sterowania. Dwie wielkie kropki. Lewa - ruch, prawa - strzelanie. Także początkowo może zniechęcić. Jak już dojdziemy do wprawy, to tylko patrzeć na listę rekordów jak rośnie ilość unicestwionych potworów.
Co do potworów. Jest ich kilka rodzai. Zwykłe, wielkie (które po strzale “rozmnażają się” na mniejsze”), ogniste.
Czasem z potworów wypadnie jakaś rzecz (loot, item), która pomoże nam zwiększyć ilość zabitych.
Muzyczka również bradzo klimatyczna.
Gdy ktoś się jeszcze wahał, to polecam obejrzeć intro Minigore’a:
Dobrze zabija czas i wciąga ;). Kosztuje tylko 79 eurocentów. [kup]
Jak zobaczyłem wideo pokazującą gameplay tej gry… to od razu pomyślałem sobie, że muszą ją mieć! Dlaczego? Ano dlatego, że przypominała mi starą kultową grę “Żużel” (lub “Speedway” się nazywała). Nie wiem czy pamiętacie. Ale była taka gra na PC, gdzie jeździło się po torze żużlowym takimi kreseczkami ;). Grało się w to na informatyce w liceum ;).
DrawRace, jest czymś podobnym. Mamy tor (a właściwie kilka) i naszym zadaniem, jest “wyznaczyć” trasę samochodu (wyścigówki) smarując palcem po torze. Nie jest to takie proste, bo trzeba uważać, aby nie brać za ostrych zakrętów (poślizgi wtedy są). Wciąga ;).
Torów jest kilka, o różnym poziomie trudności - jest w czym wybierać.
Kolejna rzecz, to ilość graczy. Można grać w pojedynkę i konkurować z rywali z sieci (najlepszy czas można wysłać na ich serwer), ścigać się z najlepszymi “drajwerami” na świecie ;). Kolejne dwa tryby, to granie na dwóch i trzech graczy. Wtedy każdy z osobna smaruje trasę i się ścigamy.
Kreska i muzyka jest bardzo dobra. Nie mam do nieh zastrzeżeń.
Tak wygląda gra w akcji:
Ostatnią zaletą jest cena… zaledwie 79 eurocentów! Zachęcam wszystkich do grania! [kup]
O grach bardzo dawno nie pisałem. Dlatego dzisiaj chcę Wam zaproponować coś ciekawego, nietuzinkowego i dość wciągającego.
Wczoraj postanowiłem przejrzeć sobie listę najlepszych darmowych gier na iPhone. Jako, że dawno tam nie zaglądałem, to miałem w czym wybierać. Moją szczególną uwagę przykuła gra wspomniana w tytule wpisu - Finger Race (w wersji lite). Gdy nie ma w pierwszej 10tce, ale wg mnie powinna się tam znaleźć za sam pomysł ;).
O co chodzi w tej grze? Trzeba przebierać palcami (biegać) po ekranie urządzenia tak szybko jak się da ;).
Gra oferuje nam, w wersji lite, jeden tryb: “bieg” na 1 metr ;). Mój najlepszy czas, jak do tej pory wynosi 5,18s, ale już widziałem czasy w granicach 2.15s ;).
Takk wygląda ta gra w akcji:
Pobierz grę. Pełna wersja kosztuje 99 centów i daje nam możliwość porównania wyników z innymi graczami, oraz “biegi” na 2 i 5 metrów. [kup].
Od jakiegoś czasu na iPhone wychodzą gry, które za młodych czasów bardzo wciągały - pinballe. Czyli zdobywanie jak największej ilości punktów, odbijając piłkę fliperami. Jest ich kilka i postaram się przyblizyć je pokrótce.
Pierwszą grą tego typu jaka miała zaszczyt znaleźć się w moich iPhonie to była Wild West Pinball [kup $1.99/1.59€]. Cena może trochę wygórowana, ale naprawdę warto (tak na marginesie, mnie udało sie załapać na promocyjną cenę $0.99 ;). Dlaczego warto:
realizm na wysokim poziomie,
fizyka,
jakość graficzna (3D),
nawigacja została ograniczona do minimum - tapnięcie w ekran rozpoczyna grę a potem lewa część ekranu to lewy fliper, a prawa połowa to prawy,
ranking online najlepszych wymiataczy ;).
Były jeszcze inne [Freebalin' za 2.99€, darmowy SmallBall] pinballe, ale wg mnie szkoda na nie czasu. To nie jest ten realizm, odbijanie piłeczki przypomina kopanie balona. Dla mnie WWP jest bezapelacyjny. Jeżeli ktoś z Czytelników zna coś równie dobrego to chętnie potestuję.
Jest to nowiusieńka gra na którą warto zwrócić większą uwagę. Tym bardziej, że przez krótki czas (nie wiadomo jak krótki) będzie kosztować $0.99, potem cena skoczy do $2.99.
Dlaczego grą się warto zainteresować? Ano dlatego, że:
jest to zręcznościówka,
przypomina stare dobre gdy na Amigę czy inne telefony komórkowe - trzeba omijać przeszkody sterowcem. Były też podobne gry we flashu gdzie trzeba było przelecieć labirynt z przeszkodami samolocikiem. Oczywiście grawitacja działa i jak nie damy “gazu” to spadamy.
Co jeszcze jest za w tej grze:
bardzo fajna grafika,
bardzo dobre efekty specjalne (wybuchy etc.),
20 poziomów,
fabuła,
5 różnych lokalizacji (np. mroczny las, góry etc.),
intuicyjne sterowanie,
czy międzynarodowy ranking najlepszych graczy.
Przed ostatecznym zakupem warto obejrzeć gameplay:
Coś dla fanów strzelanek samolotowych, której akcja toczy się w klimatach II Wojny Światowej (1942). Gra jest dostępna w wersji za $0.99 [pobierz] lub w wersji lite [pobierz]. Nie wiem czy jest sens ściągać darmową wersję tej gdy. Przecież te 0,79 euro to nie jest dużo a gra jest fajna.
Jako ciekawostkę, należy dodać, że od momentu pojawienia się w AppStore została już kupiona przez prawie 2 miliony osób!
W grze wcielamy się w pilota Air Force, który musi zniszczyć tajną broń nazistów. Jego atutami jest możliwość wezwania wsparcia (bombowca) oraz pomoc w postaci dwóch innych samolotów.
Gra posiada:
4 dość obszerne poziomy,
3 poziomy trudności,
3 tryby grania (chodzi o sterowanie samolotem)
Gra posiada bardzo malowniczą grafikę oraz orginalną ścieżkę dźwiękową.
W połowie marca w sklepie AppStore firma Konami wypuściła jedną z dłużej oczekiwanych gier na iPhone - klasyka z PlayStation: Metal Gear Solid w wersji Touch (dotykowej). Cena za pełną wersję gry wynosiła $7.99. Dla niektórych była to dość zaporowa kwota. Pojawiły się głosy od graczy, że nie chcą kupować w ciemno tak drogiej gry.
Konami wyszło na przeciw temu i nie tak dawno wypuściło wersję Lite - najgorsze w tym wszystkim jest to, że gra nie jest dostępna w polskim AppStore. A szkoda. Dlatego nie podaję linka, bo nie sensu.
W wersji lite dostępne mamy 3 scenariusze do rozegrania (gdzie w pełnej wersji jest ich 20).
Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.
Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.
Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.
Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...