iLans - subkultura Apple g33ków

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

Kilka fajnych, darmowych gier na iPhone i iPad

Sezon przecen i darmowych gier się zbliża wielkimi krokami. Co chwilę pojawiają się w AppStore jakieś darmowe gry, ale nie zawsze są te najfajniejsze czy najlepsze. Dzisiaj podrzucę Wam linki do darmowych wersji tych gier:

Flight Control - tą grę zawsze chciałem mieć. Naszym zadaniem jest sterowanie różnymi jednostkami powietrznymi i doprowadzenie ich (w bezpieczny sposób) na lądowisko. Gra jest w tej chwili za darmo na iPhone i iPad.

Minigore to akurat gra którą już mam. Bardzo fajna i wciągająca. Typowy shooter. Chodzimy jedną z postaci (mamy do wyboru dużo i odblokowują w zależności od zdobytych punktów) i zabijamy potworki, które pojawiają się znikąd. Jeśli dorzucimy do tego informację o tym, że mamy różne poziomy trudności, różne bronie i różne potwory, to mamy idealny przepis na bardzo wciągającą grę :). [klik]

Fragger

Dzisiaj chcę Wam zaproponować kolejną fajną grę zręcznościową. Tym razem jest to gra od miniclip.com w wersji mobilnej. Gra jest jeszcze za darmo ze względu na FreeAppDay. Normalnie kosztuje 0,79 euro.

Gra jest banalnie prosta. Musimy wysadzić w powietrze wszystkich wrogów, którzy są porozmieszczani w różnych miejscach na planszy. Plansze z poziomu na poziom są coraz bardziej skomplikowane i podrzucenie granatu robi się trudniejsze.

  • 340 poziomów.
  • 11 różnych światów.

Do tego bardzo fajna grafika (i kreska).

Jak chwalą się twórcy gry, aplikacja została już pobrana ponad półtora miliona raza. Ponadto w kilku krajach zdobyła tytuł najlepszej płatnej gry!

Gra dostępna na iPhone, iPod i iPad.

Siege Hero - prawie jak Angry Birds

Angry Birds stało się kultową grą na iPhone (i nie tylko). Gra stała tak popularna, że są robione na jej podstawie: ciastka, poduszki, zabawki itp. Jednym słowem AngryBirds-mania. Nic dziwnego, że niektórzy producenci gier chcą skorzystać z popularności.

W Siege Hero gra się podobnie. Zamiast złych świń jest zła armia, która napada na wioskę. Zamiast wojowniczych ptaszków, są kamienie i inne bronie, które pojawiają się z wraz postępami. Do zburzenia mamy ponad 150 konstrukcji o różnym poziomie trudności.

Animacja, owszem, fajna i bardzo przyjemna dla oka. Fizyka podobnie.

Celem gry jest zrzucenie żołnierzy z konstrukcji używając jak najmniej amunicji.

Gra, na chwilę obecną dostępna jest za darmo.

Trochę pograłem w Siege Hero. Gra się całkiem przyjemnie, jednak gra nie ma tego “czegoś”, a może to kwestia bardzo wysoko założonej poprzeczki przez Angry Birds?

Snake ‘97 - kultowa gra z Nokii i nie tylko

Pamiętacie rok 97? Szałem była Nokia 3210. Najlepszą, a zarazem kultową grą był Snake! Od jakiegoś czasu na iPhone dostępna jest “symulacja” wężyka. Gra dostępna jest w dwóch wersjach - darmowa i płatna (0,79€).

Jak chwalą się twórcy gry - WMIT - gra jest bardzo podobna do oryginału. Pikseloza, która dzisiaj ma swój urok, oraz te dźwięki monotone :). Dodatkowo:

  • gra posiada GUI jak w kultowej już Nokii,
  • oryginalne dźwięki,
  • rekord którego nie można usunąć (jak w oryginalne).

Autorzy piszą, że na tą grę można stracić poczucie czasu, tak samo jak za dawnych czasów. Wg mnie to trochę napisane na wyrost. Wiem, że gry “old school” jest fajny, ale do mnie ta gra nie trafia. Może to dlatego, że mam iPhone 3G i mi trochę muli.

Grę, w wersji free, na pewno warto pobrać by spróbować.

Mega jump, mega fajna gra :)

Zręcznościówki, to ten typ gier na iPhone, które najbardziej mi odpowiadają. Z innymi jest już gorzej (prócz logicznych). Od kilku dni męczę właśnie jedną taką grę - Mega Jump. Gra jest bardzo popularna, ma ponad 10 mln graczy (można rywalizować z innymi graczami przez Game Center). W kilku krajach (AppStore) osiągało pierwszą pozycję jako najpopularniejsza gra.

Gra wciąga, bo za każdym razem chce się skoczyć jeszcze dalej. Zaletą gry jest, prócz grywalności, jest bajkowa grafika (animacja), która przyciąga oko. Bardzo. Popatrzcie sami:

Aby wyżej skakać, trzeba zbierać monety. Dzięki tym monetom dostajemy “kopa” w górę i zmniejszamy limit do odblokowania kolejnych poziomów i charakterów. Bariera do odblokowania jest dość mocna. Np.: aby mieć dostępny poziom drugi (plansza) trzeba uzbierać 3000 monet. Po trzech dniach grania uzbierałem “tylko” 700. Dodatkowo mamy różnego rodzaju pomoce w zbieraniu tych monet np.:

  • magnez, który przyciąga monety,
  • parasol, który spowalnia opadanie w otchłań,
  • różnego rodzaju dopalacze, który wyrzucają nas w górę,
  • itp.

Dla mnie to wada, że tyle trzeba grać aby zdobyć kolejny poziom. Oczywiście punkty można sobie kupić (za prawdziwą gotówkę). Co innego byłoby dać możliwość szybszego odblokowania np.: drugiego poziomu, by zachęć gracza do dalszego grania, a tak jest tylko pierwszy.

Mino tej “komerchy” gra daje dużo frajdy :).

Bonus: każdy kto wpisze kod: oyi3e, dostanie za darmo 500 punktów :).

Inne dodatkowe punkty można dostać wykonując zadania (pobieranie innych gier).

Cut the rope - czyli słotki potworek chce jeść

Problemem większości gier jakie wychodzą na iPhone’a, iPod’a to grywalność. Czytałem raport, w którym została przedstawiona żywotność takich gier. Większość z nich (nawet jeśli jest płatna) jest na jeden raz, to znaczy, że zaraz po ściągnięciu jest uruchamiana tylko raz i potem się o niej zapomina.

Na pewno tego nie można powiedzieć o najnowszej grze od Chillingo - Cut the rope.

Zasady gry są proste. Naszym zadaniem jest spełnienie jedynego żądania potworka, który został nam podrzucony, w tajemniczej paczce, pod drzwi. Tym żądaniem jest karmienie go cukierkami :). Proste, a zarazem słodkie. Wspomniałem, że wygląd tego potworka jest też słodki? Moja Żonka nie mogła się oderwać od tej gry tylko ze względu na tego “słodkiego” potworka :). Tak więc, ta gra ma coś w sobie.

Autorzy gry postarali się bardzo i zapewnili nam rozrywki na dłuższy czas, żeby nie powiedzieć “móżdżenia”. Cały proces karmienia jest trochę skomlikowany, bo aby cukierek dostał się do paszczy potworka, musi przejść skomplikowaną drogę - tor przeszkód.

Zazwyczaj, cukierek jest zawieszony na linie, którą musimy przeciąć w taki sposób, aby dostał się wprost do potworka. Problem w tym, że po drodze trzeba zbierać gwiazdki, które są porozrzucane po całym opakowaniu (bo w nich rozgrywa się akcja).

Im lepiej będzie nam szło, tym trudniej będzie. Pojawią się pająki, które będą chciały zabrać cukierki czy coraz to bardziej skomplikowane przeszkody. Oczywiście wszystko działa z obowiązującymi prawami fizyki :). Czasami trzeba być naprawdę szybkim :).

Kolejną zaletą tej gry jest jej cena. Niecały 1€. [kup]

Gdyby ktoś nie był jeszcze zdecydowany, czy kupować pełną wersję gry, jest wersja [demo]

iSlash

Nie wiem dlaczego, ale mam fazę na ninja, tzn. wszystko co ma z tym związek biorę, gry, programy, tapety itp. Tak też się stało w przypadku gry iSlash, zdecydowanie zręcznościowej i tylko pozornie wyglądającą na łatwą do przejścia.

O co chodzi?
Naszym celem w grze, jest odrąbanie części platformy po której latają gwiazdki ninja (shurikeny). “Biegają” one sobie w cały świat, z różnymi prędkościami. Proste to jest gdy jest mało gwiazdek i wolno latają, ale wraz ze zdobywanymi skillami robi się coraz ciekawiej. Nie trudno zauważyć więc, że jest to gra mocno zręcznościowa.

Na powyższym obrazku widać grę w akcji. Różnego rodzaju gwiazdki, drewniana platforma z przeszkodami (metalowe wykończenie, którego nie da się przeciąć), bambus, który wskazuje jaka część platformy została odrąbana. Na tym bambusie dość ważnym elementem jest czerwona szarfa, która pokazuje nam ile jeszcze trzeba odrąbać :).

Duellogames zapewniło nam trochę bajerów w postaci pomocnych artefaktów np. dynamity czy buddy, które pozwalają nam zniszczyć jedną (losową) gwiazdkę czy na jakiś czas zwolnić czas.

Grze towarzyszy klimatyczna muzyka.

Niewątpliwie jest to wciągająca gra i polecam ją każdemu na długie, autobusowe podróże, tym bardziej że nie jest droga - niecałe 1 euro.

[kup]

Fruit Ninja!

Kto nie chciałby zostać ninja? Ta gra to umożliwia.

Od dłuższego czasu gram w super grę - Fruit Ninja. Jak można się domyśleć z nazwy gry, będziemy prześladować owoce. I tyle jeśli o filozofię tej gry, która jest strasznie wciągająca. Naszym zadaniem jest ściąć jak najwięcej owoców, który są wyrzucane w górę. Oczywiście owoce tniemy palcem, któremu towarzyszy świst naszego “miecza” niczym z dobrego anime. Autorzy tej gry - studio HalfBrick - zadbało o to, aby ścinanie owoców nie było takie proste i sielankowe. Dla zmyłki wypuszczane są bomby. Jeśli którąś ruszymy, robi się wielkie BOOOOOM! i kończymy grę.

Jeżeli opanujemy dobrze władanie “mieczem” i będziemy potrafili ściąć za jednym razem kilka owoców (minimum 3) to dostaniemy podwójną ilość punktów tzw. combosy. Są jeszcze “critical hits” (ciosy krytyczne), ale nie doszedłem do tego jak to się dzieje.

Na chwilę obecną gra udostępnia dwa tryby grania: normal i zen mode. Zen mode jest bez bomb i mamy półtorej minuty na ścięcie jak największej liczby owoców. Trzeci będzie przy następnej aktualizacji.

Gdyby było mało, to po każdej zakończonej grze dostajemy ciekawostkę związaną z owocami.

Wszystko to za jedyne 0,79€. [kup]

Tiki Totems

Tą grę udało mi się zdobyć w promocji. Przez jeden dzień była za darmo w AppStore. Jak za darmo dają to trzeba brać, nawet w ciemno. Nazwa gry jest łudząco podobna do innej gry na iPhone - Tiki Towers, której z resztą towarzyszyło kilka kontrowersji.

Uwaga: gra jest jeszcze dostępna za darmo! :) [pobierz]

O co chodzi w grze? W skrócie: trzeba uspokoić gniew boga Tiki, który zamieszkuje mistyczną wyspę Tikonia. Wszystko rozchodzi się o totem. Naszym zadaniem jest “znieść” w bezpieczny sposób boski totem - tzn. tak aby nie upadł na ziemię. Jest tylko jeden problem. Kamienie, na który stoi totem, mają specjalne właściwości (odbijają się, są niezniszczalne, niszczą się parami). Trzeba zacząć od tego, że kamienie możemy niszczyć np. tapując na nie. Na wszystkie działają prawa fizyki, co dodatkowo utrudnia sprawę.

Grywalność. Do dyspozycji mamy 5 rund, z których każda zawiera 16 scenariuszy co daje nam 80 opcji. Kolejne są w przygotowaniu. Poziom trudności jest bardzo zróżnicowany. Mnie się to spodobało. Nawet bardzo. Są plansze, których przejście jest banalnie proste - wystarczy kilka razy tapnąć na kamienie. Są też takie, gdzie trzeba było główkować więcej niż 5 minut, tylko dlatego, że trzeba było zniszczyć kamienie w odpowiedniej kolejności i w dobrze dobranym odstępie czasu. W sumie, wszystkie scenariusze przeszedłem w 3 dni (grając po 10-15 minut).

Wada. Jest jedna. Fizyka. W pewnych momentach jest dość nienaturalna. Głównie chodzi o kamienie, które mają właściwości odbijania się.

Bardzo fajna gra. Polecam każdemu. Szkoda tylko, że tak mało tych gier.

Traffic Rush

Skromna, prosta i bardzo grywalna gra. Tak można opisać Traffic Rush (wydana przez Donut Games), moją nową ulubioną darmową grę na iPhone’a. Darmową, bo przez pewien czas była to płatna gra i kosztowała 1€. Oczywiście zainteresowałem się nią, wtedy gdy była jako darmowa :).

O co chodzi w grze? Trzeba w taki sposób sterować kolejnością przejeżdżających przez skrzyżowanie samochodów (a właściwie pojazdów), aby żaden z nich się ze sobą nie zderzył (czy to na samym skrzyżowaniu czy tuż przed nim).

Samochody jeżdżą z jednej strony na drugą, z różnymi prędkościami (jedne wolniej, drugie szybciej).

Nasza rola w tej grze ogranicza się ich zatrzymywania (tap’ując na wybrany pojazd) i przyspieszania (dynamiczniej przesuwając je po drodze). W raz z biegiem czasu, ilość samochodów się zwiększa - jak to bywa podczas korków.

Osiągnięcie 100 punktów nie powinno stanowić dla każdego problemu. Potem zaczyna się “jazda bez trzymanki”.

Traffic Rush jest bardzo dobrym zabijaczem czasu :). [pobierz] [3.4MB]

Next,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...