iLans - subkultura Apple g33ków

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

iSteam - zamarznięty ekran

iSteam jest aplikacja raczej z tych szpanerskich, ciekawych i jednocześnie bezużytecznych. Jest jednak “coś” w tej aplikacji co przyciąga do niej mnóstwo użytkowników. Chodzi o efekt zamarzniętego czy nawet oszronionego ekranu.

Fenomen polega na tym, że:

  • mróz można zeskrobać, roztopić,
  • występuje symulacja “ciepła”, pod wpływem czego pojawiają się spływające kropelki wody (reagują na kierunek przychylenia iPhone’a),
  • gdy dmuchniemy do mikrofonu to ekran ponownie zamarza - wg mnie najbardziej efektowny bajer ;).

Aplikację polecam każdemu, kto chce zaszpanować przed znajomymi czy też zrobić wrażenie na jakiejś dziewczynie. Program dostępny za darmo!

I am rich!

Ot taka ciekawostka, dla użytkowników, którzy nie śledzili na gorąco informacji o nowych aplikacjach na iPhone. Jakiś czas temu w AppStore pojawiła się aplikacja o nazwie “I Am Rich”. Kosztowała tylko 999$ (w Europie 800€). Najlepsze w tym wszystkim było to, że nie miała żadnych funkcji prócz pojawienia się obrazka z rubinem. Aplikację kupiło 8 osób - 6 z Ameryki i po jednej z Niemiec i Francji.

Aplikacja od momentu pojawienia się wzbudziła wiele kontrowersji i szybko została usunięta, bo jeden z kupujących kupił ją przez przypadek i poskarżył się Apple, że aplikacja tyle kosztuje i nie jest żartem. Poniżej obrazek z możliwościami tej aplikacji.

Ludzie z serwisu ZDNet śmieją się, że zaraz pojawią się klony tej aplikacji i będą się nazywać tak:

  • I Am Proor (Jestem biedny) za 0.01$,
  • I Am Stupid (Jestem głupi) za 1999.99$,
  • I Was Rich (Byłem bogaty) za 10 000 000 $

Coś w tym jest ;).

Tuning iPhone 2g

Bardzo fajny tuning iPhone’a 2g zrobiony przez użytkownika forum myapple.pl - FASTIE. Pomalował on swojego iPhone’a na szpanerski kolor czarny. To nie wszystko. Fastie zrobił jeszcze podświetlane (diodami) logo Apple z tyłu. Jak sam pisze na forum, pobór mocy baterii się nie zwiększył po tej modyfikacji.

iPhone - iKona zajebistości?

Każdy kto śledził wydarzenia związane z premierą tego telefony lub coś słyszał, to zadawał sobie pytanie „co oni widzą w tym badziewiu? Przecież są inne fajne, lepsze telefony!”. Wszyscy myślą, że jak mam iPhone’a to jestem kasiasty, bufonen, ignorantem, lanserem i nie widzę niczego inne poza tymi produktami (Apple znaczy się).

Ostatecznie na ten telefon zdecydowałem się będąc w Warszawie, gdzie pracowałem sobie przez okres wakacji. Nie chciałem kupować generacji 1G, bo „hakierowanie” telefonu mi nie odpowiadało. Potem trzeba się użerać z różnymi problemami. Postanowiłem poczekać do polskiej premiery 3G. Wszyscy się podniecali i stali w (sztucznych) kolejkach po ten telefon. Potem cały świat się śmiał z Polski.

Mam znajomego, który kupił go w dzień premiery, tylko po to by zaszpanować w pracy, że JUŻ go ma. Chore.

Kupienie iPhona, to nie było takie proste zadanie.  Co już było szczytem wszystkiego. Przychodzę do salonu Ery (Warszawa, Galeria Wileńska), w niedzielę, w krótkich spodenkach, koszulce i torbie na ramieniu. Oczywiście jak to w Warszaffce, tłok i kolejki. Spoko, mogę poczekać, w końcu to iPhone! Szybka piłka ze sprzedawcą – chcę ten telefon, bez abonamentu. Sprzedawca popatrzył się na mnie jak na idiotę i poszedł na zaplecze. Przyniósł, pokazał, omówił i kupuję. Wyciągam moją nową kartę płatniczą z chipem (istotne), by zapłacić, a ten gość do mnie z tekstem:

- A na tej karcie będzie tyle pieniędzy?

Nosz kurwica mnie strzeliła, już miałem mu mówić, że specjalnie zwiększałem limit tylko na ten zakup i zabrałem pieniądze rodzicom i babci! Potem się „okazało”, że terminal nie przyjmuje kart, takich jak moja. Taaaa, jasne, chcę zrobić przekręt! W końcu kupiłem go za gotówkę a za karę zabrałem garść cukierków ;)!

Powstaje pytanie: czy aby kupić ajfona, trzeba przyjść wystrojonym w gajerku, cwelkami patatajkami (półbuty), ochroniarzami, złotą kartą płatniczą i Rolexem na ręku?

Witamy w rzeczywistości. Na uczelni pokazałem iPhone’a. I się zaczęło – po co ten telefon kupiłeś, on nie ma MMS’ów! Jak ja uwielbiam tych debili. Po co mi MMS’y? Ile w życiu ich wysłałeś, dwa, trzy? Odkąd mam telefon, czyli prawie 6 lat, to wysłałem 3 MMS’y! Po takim odbiciu piłeczki już ze mną nie dyskutują nad niezajebistością tego uprzędzenia.

Kolejna sytuacja – pociąg relacji Warszawa – Lublin. Tłok w pociągu i stoję w przejściu, bo nie ma miejsc siedzących. Tu też mało się nie przewróciłem. Siedzi sobie takich dwóch krawaciarzy z iPhone’ami i się bawią. Pierwsze co mnie zastanowiło, to dlaczego tłuczą się w drugiej klasie. Nie stać ich na pierwszą klasę? Mają przecież iPhone.
Jeden z nich miał na szyi wielki pokrowiec, aby się mu sprzęt nie porysował - „maj preszes!”.
Dosiadłem się do nich pod koniec podróży, oczywiście w krótkich spodenkach, podartych jeansach i tak! Też pokazałem im mój sprzęcik. Szybko schowali je. Nie byli już tacy zajebiści pewnie ;).

Takich sytuacji z lanserami/frajerami mogę opisywać i opisywać. Denerwują mnie ludzie, którzy kupili ten telefon, aby tylko pokazać, że stać ich i przez to są zajebiści. Pokazanie im, że każdy może go mieć i zobaczyć ich bezcenne miny, to jest coś miłego. Takich ludzi trzeba sprowadzać szybko na ziemię. Zauważyłem jedno, im bardziej na wschód Polski, tym bardziej zajebisty jesteś pokazując się na mieście z iPhonem, ba nawet można rwać na to dziewczyny. Na zachodzie Polski, nie robi to już takiego wrażenia.

Oczywiście są jeszcze ludzie, którzy kupują ten telefon z powodu jego funkcjonalności.  I to jest fajne, bo z takimi ludźmi można porozmawiać, wymienić się doświadczeniem. A z takim lanserem? Rozmowa pewnie będzie przebiegać tak:
- I jak się sprawuje?
- Zajebisty jest, nie?
- No…

Polska to jeszcze kraj, gdzie ludzie w każdym widzą rywala, gdzie trzeba być zawsze lepszym od niego. Smutne trochę, ale jak dla mnie prawdziwe.

,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...