iLans - subkultura Apple g33ków

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

Machinarium tylko na iPada 2 (sic!)

Pamiętacie wpis o grze Machinarium? Jest to jedna z ciekawszych gier ma Maca. Wraz z popularnością urządzeń Apple takich jak: iPhone i iPad, twórcy tej gry postanowili stworzyć mobilną wersję tej gry. Fani powinni się cieszyć. Niestety tylko wybrani. Otóż mobilna wersja tej gry będzie dostępna tylko i wyłącznie na iPada 2.

Na swoim blogu, twórcy - Amanita - tłumaczą się tym, że gra “potrzebuje trochę więcej pamięci i szybszego CPU”. Te wymagania spełnia, niestety, tylko iPad 2.

Dobra wiadomość jest taka, że gra została już zgłoszona i czeka na akceptację. Jeżeli wszystko będzie dobrze, gra będzie dostępna już 8 września.

Cena jeszcze nie jest znana.

Uni War

Na tą grę, podobnie jak Tiki Towers, załapałem się w promocji. Przez jeden dzień była dostępna za darmo (swoją drogą będę musiał chyba zacząć pisać o takich jednodniowych promocjach w AppStore).

Uni War jest grą strategiczną. Na dodatek turową i heksadecymalna (jednostka wojenna może poruszać się w jedną z sześciu stron). Ta gra powinna się znaleźć na pulpicie każdego maniaka gier na iPhone. To coś w stylu klasyka. Jedna z (naj)lepszych gier turowych na iPhone jaka się pojawiła. Z tą grą miałem styczność już wcześniej - kiedy była dostępna wersja lite. Mimo dość ubogiego scenariusza wersja demonstracyjna bardzo mnie wciągnęła. Teraz w nią gram w każdej wolnej chwili.

Do wyboru mamy 3 rasy - ludzie, maszyny i potworki (każda posiada 8 wyjątkowych jednostek). Jak to bywa w tym rodzaju gier, każda z “ras” ma swoje mocne i słabe strony, ale wszystko jest dobrze zbalansowane, więcnie ma sytuacji, że ktoś jest faworytem. Gracz decyduje o “sile”.

Mocną stroną Uni War jest jej grywalność. Strasznie wciąga. Jest co wciągać: tryb kampanii (21 misji), gra z przeciwnikiem na jednym urządzeniu oraz multiplayer, który jest baaardzo rozbudowany (można grać w jednocześnie 20 gier, ponad 50 map, dedykowana strona i forum, wojny klanów). W trybie multiplayer jeszcze nie grałem i nie wiem czy będę chciał. Gdy gram w kampanie i myślę, że rundę udaje mnie się przejść w max. 10 minut, to faktycznie trwa to ponad pół godziny. Nie chcę myśleć jak bardzo mnie wciągnie tryb multiplayer :).

No i ten pikselart.

Aktualnie gra kosztuje 2.39€, to i tak tanio w porównaniu co oferuje nam ta gra. [kup]

Traffic Rush

Skromna, prosta i bardzo grywalna gra. Tak można opisać Traffic Rush (wydana przez Donut Games), moją nową ulubioną darmową grę na iPhone’a. Darmową, bo przez pewien czas była to płatna gra i kosztowała 1€. Oczywiście zainteresowałem się nią, wtedy gdy była jako darmowa :).

O co chodzi w grze? Trzeba w taki sposób sterować kolejnością przejeżdżających przez skrzyżowanie samochodów (a właściwie pojazdów), aby żaden z nich się ze sobą nie zderzył (czy to na samym skrzyżowaniu czy tuż przed nim).

Samochody jeżdżą z jednej strony na drugą, z różnymi prędkościami (jedne wolniej, drugie szybciej).

Nasza rola w tej grze ogranicza się ich zatrzymywania (tap’ując na wybrany pojazd) i przyspieszania (dynamiczniej przesuwając je po drodze). W raz z biegiem czasu, ilość samochodów się zwiększa - jak to bywa podczas korków.

Osiągnięcie 100 punktów nie powinno stanowić dla każdego problemu. Potem zaczyna się “jazda bez trzymanki”.

Traffic Rush jest bardzo dobrym zabijaczem czasu :). [pobierz] [3.4MB]

Farm Frenzy

Chciałbyś być rolnikiem? Chociaż przez chwilę? Od jakiegoś czasu próbuje nim być ;) i nawet nieźle mi idzie. Gram w tą grę w każdej wolnej chwili jaką mam - pociąg, autobus, “komnata westchnień”. Non-stop. Bardzo wciąga i dzięki niej czas baaaardzo szybko leci. Ostatnimi grami, które mnie tak mocno wciągnęły były: TapDefence, Wild West Pinball czy Stategery.

O co chodzi w grze? Prosta symulacja wsi, gdzie hodujemy zwierzęta, one dają nam “produkty”, które możemy przerabiać a potem sprzedać je na targu. Za zarobione pieniądze inwestujemy w kolejne zwierzęta, budynki i jedzenie. I tak w kółko. Na szczęście twórcy zapewni nam całkiem niezłą zabawę. Poprzez misje jakie musimy wykonywać. Na czas! Na przykład trzeba uzbierać 1000 monet złota i dwie owce w czasie 2 minut.

Aby nie było tak prosto, to twórcy gry postanowili nam trochę uprzykrzyć życie poprzez misie, które nagle się pojawiają i wyrzucają produkty i zwierzęta z farmy.

Do każdego zadania mamy dwa czasy w jakich możemy się zmieścić. Każdy z nich jest premiowany złotym i srebrnym medalem. Za zebrane punkty z misji możemy rozbudowywać budynki.

Z misji na misję, gra się coraz trudniej i dłużej i trzeba się na prawdę nieźle nakombinować aby zmieścić się w określonym czasie. Wszystko zależy od tego jak rozplanujemy budowę i zakup zwierząt czy budynków.

Muzyka podczas ustawiania gry (profil gracza itp) jest bardzo podobna do gry Heroes na PC. Podczas samego już gra jest dobra - oddaje klimat grania.

Wady? Podczas dość długiego i namiętnego grania (dlatego tyle nie pisałem na blogu) zauważyłem jedną rzecz. gdy chcemy powstrzymać niedźwiedzia przed pozbyciem się produktów i zwierząt z naszej farmy klikając (tapując?) w niego, to nie zawsze się udaje. Mogą być większe problemy z tym, gdy mamy aktywną studnię, gdzie możemy sadzić trawę dla zwierząt. Efektem dość często jest posadzenie trawy zamiast powstrzymania miśka. Podobnie jest ze zbieraniem produktów. Po za tą jedną niedogodnością nie zauważyłem innych wad.

Gra, początkowo, kosztował prawie 5 euro. Potem cena została obniżona do 1 euro. Myślę, że stosunek ceny do grywalności jest idealny i gra jest warta tych pieniędzy. [klik]

Strategery

Strategery jest jest jedną z pierwszych aplikacji / gier, na które wydałem pieniądze w AppStore. O tym czy warto wydać te 99 centów napiszę pod koniec.

Już sama nazwa tej gry podpowiada nam, że będziemy mieli do czynienia ze strategią. Strategią turową dokładniej. Gra przypomina planszową grę Ryzyko (The Risk). Cel mamy jeden - podbić świat (mapę), atakując wrogie krainy.

Każda kraina składa się z 7 lub 10 pól na kostki. To właśnie suma wyrzuconych oczek będzie stanowiła siłę Twojego ataku. Twoja armia to koloru niebieskiego kółka na tego samego koloru krainie. Zaś przeciwnicy, to pozostałe sześciokąty.

Możliwości ułożeń tych krain jest dość dużo, bo za każdym razem są losowo generowane.

Zasady gry:

  • aby zaatakować przeciwnika najpierw trzeba zaznaczyć swoje “państwo” a następnie wrogie (zostaną wyrzucone kości),
  • wygrywa ten, który będzie miał większą ilość oczek (jeżeli wynik jest ten sam, to remis idzie na korzyść obrońcy),
  • w celu przeprowadzenia ataku trzeba posiadać minimum dwa kółka,
  • po każdej rundzie są przyznawane bonusy w postaci kółek; ilość dodatkowych kółek zależy od maksymalnej ilość połączonych ze sobą krain.

Opcje:

  • 4 poziomy trudności: łatwy, normalny, ciężki i brutalny (zero litości dla człowieka ;),
  • 3 rodzaje map: mała, średnia i duża,
  • oraz tryb multiplayer: na jednym urządzeniu może grać maksymalnie 5 graczy (na zasadzie podaj dalej urządzenie),
  • autosave, po każdy wyjściu z gry

Gra na pewno jest warta tego niecałego dolara. Wciąga tak samo jak TapDefence i jest doskonała na dłuższe podróże. Frajda z grania jest tym bardziej większa, że kombinacja ułożeń krain jest bardzo duża. A wraz ze wzrostem poziomu trudności i wielkości planszy jest coraz ciekawiej!

Polecam każdemu tą grę

Link do AppStore ze Strategery

Tap Defence

Tap Defence to gra z kategorii “tower defence”, w której naszym zadaniem jest powstrzymanie wroga przemierzającego z jednego miejsca (start) do drugiego (meta) po określonym torze (labiryncie). Jednostki nieprzyjaciela różnią sie od siebie wytrzymałością, szybkością a nawet odpornością na pewnego rodzaju broń. My za pokonanie każdej wrogiej jednostki dostajemy nagrody pieniężne oraz możliwość odkrywania nowych jednostek. Tyle tytułem wstępu.

W Tap Defence musimy przeszkodzić potworkom w drodze z Piekła do Nieba, stawiając obok ścieżki wspomniane wcześniej wieże. Do wyboru mamy wieże strzelnicze i spowalniające wroga. Każda wieża ma swoje wady i zalety. Jedna zadaje więcej obrażeń, ale wolniej strzela, inna zupełnie odwrotnie. Po każdym etapie walczymy z tzw. “bossem”, gdzie po jego zabiciu dostajemy tzw. punkty “halo”, które możemy wymienić na nowy rodzaj broni.

Gra ma trzy poziomy trudności - easy, medium i hard. Każdy poziom ma 43 etapy do przejścia. Mnie udaje się dojść maksymalnie do 31 ;).

Kolejnym wielkim atutem tej gry jest to, że jest całkowicie za darmo.

Gra jest wyśmienita na dłuższe podróże. Na przykład w pociągu, komunikacji miejskiej itp. Strasznie wciąga i sprawi, że stracisz poczucie czasu. Polegam każdemu, kto lubi łamigłówki, gry strategiczne i logiczne.

Grają w Tap Defence udało mnie się znaleźć buga. Mianowicie gdy włączymy tryb inny niż easy i od razu (lub po zabiciu kilku potworków lub przejściu jednej gry - z tym rożnie bywa) klikniemy w “research” to przy odkrywaniu większego udziału procentowego w złocie pojawi się wartość null. Gdy powrócimy do poziomy easy, też to będzie i można to odkryć. Jak na poniższym obrazku.

,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...