Jakiś czas temu, dostałem od znajomego linka do gry - Machinarium. Początkowo to była zwykła nie pozorna gra. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy wgłębiłem się w szczegóły. Pod tym adresem - http://machinarium.net/demo/ (można grać w przeglądarce - flash, lub pobrać - klik) - znajduje się wersja demo tej gry, które baaardzo wciąga. Naprawdę!
Machinarium jest przygodowo-logiczną grą, w której trzeba rozwiązywać łamigłówki, aby nasz bohater (robocik) przeszedł kolejny etap gry. Zbieramy przedmioty, które można łączyć w inne - bardziej użyteczne.
W W Machinarium podoba mi się klimat - taki steampunk’owy, oraz muzyka, która dobrze nastraja efektywne myślenie - pozwala się odprężyć a zarazem zmusić do myślenia ;).
Jak piszą twórcy tej gry - demo, to jedynie 10% całej gry. Aktualnie zatrzymałem się na trzecim etapie i nie wiem co dalej ;).
O Machinarium nie wspomniałbym bez powodu. Pełna wersja dostępna jest na Mac OS i kosztuje $20. Co więcej, w pełnej wersji dostajemy 30 plansz do przejścia, dodatkowe łamigłówki oraz ścieżkę dźwiękową w mp3 (bez DRM - ang. cyfrowe zarządzanie prawami).
Myślę, że gra przypadnie każdemu “makowcowi” do gustu ;).
Tiki Towers [pobierz] jest tą z gier, która w dniu premiery wzbudzała wiele kontrowersji. Wszystko z powodu tego, że pomysł i grafika sa łudząco podbne do macowej gry - World Of Goo. Mimo, że użytkownicy iPhone’ów wyrazili chęć pojawienia się tej gry w wersji mobilnej i się jej doczekali w postaci Tiki Towers, to jednak niesmak po stronie twórców pozostał. Jak to bywa w przypadku dość wybrednych posiadanych jabłek, zapowiedzieli, że nie będą kupować tej gry.
Celem gry - podobnie jak w Korporacji Goo - jest przeprowadzenie małpek z jednego miejsca do do drugiego, w taki sposób, by po drodze zebrały jak największą ilość bananów. Utrudnieje w tej grze polega na tym, że konstrukcja (most), z bambusów, po której skaczą małpki jest bardzo wrażliwa na wstrząsy (i może się złamać, przewrócić). Jeżeli coś nie tak ułożymy to most się zerwie i mniej punktów dostaniemy.
Gra od niedawna jest dostępna w wersji LITE [pobierz]. Pełna wersja oferuje:
5 różnych wysp i 45 poziomów,
budowanie mostów i wież używając bambusów, kokosów i winorośli,
realizm fizyk: grawitacja, oddziaływanie na inne przedmioty itp.
Tap Defence to gra z kategorii “tower defence”, w której naszym zadaniem jest powstrzymanie wroga przemierzającego z jednego miejsca (start) do drugiego (meta) po określonym torze (labiryncie). Jednostki nieprzyjaciela różnią sie od siebie wytrzymałością, szybkością a nawet odpornością na pewnego rodzaju broń. My za pokonanie każdej wrogiej jednostki dostajemy nagrody pieniężne oraz możliwość odkrywania nowych jednostek. Tyle tytułem wstępu.
W Tap Defence musimy przeszkodzić potworkom w drodze z Piekła do Nieba, stawiając obok ścieżki wspomniane wcześniej wieże. Do wyboru mamy wieże strzelnicze i spowalniające wroga. Każda wieża ma swoje wady i zalety. Jedna zadaje więcej obrażeń, ale wolniej strzela, inna zupełnie odwrotnie. Po każdym etapie walczymy z tzw. “bossem”, gdzie po jego zabiciu dostajemy tzw. punkty “halo”, które możemy wymienić na nowy rodzaj broni.
Gra ma trzy poziomy trudności - easy, medium i hard. Każdy poziom ma 43 etapy do przejścia. Mnie udaje się dojść maksymalnie do 31 ;).
Kolejnym wielkim atutem tej gry jest to, że jest całkowicie za darmo.
Gra jest wyśmienita na dłuższe podróże. Na przykład w pociągu, komunikacji miejskiej itp. Strasznie wciąga i sprawi, że stracisz poczucie czasu. Polegam każdemu, kto lubi łamigłówki, gry strategiczne i logiczne.
Grają w Tap Defence udało mnie się znaleźć buga. Mianowicie gdy włączymy tryb inny niż easy i od razu (lub po zabiciu kilku potworków lub przejściu jednej gry - z tym rożnie bywa) klikniemy w “research” to przy odkrywaniu większego udziału procentowego w złocie pojawi się wartość null. Gdy powrócimy do poziomy easy, też to będzie i można to odkryć. Jak na poniższym obrazku.
Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.
Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.
Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.
Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...