iLans - subkultura Apple g33ków

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

Uszkodzone wejście na słuchawki?

Dzisiaj miałem dzień pełen atrakcji z iPhone’em. Właściwie to były dwie atrakcje. Dobra i zła. Zacznę od tej dobrej ;).

Od dłuższego czasu nie działał mi mikrofon przy słuchawkach do iPhone. Początkowo myślałem, że to ten pstryczek na słuchawkach odmówił posłuszeństwa. Pogodziłem się z utratę tej fajnej funkcjonalności. Po pewnym czasie ilość rozmów telefonicznych u mnie dość znacząco wzrosła i trzymanie telefonu ręką przy uchu mijało się z celem.

Zauważyłem że jak lekko wysunę tego “pina” z wejścia na słuchawkę to wszystko działa OK. Więc postawiłem na wadliwe słuchawki - coś nie tak ze stykami.

Jakież było moje zdziwienie gdy przyszły nowe słuchawki i sytuacja się powtórzyła.

Poszukałem w sieci i znalazłem poradę, aby spróbować wygrzebać brud jaki tam mógł osiąść… Do tego potrzebowałem wykałaczki ;).

Efekt? Jak na zdjęciu:

I wszystko działa tak jak trzeba ;). Trochę się tego nazbierało.

Ta zła wiadomość to taka, że gdy chciałem dzisiaj przełożyć sobie kartę SIM, używając tego “spinacza”, który jest dołączany w pudełku, podczas rutynowego wkładania, coś mi strzeliło w środku. Od tej pory nie mogę wyjąć karty SIM, a ten “spinacz” mogę sobie wkładać, wkładać i wkładać - wchodzi cały szpikulec do środka, a szufladka ani drgnie. Jutro idę do salonu głównego Ery w Lublinie i zobaczymy czy coś mi poradzą…

iPhone 3G S - ceny (ERA)

Era opublikowała cennik dla abonentowców, którzy będą chcieli kupić najnowszy model iPhone: 3G S. Ceny jak zwykle są wysokie.

I tak. W abonamencie (dla nowych klientów) za 95zł iPhone 3g 8GB, iPhone 3G S 16GB, iPhone 3G S 32GB będzie kosztował odpowienio (24 miesiące / 36 miesięcy): 799/399zł, 1099/699zł, 1499/1099zł.

Z kolei w abonamencie za 195zł ceny mają się następująco: 1/1zł, 299/1zł, 699/299zł.

W najdroższym abonamencie za 345zł: 1/1zł, 1/1zł, 269/1zł.

Ceny obowiązują od 31 lipca 2009.

Stali klienci na pewno mogą liczyć na jakieś upusty (np. zamiania punktów z programu “Era Premia”).

Na stronie Ery nie ma jeszcze informacji ile będzie kosztował sam telefon: bez simlocka i bez abonamentu.

Cennik w Orange powinien się pojawić w najbliższym czasie.

iPhone po uderzeniu w beton ;)

Fotkę podesłał mi Kuba, któremu iPhone wypadł z kieszeni i uderzył w beton. ;).

Trzeba przyznać, że to wytrzymały sprzęt i mimo pajączka na touch screenie, telefon działa - co widać na załączonym obrazku.

Wymiana takiej szybki w Erze, to wydatek około 800zł. Na Allegro można już nieco taniej dostać.

Simlock, iPhone 3G, ERA

iPhone w Erze (w Lublinie) to chyba jakieś Science Fiction! Wczoraj udałem się do salonu celem zdjęcia simlocka. 15 minut tam siedziałem. Nie miałem ze sobą dowody zakupu ;), ale Pan który mnie obsługiwał, szybko i sprawnie potwierdził moją wersję zdarzeń i dostałem kopię dowodu zakupu - następnym razem będę już przygotowany!

I się zaczęło. Pierwsze pytanie jakie dało mi do myślenia, że będą problemy to pytanie o “to narzędzie do wyciągania SIM”. Drugie o “kabelek do iTunes”. Po co mi takie akcesoria przy sobie?

Potem okazało się, że kilka dni wcześniej w systemie Ery pojawił się ticket z podobną prośbą zdjęcia simlocka…

Potem gość odprawił swoje magiczne rytuały z moich iPhone’em, podłączył kabelek… i błąd. Jakiś error. Okazała się potem, że trzeba wsadzić kartę innego operatora. Padło do mnie kolejne pytanie: “czy ma pan inną sim?”. Dzięki mojemu Kochanie, która ma telefon w innej sieci - miałem ;). Ciekawe co by się stało gdyby zamiast mnie przyszedł stareotypowy g33k ;).

Oczywiście nic się nie udało zrobić w tym kierunku. Zostałem poproszony o przyjście w poniedziałek. Będą dzwonić do Warszawy w razie czego.

Apple nie zadbał o to, aby wyszkolić czy przygotować ludzi (czy to z Ery czy z Orange) na wszystkie możliwe sytuacje? Potem okazało, że gość z którym miałem doczynienia jeszcze nigdy TEGO nie robił. Na cały główny salon Ery tylko jeden człowiek wiedział o co chodzi.

iPhone - iKona zajebistości?

Każdy kto śledził wydarzenia związane z premierą tego telefony lub coś słyszał, to zadawał sobie pytanie „co oni widzą w tym badziewiu? Przecież są inne fajne, lepsze telefony!”. Wszyscy myślą, że jak mam iPhone’a to jestem kasiasty, bufonen, ignorantem, lanserem i nie widzę niczego inne poza tymi produktami (Apple znaczy się).

Ostatecznie na ten telefon zdecydowałem się będąc w Warszawie, gdzie pracowałem sobie przez okres wakacji. Nie chciałem kupować generacji 1G, bo „hakierowanie” telefonu mi nie odpowiadało. Potem trzeba się użerać z różnymi problemami. Postanowiłem poczekać do polskiej premiery 3G. Wszyscy się podniecali i stali w (sztucznych) kolejkach po ten telefon. Potem cały świat się śmiał z Polski.

Mam znajomego, który kupił go w dzień premiery, tylko po to by zaszpanować w pracy, że JUŻ go ma. Chore.

Kupienie iPhona, to nie było takie proste zadanie.  Co już było szczytem wszystkiego. Przychodzę do salonu Ery (Warszawa, Galeria Wileńska), w niedzielę, w krótkich spodenkach, koszulce i torbie na ramieniu. Oczywiście jak to w Warszaffce, tłok i kolejki. Spoko, mogę poczekać, w końcu to iPhone! Szybka piłka ze sprzedawcą – chcę ten telefon, bez abonamentu. Sprzedawca popatrzył się na mnie jak na idiotę i poszedł na zaplecze. Przyniósł, pokazał, omówił i kupuję. Wyciągam moją nową kartę płatniczą z chipem (istotne), by zapłacić, a ten gość do mnie z tekstem:

- A na tej karcie będzie tyle pieniędzy?

Nosz kurwica mnie strzeliła, już miałem mu mówić, że specjalnie zwiększałem limit tylko na ten zakup i zabrałem pieniądze rodzicom i babci! Potem się „okazało”, że terminal nie przyjmuje kart, takich jak moja. Taaaa, jasne, chcę zrobić przekręt! W końcu kupiłem go za gotówkę a za karę zabrałem garść cukierków ;)!

Powstaje pytanie: czy aby kupić ajfona, trzeba przyjść wystrojonym w gajerku, cwelkami patatajkami (półbuty), ochroniarzami, złotą kartą płatniczą i Rolexem na ręku?

Witamy w rzeczywistości. Na uczelni pokazałem iPhone’a. I się zaczęło – po co ten telefon kupiłeś, on nie ma MMS’ów! Jak ja uwielbiam tych debili. Po co mi MMS’y? Ile w życiu ich wysłałeś, dwa, trzy? Odkąd mam telefon, czyli prawie 6 lat, to wysłałem 3 MMS’y! Po takim odbiciu piłeczki już ze mną nie dyskutują nad niezajebistością tego uprzędzenia.

Kolejna sytuacja – pociąg relacji Warszawa – Lublin. Tłok w pociągu i stoję w przejściu, bo nie ma miejsc siedzących. Tu też mało się nie przewróciłem. Siedzi sobie takich dwóch krawaciarzy z iPhone’ami i się bawią. Pierwsze co mnie zastanowiło, to dlaczego tłuczą się w drugiej klasie. Nie stać ich na pierwszą klasę? Mają przecież iPhone.
Jeden z nich miał na szyi wielki pokrowiec, aby się mu sprzęt nie porysował - „maj preszes!”.
Dosiadłem się do nich pod koniec podróży, oczywiście w krótkich spodenkach, podartych jeansach i tak! Też pokazałem im mój sprzęcik. Szybko schowali je. Nie byli już tacy zajebiści pewnie ;).

Takich sytuacji z lanserami/frajerami mogę opisywać i opisywać. Denerwują mnie ludzie, którzy kupili ten telefon, aby tylko pokazać, że stać ich i przez to są zajebiści. Pokazanie im, że każdy może go mieć i zobaczyć ich bezcenne miny, to jest coś miłego. Takich ludzi trzeba sprowadzać szybko na ziemię. Zauważyłem jedno, im bardziej na wschód Polski, tym bardziej zajebisty jesteś pokazując się na mieście z iPhonem, ba nawet można rwać na to dziewczyny. Na zachodzie Polski, nie robi to już takiego wrażenia.

Oczywiście są jeszcze ludzie, którzy kupują ten telefon z powodu jego funkcjonalności.  I to jest fajne, bo z takimi ludźmi można porozmawiać, wymienić się doświadczeniem. A z takim lanserem? Rozmowa pewnie będzie przebiegać tak:
- I jak się sprawuje?
- Zajebisty jest, nie?
- No…

Polska to jeszcze kraj, gdzie ludzie w każdym widzą rywala, gdzie trzeba być zawsze lepszym od niego. Smutne trochę, ale jak dla mnie prawdziwe.

,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...