iLans - subkultura Apple g33ków

Avatar

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

W końcu mogę zarządzać programami iPhone w iTunes…

A ile mi to nerwów zjadło. W pewnym momencie nawet zacząłem się zastanawiać nad zmianą telefonu - może się popsuł ten, jakże zajebisty, sprzęt.

Rozwiązanie tego problemu okazało się, jak zwykle, banalne.

Przyczyną tego całego zamieszania, było moje sknerstwo (a jakże). Tak sobie skonfigurowałem iPhone’a, aby nic, kompletnie bez mojej wiedzy nie pobierał z internetu. Czytałem, różne już historie o tym jak iPhone coś, komuś aktualizował, a potem przyszła faktura, po której właściciel o mały włos nie zaczął wąchać kwiatków od spodu. Są takie aplikacje, szczególnie gdy ktoś lubi grać. Chodzi tutaj głównie o program do zarządzania kontem w AppStore, który też sprawdza czy nie ma nowych wersji gier.

Jak na prawdziwą sknerę przystało, zablokowałem ten program, aby nikt upoważniony nie mógł kupować gier bez mojego upoważnienia. I to była kluczowa decyzja.

Nie wiem dlaczego, ale zablokowanie tej aplikacji, spowodowało zablokowanie możliwości zarządzaniem programami w moim telefonie przez iTunes.

Co ludzie mówią o iPadzie?

Dzisiaj postanowiłem dokładniej zapoznać się z opiniami o nowym urządzeniu Apple - iPadzie :). Przejrzałem dużo opinii na ten temat i postanowiłem zebrać, te najciekawsze w jednym miejscu. Nie które uszczypliwe, chamskie, wredne, miłe. Zapraszam do lektury (zachowałem oryginalną pisownię).

Na pierwszy ogień idą czytelnicy Wirtualnej Polski:

- ktos: “nokia n97 jest o wiele lepsza od tego g………. ipad jest tylko zabawka dla szpanu”

- Barak Obama: “jak to do ucha przyłożyc??” oraz szybka riposta od Jana: “w Hameryce wszystko jesty wielkie to i telefony robia wielkie .”

- anty: “dzieciarnia i tak naciągnie starych albo ukradnie babci dowód. Nie ma to jak lans…”

- andy: “produkty apple sa oparte na technologii ktorej pc czy tak inaczej mowiac IBM nigdy nie osiagnie.Powod prosty apple slucha klientow i daje im to co chca nawet jesli o tym jeszcze nie wiedza, to tak jak z muzyka, nastepnie sam wszystko produkuje i nie masz tu badziewia z Chin, A tak w ogole to polski narodzik zafascynowany jest liczbami, typu ile giga, ile predkosc dysku, ile ma moja bema, ile zarabia sasiad.a tu liczy sie jakosc w czym apple jest najlepszy. sluchalem sie tzw porad moich kumpli znawcow z ktorych jeden byl nawet programistom i kupielem piec, i nigdy wiecej tego nie zrobie, mam w domu 2 maczki i chodza jak marzenie, w tym jeden 24″ iMac, po prostu kosmos.polecam wywalcie te swoje pc i kupujcie apple.”

- norad: “jeszcze dodać brak portu HDMI co w takim urządzaniu powinno być standardem. brak portów USB to w ogóle dla mnie szok. czyżby Apple postanowił dodawać każde z tych “udogodnień w następnych wersjach?”

- Mercz: “Już ja nie wiem co ale mam iphona i jest lepszy od ipada bo mniejszy poręczniejszy i szybszy nie wiem poco apple to wypuścił :/”

Teraz Gazeta.pl:

- Grzechu: “i oto kolejny iShit.”

- jeremiasz: “brak flasha, brak wielozadaniowosci, brak video calling, brak SIM - swiecacy gadzet dla idiotow - poczekam na iPada 2 lub 3 lub 6G z obsluga tych funkcji i wowczas zaczne sie zastanawiac co to wogole jest”

- arn: “Lol, myslalem ze bedzie mozna to podlaczac do kompa przez USB i rysowac rysikiem - takie porzadne narzedzie dla grafikow. A tu lol, no przegladarka bez usb :D Nawet mp3 sie nie da posluchac :D”

- km: “Bardzo cieszy mnie, ze aPple rowniez dostrzeglo i popiera trend upowszechniania technologii dla starszych uzytownikow. Ekran zwyklego iphona byl zdecydowanie zbyt maly. Dodatkowo brak mozliwosci podlaczenia wszelkich urzadzen bazujacych na wspolczesnych interfejsach (USB, SD) ograniczy mozliwosc zepsucia czegos przez zbyt pojetnych wnuczkow.  Innym segmentem, do ktorego zapewne przemowi to rozwiazanie beda ‘Hip-Hopowcy’ wyposazeni w odpowiednie duze kieszenie w spodniach… z ktorych mozna wyjac pieniazki i wlozyc nowa zabawke…”

- pikkollo: “i aż 64GB !! produceni tanich laptopów pewnie mają gacie pełne strachu”

Dziennik Internautów:

- Krajst: “Fajne, ale czekam na konkurencję, która pewnie zrobi coś mniej kultowego niż przegniłe jabłko, ale zapewne lepszego i mam nadzieję, że tańszego….”

Zapewne sekciarze Apple mówią tylko “ohh” i “ahh”. U mnie w korpo, też się zachwycają i mówią “że będzie to hicior, dlatego kupie sobie ten sprzęt bez względu na cenę” :).

Magic Mouse - recenzja

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie, Magic Mouse nie rozkochała mnie w sobie od pierwszego dotyku. O pierwszego wejrzenia już lepiej. Ale po kolei.

Wygląd.

Tutaj trzeba przyznać - Apple jest bezkonkurencyjne, a właściwie projektanci, którzy potrafią zrobić nawet z myszki dzieło sztuki. W najnowszej wersji myszki, nie ma już znienawidzonej, nie tylko przeze mnie, “łechtaczki”, czyli kuleczki do scrollowania. Zamiast tego jest jeden, zajmujący 75% powierzchni myszki, multi touch (bardzo miły w dotyku :). Oczywiście są też przyciski, działające analogicznie do Mighty Mouse.

Jeśli chodzi o sprawę “leżenia” gryzonia w ręku, to czytałem opinie, negatywne, że boli nadgarstek po pewnym czasie. Da się przyzwyczaić do jej profilu.

Funkcjonalność.

I tutaj tak na prawdę zaczynają się schody. Największym bajerem w tej myszce jest sam fakt “miziania” myszki, czyli scrollowanie w każdą stronę. Bardzo dobrze to zastępuję kuleczkę z Mighty Mouse, która miała tendencję do brudzenia się i trzeba było często ją czyścić. Ciekawe co się stanie gdy myszka nam spadnie (całkiem przypadkowo) i uderzy częścią czułą na dotyk ;).

- Klikalność.

Pierwsze co się rzuca w oczy, to brak trzeciego przycisku, bez którego przeglądanie stron w przeglądarce staje się koszmarem. Bo nie ma jak, prosto i szybko, otworzyć hiperłącze w nowej zakładce (co bardziej doświadczeni Internauci robią - a makowcy tacy są, chyba, że czegoś nie wiem?). Trzeba się wesprzeć dodatkowym klawiszem na klawiaturze - Command. Z tym dodatkowym klawiszem, a dokładniej tym konkretnym, jest problem, bo z Command robi się zoom ekranu i nie raz zdarzało mi się otwierać link w nowej zakładce i robić lekki zoom. Po pewnym czasie staje się to irytujące. Można oczywiście zmienić sobie klawisz w ustawieniach.

- Przemieszczanie kursora.

Też jest trochę upośledzone. Nawet bardzo. Jeżeli chcę przesunąć kursor z punktu A do punktu B, o odległość około 200 pikseli, to równie dobrze mógłbym się udać na podróż dookoła świata ;). Poważnie. Można to zrobić szybciej i mniej intuicyjnie - dynamiczniej ruszyć myszką w danym kierunku. Ale tutaj pojawia się problem, co wtedy gdy nam wyśliźnie się z ręki? Wiem, że czuć tutaj trochę złośliwości, ale dla moich potrzeb to porażka. Taką czułość na pewno docenią graficy, gdzie dokładność pikselowa jest bardzo potrzebna.

Bateria.

Muszę przyznać, że nie wiem jak długo trzyma bateria (3 tygodnie tekstów to za mało), ale zaletą jest to, że dwa paluszki już były w komplecie.

Brak kabelka to zaleta.

Naprawdę. Nie dość, że zwiększa się nam pole działania, to jeszcze (w przypadku większych monitorów) można na leżąco czytać (z zoomem) dokumenty czy przeglądać strony www (czytać dłuuugie dyskusje, wpisy na blogach).

Czy bym kupił Magic Mouse?

Nie. Ze względu na cenę, brak trzeciego przycisku. Za takie pieniądze - 300 zł - nie dość, że znajdę coś tańszego, podobnego funkcjonalnie to jeszcze mi zostanie na jakąś fajną grę. Myszka jest fajna, wybiega znacznie w przyszłość dzięki multi-touch ale to nie dla mnie.

Machinarium

Jakiś czas temu, dostałem od znajomego linka do gry - Machinarium. Początkowo to była zwykła nie pozorna gra. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy wgłębiłem się w szczegóły. Pod tym adresem - http://machinarium.net/demo/ (można grać w przeglądarce - flash, lub pobrać - klik) - znajduje się wersja demo tej gry, które baaardzo wciąga. Naprawdę!

Machinarium jest przygodowo-logiczną grą, w której trzeba rozwiązywać łamigłówki, aby nasz bohater (robocik) przeszedł kolejny etap gry. Zbieramy przedmioty, które można łączyć w inne - bardziej użyteczne.

W W Machinarium podoba mi się klimat - taki steampunk’owy, oraz muzyka, która dobrze nastraja efektywne myślenie - pozwala się odprężyć a zarazem zmusić do myślenia ;).

Jak piszą twórcy tej gry - demo, to jedynie 10% całej gry. Aktualnie zatrzymałem się na trzecim etapie i nie wiem co dalej ;).

O Machinarium nie wspomniałbym bez powodu. Pełna wersja dostępna jest na Mac OS i kosztuje $20. Co więcej, w pełnej wersji dostajemy 30 plansz do przejścia, dodatkowe łamigłówki oraz ścieżkę dźwiękową w mp3 (bez DRM - ang. cyfrowe zarządzanie prawami).

Myślę, że gra przypadnie każdemu “makowcowi” do gustu ;).

Gelaskins iPhone - mam i ja!

Nie tak dawno dość mocno narzekałem na folię ochronną na iPhone’a jaką jest Invisible Shield. Dlatego w poniedziałek zamówiłem sobie Gelaskina. Z kilku powodów:

  • gorzej być już nie może ;) i na pewno nic nie stracę (prócz pieniędzy),
  • koszt Gelaskina jest nieporównywalnie niższy, ba, nawet na gratisa można się załapać ;),
  • ożywia iPhone’a fajnym wzorkiem.

Zalety:

  1. Dużo prostsza obsługa. Naklejenie tego jest banalne. Nie ma żadnych mikro-pęcherzyków powietrza. Nie trzeba robić jakiś magicznych rytuałów (np. pryskanie palców).
  2. Materiał dużo sztywniejszy.
  3. Nie ma “naklejek” na rogi telefonu przez co nie trzeba się męczyć z dopasowywaniem co do milimetra.
  4. Fajny wzorek z tyłu telefonu.
  5. Gratis - podstawka na piwo ;D.
  6. Cena - 45zł.

Wady:

Tylko jedna “część” - na tył. Myślałem, że coś przezroczystego będzie na ekran dotykowy. W efekcie mam jeszcze folię na ekranie z Invisible Shield, która dobrze wygląda.

Z zakupu jestem bardzo zadowolony ;).

PLAYMOBILE a Mac OS

Tak się składa, że od jakiegoś czasu jestem “disabled” ;) - leżę w szpitalu. Już prawie ponad tydzień od zabiegu i prawie dwa tygodnie od przyjęcia na izbie. Jakby nie patrzeć zaczęło mi się przykrzyć bez netu, a jako, że muszę leżeć cały czas (no prawie), to czas mi się dłuży.

Postanowiłem postarać się o jakiś mobilny net. Padło na Play, bo miał najkorzystniejsze ceny i no i modemy były kompatybilne z MAC OS, co dla mnie było dość istotnym czynnikiem. Oczywiście w trybie Pre-Paid, bo nie ma sensu wiązać się na dłużej jakimiś cyrografami.

Modem MF626

Modem MF626

Wybór padł na modem ZTE 626, który wg specyfikacji jest kompatybilny z MAC OS 10.3, 10.4, 10.5 + dodatki. Jakie było moje zdziwienie gdy po udanej instalacji aplikacja się wyłączała zaraz po uruchomieniu. Najlepsze było potem, jak zadzowniłem na infolinię PLAY ;). Pan konsultant powiedział mi, że może to być wina… portu USB ;). O ile w przypadku Windowsa jestem w stanie uwierzyć w to uwierzyć, tak w przypadku MAC OS… tak średnio. Ponadto konsultant zapewnił mnie, że z moją wersją OS, czyli 10.5.7, modem działa bez problemu. Otóż chcę powiedzieć, że tak nie jest i ZTE 626 nie działa.

Modem Huawei E156G HSDPA

Modem Huawei E156G HSDPA

Kolejna rzecz, to wymiana modemu, na inny - droższy. Tym razem Huawei E156G HSDPA. Tutaj na szczęście wszystko już działa bez problemu. Co więcej, programu nie trzeba instalować, a tylko dwa razy kliknąć, połączyć się z sieci i już.

Nie wspomnę tylko i formalnościach jakie trzeba spełnić przy “wymianie” sprzętu, bo wg Play, modem jest sprawny, a że nie działa u mnie, to nie ich problem. Skończyło się wszystko na podpisaniu oświadczenia, że nie będę miał pretensji do operatora.

Pozostaje już tylko jedno pytanie, chyba retoryczne. Czy za każdy dodatek do Maca trzeba zapłacić więcej, by mieć gwarancję poprawnego działa?

Minigore

Jak napisali o niej twórcy: trójwymiarowa strzelanka (survival shooter). Gra opisuje losy John’a Gore’a, małego kwadratowego kolesia, który został otoczony przez włochate, wściekłe bestie z super ostrymi zębami. Twoim zadaniem jest ocalić John’a przed tymi potworami.

W praktyce wygląda to tak ;). Lądujesz na środku jakiegoś zadupia (pewnie dżungla jakaś) i strzelasz we wszystko co się rusza, a po drodze zbierasz - jak to mówi John - “Uuuu LOOT” ;).

Muszę przyznać, że na początku miałem dość spory problem z ogarnięciem sterowania. Dwie wielkie kropki. Lewa - ruch, prawa - strzelanie. Także początkowo może zniechęcić. Jak już dojdziemy do wprawy, to tylko patrzeć na listę rekordów jak rośnie ilość unicestwionych potworów.

Co do potworów. Jest ich kilka rodzai. Zwykłe, wielkie (które po strzale “rozmnażają się” na mniejsze”), ogniste.

Czasem z potworów wypadnie jakaś rzecz (loot, item), która pomoże nam zwiększyć ilość zabitych.

Muzyczka również bradzo klimatyczna.

Gdy ktoś się jeszcze wahał, to polecam obejrzeć intro Minigore’a:

Dobrze zabija czas i wciąga ;). Kosztuje tylko 79 eurocentów. [kup]

DrawRace - fajna wyścigówka!

Jak zobaczyłem wideo pokazującą gameplay tej gry… to od razu pomyślałem sobie, że muszą ją mieć! Dlaczego? Ano dlatego, że przypominała mi starą kultową grę “Żużel” (lub “Speedway” się nazywała). Nie wiem czy pamiętacie. Ale była taka gra na PC, gdzie jeździło się po torze żużlowym takimi kreseczkami ;). Grało się w to na informatyce w liceum ;).

DrawRace, jest czymś podobnym. Mamy tor (a właściwie kilka) i naszym zadaniem, jest “wyznaczyć” trasę samochodu (wyścigówki) smarując palcem po torze. Nie jest to takie proste, bo trzeba uważać, aby nie brać za ostrych zakrętów (poślizgi wtedy są). Wciąga ;).

Torów jest kilka, o różnym poziomie trudności - jest w czym wybierać.

Kolejna rzecz, to ilość graczy. Można grać w pojedynkę i konkurować z rywali z sieci (najlepszy czas można wysłać na ich serwer), ścigać się z najlepszymi “drajwerami” na świecie ;). Kolejne dwa tryby, to granie na dwóch i trzech graczy. Wtedy każdy z osobna smaruje trasę i się ścigamy.

Kreska i muzyka jest bardzo dobra. Nie mam do nieh zastrzeżeń.

Tak wygląda gra w akcji:

Ostatnią zaletą jest cena… zaledwie 79 eurocentów! Zachęcam wszystkich do grania! [kup]

Finger Sprint - wyścigi palców

O grach bardzo dawno nie pisałem. Dlatego dzisiaj chcę Wam zaproponować coś ciekawego, nietuzinkowego i dość wciągającego.

Wczoraj postanowiłem przejrzeć sobie listę najlepszych darmowych gier na iPhone. Jako, że dawno tam nie zaglądałem, to miałem w czym wybierać. Moją szczególną uwagę przykuła gra wspomniana w tytule wpisu - Finger Race (w wersji lite). Gdy nie ma w pierwszej 10tce, ale wg mnie powinna się tam znaleźć za sam pomysł ;).

O co chodzi w tej grze? Trzeba przebierać palcami (biegać) po ekranie urządzenia tak szybko jak się da ;).

Gra oferuje nam, w wersji lite, jeden tryb: “bieg” na 1 metr ;). Mój najlepszy czas, jak do tej pory wynosi 5,18s, ale już widziałem czasy w granicach 2.15s ;).

Takk wygląda ta gra w akcji:

Pobierz grę. Pełna wersja kosztuje 99 centów i daje nam możliwość porównania wyników z innymi graczami, oraz “biegi” na 2 i 5 metrów. [kup].

Netbook od Apple, bajerem multimedialnym?

Wiele osób (i serwisów) często lubi poplotkować nowych rzeczach od Apple. Nic w tym dziwnego. Każda - ciekawsza - plotka jest podchtywana przez media i nagłaśniana. Dzisiaj, w dobie coraz większej popularności komputerów przenośnych, Apple staje się coraz większym konkurentem - mimo astronomicznych cen (nawet w Polsce).

A jako, że ostatnimi czasy coraz większą popularnością cieszą się netbooki, to wszyscy próbują odczytać ruchy Jobs’a. Było by czymś nienormalnym, gdyby Apple chciało odpuścić sobie ten kawałek tortu. Przykład iPhone’a pokazuje, że innowacyjność i ciekawe rozwiązania deklasują konkurencję.

Plotek o netbooku od Apple pojawia się coraz więcej. Kontrastują one  niektórymi wypowiedziami “grubych ryb”, które często mówiły, że netbook, to nieporozumienie i jeszcze nie czas. A tu dzisiaj czytam kolejną plotkę w której mowa, że Apple, który robi nowy netbook, tak naprawdę będzie kolejną zabawką dla gadzieciarzy. Wg nieoficjalnych informacji, ma to być coś na wzór tabletu (10” przekątna) dotykowego. Podobno ktoś usłyszał coś od któregoś z inżynierów, że są już pierwsze prototypy.

Ba. Niektórzy przewidują, że może to być jakaś prosta platforma do grania. A widząc, to co się dzieje na rynku gier mobilnych, gry na iPhone, cieszą się ogromną populatnością. Także można przypuszczać, że ten nowy produkt może się okazać konkurentem konsol (ale tych przenośnych).

Co z tego wyjdzie, czas pokaże ;).

Next,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...

Ostatnie wpisy