iSlash
Nie wiem dlaczego, ale mam fazę na ninja, tzn. wszystko co ma z tym związek biorę, gry, programy, tapety itp. Tak też się stało w przypadku gry iSlash, zdecydowanie zręcznościowej i tylko pozornie wyglądającą na łatwą do przejścia.
O co chodzi?
Naszym celem w grze, jest odrąbanie części platformy po której latają gwiazdki ninja (shurikeny). “Biegają” one sobie w cały świat, z różnymi prędkościami. Proste to jest gdy jest mało gwiazdek i wolno latają, ale wraz ze zdobywanymi skillami robi się coraz ciekawiej. Nie trudno zauważyć więc, że jest to gra mocno zręcznościowa.

Na powyższym obrazku widać grę w akcji. Różnego rodzaju gwiazdki, drewniana platforma z przeszkodami (metalowe wykończenie, którego nie da się przeciąć), bambus, który wskazuje jaka część platformy została odrąbana. Na tym bambusie dość ważnym elementem jest czerwona szarfa, która pokazuje nam ile jeszcze trzeba odrąbać :).

Duellogames zapewniło nam trochę bajerów w postaci pomocnych artefaktów np. dynamity czy buddy, które pozwalają nam zniszczyć jedną (losową) gwiazdkę czy na jakiś czas zwolnić czas.
Grze towarzyszy klimatyczna muzyka.
Niewątpliwie jest to wciągająca gra i polecam ją każdemu na długie, autobusowe podróże, tym bardziej że nie jest droga - niecałe 1 euro.
[kup]
Gry EA Sports za 79 eurocentów!
Od wczoraj do dzisiaj trwa wielka promocja na gry od EA Sports! Wszystkie super tytuły za jedyne 79 eurocentów!
$.99 for the first time
- COMMAND & CONQUER™ RED ALERT™ (wcześniej $6.99)
- FIFA 10 by EA SPORTS™ (wcześniej $4.99)
- MADDEN NFL 10 by EA SPORTS (wcześniej $6.99)
- Need for Speed Shift (wcześniej $6.99)
- Need For Speed™ Undercover (wcześniej $4.99)
- SimCity™ (wcześniej $2.99)
- Dragon’s Lair (wcześniej $4.99)
- JEWEL QUEST MYSTERIES: CURSE OF THE EMERALD TEAR (wcześniej $2.99)
- Trivial Pursuit (wcześniej $4.99)
- NBA Live by EA Sports (wcześniej $2.99)
- Tiger Woods PGA TOUR® BY EA SPORTS™ (wcześniej $2.99)
- BATTLESHIP (wcześniej $1.99)
- CONNECT 4 (wcześniej $2.99)
- Surviving High School (wcześniej $2.99)
- THE GAME OF LIFE Classic Edition (wcześniej $1.99)
- CLUE (wcześniej $1.99)
- YAHTZEE™ Adventures (wcześniej $2.99)
Fruit Ninja!
Kto nie chciałby zostać ninja? Ta gra to umożliwia.

Od dłuższego czasu gram w super grę - Fruit Ninja. Jak można się domyśleć z nazwy gry, będziemy prześladować owoce. I tyle jeśli o filozofię tej gry, która jest strasznie wciągająca. Naszym zadaniem jest ściąć jak najwięcej owoców, który są wyrzucane w górę. Oczywiście owoce tniemy palcem, któremu towarzyszy świst naszego “miecza” niczym z dobrego anime. Autorzy tej gry - studio HalfBrick - zadbało o to, aby ścinanie owoców nie było takie proste i sielankowe. Dla zmyłki wypuszczane są bomby. Jeśli którąś ruszymy, robi się wielkie BOOOOOM! i kończymy grę.
Jeżeli opanujemy dobrze władanie “mieczem” i będziemy potrafili ściąć za jednym razem kilka owoców (minimum 3) to dostaniemy podwójną ilość punktów tzw. combosy. Są jeszcze “critical hits” (ciosy krytyczne), ale nie doszedłem do tego jak to się dzieje.
Na chwilę obecną gra udostępnia dwa tryby grania: normal i zen mode. Zen mode jest bez bomb i mamy półtorej minuty na ścięcie jak największej liczby owoców. Trzeci będzie przy następnej aktualizacji.
Gdyby było mało, to po każdej zakończonej grze dostajemy ciekawostkę związaną z owocami.
Wszystko to za jedyne 0,79€. [kup]
Uni War
Na tą grę, podobnie jak Tiki Towers, załapałem się w promocji. Przez jeden dzień była dostępna za darmo (swoją drogą będę musiał chyba zacząć pisać o takich jednodniowych promocjach w AppStore).
Uni War jest grą strategiczną. Na dodatek turową i heksadecymalna (jednostka wojenna może poruszać się w jedną z sześciu stron). Ta gra powinna się znaleźć na pulpicie każdego maniaka gier na iPhone. To coś w stylu klasyka. Jedna z (naj)lepszych gier turowych na iPhone jaka się pojawiła. Z tą grą miałem styczność już wcześniej - kiedy była dostępna wersja lite. Mimo dość ubogiego scenariusza wersja demonstracyjna bardzo mnie wciągnęła. Teraz w nią gram w każdej wolnej chwili.

Do wyboru mamy 3 rasy - ludzie, maszyny i potworki (każda posiada 8 wyjątkowych jednostek). Jak to bywa w tym rodzaju gier, każda z “ras” ma swoje mocne i słabe strony, ale wszystko jest dobrze zbalansowane, więcnie ma sytuacji, że ktoś jest faworytem. Gracz decyduje o “sile”.
Mocną stroną Uni War jest jej grywalność. Strasznie wciąga. Jest co wciągać: tryb kampanii (21 misji), gra z przeciwnikiem na jednym urządzeniu oraz multiplayer, który jest baaardzo rozbudowany (można grać w jednocześnie 20 gier, ponad 50 map, dedykowana strona i forum, wojny klanów). W trybie multiplayer jeszcze nie grałem i nie wiem czy będę chciał. Gdy gram w kampanie i myślę, że rundę udaje mnie się przejść w max. 10 minut, to faktycznie trwa to ponad pół godziny. Nie chcę myśleć jak bardzo mnie wciągnie tryb multiplayer :).
No i ten pikselart.
Aktualnie gra kosztuje 2.39€, to i tak tanio w porównaniu co oferuje nam ta gra. [kup]
Tiki Totems
Tą grę udało mi się zdobyć w promocji. Przez jeden dzień była za darmo w AppStore. Jak za darmo dają to trzeba brać, nawet w ciemno. Nazwa gry jest łudząco podobna do innej gry na iPhone - Tiki Towers, której z resztą towarzyszyło kilka kontrowersji.
Uwaga: gra jest jeszcze dostępna za darmo! :) [pobierz]
O co chodzi w grze? W skrócie: trzeba uspokoić gniew boga Tiki, który zamieszkuje mistyczną wyspę Tikonia. Wszystko rozchodzi się o totem. Naszym zadaniem jest “znieść” w bezpieczny sposób boski totem - tzn. tak aby nie upadł na ziemię. Jest tylko jeden problem. Kamienie, na który stoi totem, mają specjalne właściwości (odbijają się, są niezniszczalne, niszczą się parami). Trzeba zacząć od tego, że kamienie możemy niszczyć np. tapując na nie. Na wszystkie działają prawa fizyki, co dodatkowo utrudnia sprawę.

Grywalność. Do dyspozycji mamy 5 rund, z których każda zawiera 16 scenariuszy co daje nam 80 opcji. Kolejne są w przygotowaniu. Poziom trudności jest bardzo zróżnicowany. Mnie się to spodobało. Nawet bardzo. Są plansze, których przejście jest banalnie proste - wystarczy kilka razy tapnąć na kamienie. Są też takie, gdzie trzeba było główkować więcej niż 5 minut, tylko dlatego, że trzeba było zniszczyć kamienie w odpowiedniej kolejności i w dobrze dobranym odstępie czasu. W sumie, wszystkie scenariusze przeszedłem w 3 dni (grając po 10-15 minut).
Wada. Jest jedna. Fizyka. W pewnych momentach jest dość nienaturalna. Głównie chodzi o kamienie, które mają właściwości odbijania się.
Bardzo fajna gra. Polecam każdemu. Szkoda tylko, że tak mało tych gier.
Traffic Rush
Skromna, prosta i bardzo grywalna gra. Tak można opisać Traffic Rush (wydana przez Donut Games), moją nową ulubioną darmową grę na iPhone’a. Darmową, bo przez pewien czas była to płatna gra i kosztowała 1€. Oczywiście zainteresowałem się nią, wtedy gdy była jako darmowa :).
O co chodzi w grze? Trzeba w taki sposób sterować kolejnością przejeżdżających przez skrzyżowanie samochodów (a właściwie pojazdów), aby żaden z nich się ze sobą nie zderzył (czy to na samym skrzyżowaniu czy tuż przed nim).
Samochody jeżdżą z jednej strony na drugą, z różnymi prędkościami (jedne wolniej, drugie szybciej).
Nasza rola w tej grze ogranicza się ich zatrzymywania (tap’ując na wybrany pojazd) i przyspieszania (dynamiczniej przesuwając je po drodze). W raz z biegiem czasu, ilość samochodów się zwiększa - jak to bywa podczas korków.
Osiągnięcie 100 punktów nie powinno stanowić dla każdego problemu. Potem zaczyna się “jazda bez trzymanki”.
Traffic Rush jest bardzo dobrym zabijaczem czasu :). [pobierz] [3.4MB]
Farm Frenzy
Chciałbyś być rolnikiem? Chociaż przez chwilę? Od jakiegoś czasu próbuje nim być ;) i nawet nieźle mi idzie. Gram w tą grę w każdej wolnej chwili jaką mam - pociąg, autobus, “komnata westchnień”. Non-stop. Bardzo wciąga i dzięki niej czas baaaardzo szybko leci. Ostatnimi grami, które mnie tak mocno wciągnęły były: TapDefence, Wild West Pinball czy Stategery.
O co chodzi w grze? Prosta symulacja wsi, gdzie hodujemy zwierzęta, one dają nam “produkty”, które możemy przerabiać a potem sprzedać je na targu. Za zarobione pieniądze inwestujemy w kolejne zwierzęta, budynki i jedzenie. I tak w kółko. Na szczęście twórcy zapewni nam całkiem niezłą zabawę. Poprzez misje jakie musimy wykonywać. Na czas! Na przykład trzeba uzbierać 1000 monet złota i dwie owce w czasie 2 minut.
Aby nie było tak prosto, to twórcy gry postanowili nam trochę uprzykrzyć życie poprzez misie, które nagle się pojawiają i wyrzucają produkty i zwierzęta z farmy.
Do każdego zadania mamy dwa czasy w jakich możemy się zmieścić. Każdy z nich jest premiowany złotym i srebrnym medalem. Za zebrane punkty z misji możemy rozbudowywać budynki.
Z misji na misję, gra się coraz trudniej i dłużej i trzeba się na prawdę nieźle nakombinować aby zmieścić się w określonym czasie. Wszystko zależy od tego jak rozplanujemy budowę i zakup zwierząt czy budynków.
Muzyka podczas ustawiania gry (profil gracza itp) jest bardzo podobna do gry Heroes na PC. Podczas samego już gra jest dobra - oddaje klimat grania.
Wady? Podczas dość długiego i namiętnego grania (dlatego tyle nie pisałem na blogu) zauważyłem jedną rzecz. gdy chcemy powstrzymać niedźwiedzia przed pozbyciem się produktów i zwierząt z naszej farmy klikając (tapując?) w niego, to nie zawsze się udaje. Mogą być większe problemy z tym, gdy mamy aktywną studnię, gdzie możemy sadzić trawę dla zwierząt. Efektem dość często jest posadzenie trawy zamiast powstrzymania miśka. Podobnie jest ze zbieraniem produktów. Po za tą jedną niedogodnością nie zauważyłem innych wad.
Gra, początkowo, kosztował prawie 5 euro. Potem cena została obniżona do 1 euro. Myślę, że stosunek ceny do grywalności jest idealny i gra jest warta tych pieniędzy. [klik]
Tylko dzisiaj. Promocja na Roswell Fighter
Pisałem o tej grze w ostatnim wpisie. Cena tą strzelankę to 2,39 euro. Dzisiaj jest jednak promocja i tą grę można kupić za 79 eurocentów ;).
Chętnych chcących kupić grę zapraszam pod ten link: [klik]. Swoją wersję już kupiłem.
PUFF!
Fajna zboczona aplikacja iPhone i iPod Touch ;). Oczywiście, Japończycy ją wymyślili - któż by inny. Tylko oni są znani z takich “skrzywień”. O co chodzi w aplikacji? Musimy tak “dmuchnąć”, aby seksownej Japoneczce, kiecka poszła w górę (jak najwyżej) i pokazała trochę majteczek ;). Im więcej tym lepiej. Za każdym razem wydaje bardzo fajny głos. Coś w stylu: “Chciałabym więcej, ale się wstydzę” ;).
Aplikacja kosztuje nie całego euro, ale czy jest warta zachodu? Ciężko powiedzieć. Jeżeli kogoś kręcą seksowne japonki to pewnie pobierze aplikację. Mi wystarczyło, że zobaczyłem powyższe wideo.
Dla Japończyków taka aplikacja to rarytas ;).
Gdyby ktoś chciał kupić to [klik].