A ile mi to nerwów zjadło. W pewnym momencie nawet zacząłem się zastanawiać nad zmianą telefonu - może się popsuł ten, jakże zajebisty, sprzęt.
Rozwiązanie tego problemu okazało się, jak zwykle, banalne.
Przyczyną tego całego zamieszania, było moje sknerstwo (a jakże). Tak sobie skonfigurowałem iPhone’a, aby nic, kompletnie bez mojej wiedzy nie pobierał z internetu. Czytałem, różne już historie o tym jak iPhone coś, komuś aktualizował, a potem przyszła faktura, po której właściciel o mały włos nie zaczął wąchać kwiatków od spodu. Są takie aplikacje, szczególnie gdy ktoś lubi grać. Chodzi tutaj głównie o program do zarządzania kontem w AppStore, który też sprawdza czy nie ma nowych wersji gier.
Jak na prawdziwą sknerę przystało, zablokowałem ten program, aby nikt upoważniony nie mógł kupować gier bez mojego upoważnienia. I to była kluczowa decyzja.
Nie wiem dlaczego, ale zablokowanie tej aplikacji, spowodowało zablokowanie możliwości zarządzaniem programami w moim telefonie przez iTunes.
Stało się :). Dzisiaj, oficjalnie, cały świat dowiedział się o istnieniu - tego jakże mistycznego - urządzenia. Od kilku miesięcy znani i mniej znani przepychali się o to, kto poda więcej szczegółów o tablecie. Nawet pojawiały się zdjęcia itp.
Pytanie teraz jakie trzeba sobie zadać czy będzie to coś co zrewolucjonizuje rynek. Przyjmie się jako uniwersalne urządzenie do czytania PDF’ów? Będzie stanowiło konkurencję dla czytników PDF, które nie tak dawno miały premiery? Co z grami na iPhone? Większy wyświetlacz, lepsze parametry, to większe możliwości dla developerów.
Parametry:
1,27 cm grubości,
ekran IPS o przekątnej 9,7 cala,
procesor Apple A4, taktowany zegarem 1 GHz,
16, 32 lub 64 GB pamięci,
dostaniemy też klawiaturę,
tablecie działać będą wszystkie aplikacje z App Store.
Jest to nowiusieńka gra na którą warto zwrócić większą uwagę. Tym bardziej, że przez krótki czas (nie wiadomo jak krótki) będzie kosztować $0.99, potem cena skoczy do $2.99.
Dlaczego grą się warto zainteresować? Ano dlatego, że:
jest to zręcznościówka,
przypomina stare dobre gdy na Amigę czy inne telefony komórkowe - trzeba omijać przeszkody sterowcem. Były też podobne gry we flashu gdzie trzeba było przelecieć labirynt z przeszkodami samolocikiem. Oczywiście grawitacja działa i jak nie damy “gazu” to spadamy.
Co jeszcze jest za w tej grze:
bardzo fajna grafika,
bardzo dobre efekty specjalne (wybuchy etc.),
20 poziomów,
fabuła,
5 różnych lokalizacji (np. mroczny las, góry etc.),
intuicyjne sterowanie,
czy międzynarodowy ranking najlepszych graczy.
Przed ostatecznym zakupem warto obejrzeć gameplay:
Crazy Penguin Catapult utrzymuje się po dziś dzień w top10 najpopularniejszych, darmowych aplikacji w AppStore. Komentarze grających i oceny bardzo dobre i wysokie. Ciężko się dziwić - grafika bardzo przyjemna. Animacja pingwinków z jajem. Szczególnie gdy przy wystrzeliwaniu ich z katapulty nie trafimy w “przejście” i wylądujemy na ścianie. Pingwin zsuwa się po niej z kwaśną i zabawną miną - jak w kreskówkach Looney Tunes.
Nawigacja jest prosta i intuicyjna. Tapnięciem wystrzeliwujemy pingwiny oraz nimi atakujemy.
Celem gry jest uratowanie “dziewczyny” z rąk niedobrego misia polarnego. Każdy etap dzieli się dwie części. Pierwsza to wybranie drużyny - jak na załączonym wyżej obrazku. Pingwiny się po niej spuszczają i są gotowe do akcji. Żeby było ciekawiej, to pingwiny muszą być wystrzelone przez specjalny otwór. Więc w jednej misji można mieć maksylmalną lub minimalna ilość armii. Drugi etap to strącenie jak największej liczby miśków jednym pingwinem.
Co do grywalności… zdania są podzielone. Jedni uważają, że to bardzo dobra gra - bo za darmo. Drudzy, że zbyt schematyczna i na maksymalnie 15 minut. Osobiście przystaję przy tej drugiej opinii. Jak dla mnie za krótko się w to gra.
Opisywałem wersję LITE, która jest trochę okroja w porównaniu do wersji płatnej (4,99$).
Dzisiaj w moje ręce wpadła bardzo fajna (jak nie zajedwabista!) gra. Jest nią Space Deadbeef (gdyby tłumaczyć to na polski to tytuł będzie brzmiał: Kosmiczka Martwa Mielonka ;), którą można nabyć za całkowite zero złotych! Jest to strzelanka wypuszczona przez studio I.D.P.
Sterowanie jest proste i intuicyjne. Tapnięcie na ekran powoduje, że statek porusza się w górę i dół. Na szczęście nie ma tutaj zaimplementowanego sterowania poprzez czujnik ruchu, co według mnie bardzo by utrudniło frajdę grania.
Strzelanie też jest proste. Najeżdżamy na wrogą jednostkę, co powoduje namierzenie jej. Gdy zdejmiemy palec z ekranu zaczyna się niezła sieczka, która zrobiła na mnie największe wrażenie! Deszcze pocisków zdalnie sterowanych lecących we wrogie jednostki! To jest to co tygryski lubią najbardziej! Jeszcze efektowniej to wygląda gdy walczymy z “bossem”. Aż chce się niszczyć!
Gra nabiera impetu wraz z przechodzeniem do kolejnych etapów. Różnią sie one ilością wrogich jednostek i tym, ze strzelają.
A tak gra wygląda w akcji:
Grę polecam każdemu. Naprawdę warto pobrać. Wciąga - bardzo!
Jak podaje blog ipod.info.pl, są już akceptowane karty płatnicze! Jako, że mnie też to lekko irytowało - bardzo się cieszę z tego faktu. Teraz już nie będę musiał się ograniczać do darmowych gier na iPhone i będę mógł trochę bardziej na bogato poszaleć ;).
Jak się okazuje, w Rosji też można płacić wszystkimi kartami jednak sa pewne ograniczenia:
Ot taka ciekawostka, dla użytkowników, którzy nie śledzili na gorąco informacji o nowych aplikacjach na iPhone. Jakiś czas temu w AppStore pojawiła się aplikacja o nazwie “I Am Rich”. Kosztowała tylko 999$ (w Europie 800€). Najlepsze w tym wszystkim było to, że nie miała żadnych funkcji prócz pojawienia się obrazka z rubinem. Aplikację kupiło 8 osób - 6 z Ameryki i po jednej z Niemiec i Francji.
Aplikacja od momentu pojawienia się wzbudziła wiele kontrowersji i szybko została usunięta, bo jeden z kupujących kupił ją przez przypadek i poskarżył się Apple, że aplikacja tyle kosztuje i nie jest żartem. Poniżej obrazek z możliwościami tej aplikacji.
Ludzie z serwisu ZDNet śmieją się, że zaraz pojawią się klony tej aplikacji i będą się nazywać tak:
Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.
Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.
Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.
Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...