Update? :)
Obrazek mówiący wszystko :)

Oto jest pytanie. Jak wiecie, na moim blogu często pojawiają się wpisy poświęcone fajnym naklejkom na Mac’a :). Dzisiaj też mam taką dla Was. Jeżeli z jakiś względów lubisz komputery z nadgryzionym jabłkiem a iPhone’a nie uważasz za coś dobrego, ale już Adroida tak, to ta naklejka jest w sam raz dla Ciebie :>.

Całej pikanterii tej naklejce nadaje krew :). Osoby, które nie mają dystansu do siebie - a takimi są niektóre “jabłeczniki” może to nie podejść. Dla mnie ta naklejka jest pierwsza klasa, no i zastanowię się poważnie nad jej zakupem.
Kupić można, oczywiście na etsy za $9.99 :) + koszty przesyłki.
Wiem, że są osoby, które ze swoimi jabłkami obchodzą lepiej niż dziećmi. Trochę rozumiem tą ich nadopiekuńczość - nie jest tani ten sprzęt. Jeśli mowa o iPhone i to w dodatku iPhone 4… to już “nie dotykaj, bo popsujesz/potłuczesz” :). To co Wam dzisiaj pokażę, może rozwiązać problem. Po co kłaść swoje “maleństwo” w stacji dokującej - można przecież porysować! Lepiej ułożyć na poduszce (jak księżniczkę?).

Lepiej zatroszczyć się już nie da :). Taka poduszeczka kosztuje $20 i jest dostępna w sklepie Etsy. Jak pisze autor tego dzieła:
Poduszka jest wykonana z wysokiej jakości materiału, ozdobiona fajnymi ziarenkami i jest to 100% ręczna robota.
Robi wrażenie.
Dzisiaj trafiłem na bardzo ciekawą galerię zdjęć. Oczywiście sprzętu ze znaczkiem jabłka. Oczywiście nie poświęcałbym wpisu pierwszej, lepszej galerii. Bowiem ta galeria jest niezwykła. Przedstawia ona zniszczony sprzęt Apple. Zdjęcia jak zdjęcia, przedstawiają ten sprzęt po różnych przejściach. Gdyby nikt nie miał okazji popsuć tak drogiego sprzętu, to ma teraz taką okazję. Mnie osobiście przypadło zdjęcie Magic Mouse:

Bardzo fajnie pocięta, niczym kiełbaska :). Najlepsze są komentarze, dla niektórych to najgorszy widok :):
Not funny, not art.
czy ten:
this is not art, it’s a fail. anyone with me?
Więcej zdjęć tutaj.
Galeria sama w sobie jest OK :), jakaś tam forma sztuki, ale komentarze… jak dla mnie najwyższy stopień appleizmu.
Mam i ja :). Prawie. Właśnie zamówiłem i już nie mogę się doczekać. Jakiś czas temu pojawiły się bardzo fajne “wlepy” na maci z Królewną Śnieżką - pisałem o tym. Trzeba przyznać, że dość oryginalny pomysł. Nie ukrywam, że też chciałem mieć takie coś u siebie. Problem był jeden - mam czarnego maca i nie mogłem znaleźć odpowiedniej wersji. Aż do wczoraj. Znalazłem i zamówiłem.
Oczywiście chciałem się z Wami podzielić sklepem w którym dokonałem zamówienia, bo są w nim bardzo ciekawe projekt jak na przykład Iron Man (1, 2) czy Batman (1, 2, 3) :). Są też wlepy na iPada :).
Ceny i koszty transportu nie są wygórowane.
iPa(i)d too much :). Genialne.

Coś w tym jest jakby nie patrzeć :).
Jak wiecie, już niedługo będzie dzień Mamy :). W świecie “jabłeczników” nic nie jest zwykłe. W ostatnim czasie dużo mówi się o specjalnych czekoladkach, które (zapewne) zostały wymyślone dla osób, które chciałyby mieć “ajfona”, ale z różnych powodów nie mogą go mieć. Taki substytut na pocieszenie. Jednak założę się, że każdy “ajfonowiec” (prędzej w USA niż Polsce, bo u nas nie będzie dostępne), nie przepuści takie okazji i swojej Mamie kupi takie czekoladki - iChocolate.


Pomysłowe, prawda?
Gdyby ktoś jednak chciał zrobić prezent komuś, to może kupić taki zestaw (20 małych, ekskluzywnych, czekoladek) za jedyne… $46. Jaka cena sprzętu Apple, taka cena dodatków. Wyróżnienie z tłumu szarych ludzi kosztuje. Więc na temat tych ręcznie robionych czekoladek znajdziecie tutaj.
To chyba nie potrzebuje komentarza :).
Tak jak w przypadku iPhone, tak teraz się ludzie ustawiają w kolejkach.
Dzisiaj, mam nadzieję, miła wiadomość dla fanów iPhone. Na blogu sebasonido pojawił się wpis o podstawkach na piwo. W komplecie jest ich 6 (ikonki podstawowych aplikacji). Cena za komplet to około 30zł + koszty wysyłki. Za taką cenę jestem w stanie nabyć taki zestaw. Jest jeden problem. Aby cena była tak atrakcyjna trzeba zebrać odpowiednią ilość zamówień - tj.40-60 - wtedy drukarnia wykona to w taniej. Jeżeli jest ktoś z Czytelników zainteresowany takimi podstawkami. Osobiście zapisałem na listę chętnych. Taka podstawka zawsze się przyda i to nie koniecznie pod piwo.
Jeśli chodzi o same podstawki, to dowiedziałem się, że będą laminowane oraz będą miały okrągłe rogi.
Po więcej szczegółów odsyłam na wspomniany wcześniej blog.
Się zaczęło. Ruszyła maszynka do zarabiania pieniędzy. Mam na myśli firmy, które będą chciały zwiększyć swoje dochody jako dodatki do iPada. Na pierwszy rzut lecą ochraniacze, takie wielkie folie (kombinezony ochronne?). Patrzcie na obrazek poniżej. Z czym się to Wam kojarzy? :)

Podpaska. I to ze skrzydełkami. Nie mam pojęcia co palił projektant tej podpaski, ale. Normalnie bym napisał, że też tego chcę, ale w tym przypadku chyba nie.
Do rzeczy. Ta podpaska nazywa się iMax i składa się ze szczelnego winylu, pluszu i bawełny. Co ciekawe, ten kosmiczny projekt powstał jako odpowiedź na dużą ilość tweet’ów z pytaniem czy jest na rynku jakiś ochraniacz na iPada. Koszt takiej podpaski to tylko, a może aż $30. Dostępne w dwóch kolorach. Czujecie tą aluzję z czerwonym kolorem? :)
Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.
Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.
Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.
Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...
W wolnej chwili czytam: