iLans - subkultura Apple g33ków

Avatar

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

iPhone’owe ciasteczka

Obawiam się, że nie ma tutaj co się rozpisywać. Dzisiaj prezentuję Wam kolejną ciekawostkę, a może to fanatyzm, o iPhone. W właściwie jego użytkownikach. Jeszcze nie widziałem podobnej rzeczy dla innych telefonów. iPhone pod tym względem jest absolutnym rekordzistą.

W pewnej japońskiej piekarni, są tworzone przepyszne iPhone’y.

Prawdziwe dzieło :). Tak się prezentuje “ciastko” po wyjęciu z pudełeczka. Wszystko jest ręcznie robione, każda ikonka popularnej aplikacji. Na odwrocie, twórcy zadbali o takie szczegóły jak kamera :).

Więcej zdjęć na ten temat znajdziecie na stronie: http://blog.nobon.boo.jp/?eid=902818

Powstaje proste pytanie: jaki Apple’owy g33k będzie miał serce zjeść takie ciasteczko. Już widzę te wycieczki fanbojów po ciasteczka. Japończycy po raz kolejny dowiedli, że są niezwykłym narodem.

Co ludzie mówią o iPadzie?

Dzisiaj postanowiłem dokładniej zapoznać się z opiniami o nowym urządzeniu Apple - iPadzie :). Przejrzałem dużo opinii na ten temat i postanowiłem zebrać, te najciekawsze w jednym miejscu. Nie które uszczypliwe, chamskie, wredne, miłe. Zapraszam do lektury (zachowałem oryginalną pisownię).

Na pierwszy ogień idą czytelnicy Wirtualnej Polski:

- ktos: “nokia n97 jest o wiele lepsza od tego g………. ipad jest tylko zabawka dla szpanu”

- Barak Obama: “jak to do ucha przyłożyc??” oraz szybka riposta od Jana: “w Hameryce wszystko jesty wielkie to i telefony robia wielkie .”

- anty: “dzieciarnia i tak naciągnie starych albo ukradnie babci dowód. Nie ma to jak lans…”

- andy: “produkty apple sa oparte na technologii ktorej pc czy tak inaczej mowiac IBM nigdy nie osiagnie.Powod prosty apple slucha klientow i daje im to co chca nawet jesli o tym jeszcze nie wiedza, to tak jak z muzyka, nastepnie sam wszystko produkuje i nie masz tu badziewia z Chin, A tak w ogole to polski narodzik zafascynowany jest liczbami, typu ile giga, ile predkosc dysku, ile ma moja bema, ile zarabia sasiad.a tu liczy sie jakosc w czym apple jest najlepszy. sluchalem sie tzw porad moich kumpli znawcow z ktorych jeden byl nawet programistom i kupielem piec, i nigdy wiecej tego nie zrobie, mam w domu 2 maczki i chodza jak marzenie, w tym jeden 24″ iMac, po prostu kosmos.polecam wywalcie te swoje pc i kupujcie apple.”

- norad: “jeszcze dodać brak portu HDMI co w takim urządzaniu powinno być standardem. brak portów USB to w ogóle dla mnie szok. czyżby Apple postanowił dodawać każde z tych “udogodnień w następnych wersjach?”

- Mercz: “Już ja nie wiem co ale mam iphona i jest lepszy od ipada bo mniejszy poręczniejszy i szybszy nie wiem poco apple to wypuścił :/”

Teraz Gazeta.pl:

- Grzechu: “i oto kolejny iShit.”

- jeremiasz: “brak flasha, brak wielozadaniowosci, brak video calling, brak SIM - swiecacy gadzet dla idiotow - poczekam na iPada 2 lub 3 lub 6G z obsluga tych funkcji i wowczas zaczne sie zastanawiac co to wogole jest”

- arn: “Lol, myslalem ze bedzie mozna to podlaczac do kompa przez USB i rysowac rysikiem - takie porzadne narzedzie dla grafikow. A tu lol, no przegladarka bez usb :D Nawet mp3 sie nie da posluchac :D”

- km: “Bardzo cieszy mnie, ze aPple rowniez dostrzeglo i popiera trend upowszechniania technologii dla starszych uzytownikow. Ekran zwyklego iphona byl zdecydowanie zbyt maly. Dodatkowo brak mozliwosci podlaczenia wszelkich urzadzen bazujacych na wspolczesnych interfejsach (USB, SD) ograniczy mozliwosc zepsucia czegos przez zbyt pojetnych wnuczkow.  Innym segmentem, do ktorego zapewne przemowi to rozwiazanie beda ‘Hip-Hopowcy’ wyposazeni w odpowiednie duze kieszenie w spodniach… z ktorych mozna wyjac pieniazki i wlozyc nowa zabawke…”

- pikkollo: “i aż 64GB !! produceni tanich laptopów pewnie mają gacie pełne strachu”

Dziennik Internautów:

- Krajst: “Fajne, ale czekam na konkurencję, która pewnie zrobi coś mniej kultowego niż przegniłe jabłko, ale zapewne lepszego i mam nadzieję, że tańszego….”

Zapewne sekciarze Apple mówią tylko “ohh” i “ahh”. U mnie w korpo, też się zachwycają i mówią “że będzie to hicior, dlatego kupie sobie ten sprzęt bez względu na cenę” :).

iPad - tablet od Apple

Stało się :). Dzisiaj, oficjalnie, cały świat dowiedział się o istnieniu - tego jakże mistycznego - urządzenia. Od kilku miesięcy znani i mniej znani przepychali się o to, kto poda więcej szczegółów o tablecie. Nawet pojawiały się zdjęcia itp.

Pytanie teraz jakie trzeba sobie zadać czy będzie to coś co zrewolucjonizuje rynek. Przyjmie się jako uniwersalne urządzenie do czytania PDF’ów? Będzie stanowiło konkurencję dla czytników PDF, które nie tak dawno miały premiery? Co z grami na iPhone? Większy wyświetlacz, lepsze parametry, to większe możliwości dla developerów.

Parametry:

  • 1,27 cm grubości,
  • ekran IPS o przekątnej 9,7 cala,
  • procesor Apple A4, taktowany zegarem 1 GHz,
  • 16, 32 lub 64 GB pamięci,
  • dostaniemy też klawiaturę,
  • tablecie działać będą wszystkie aplikacje z App Store.

Cena: 499 dolarów :)

Magic Mouse - recenzja

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie, Magic Mouse nie rozkochała mnie w sobie od pierwszego dotyku. O pierwszego wejrzenia już lepiej. Ale po kolei.

Wygląd.

Tutaj trzeba przyznać - Apple jest bezkonkurencyjne, a właściwie projektanci, którzy potrafią zrobić nawet z myszki dzieło sztuki. W najnowszej wersji myszki, nie ma już znienawidzonej, nie tylko przeze mnie, “łechtaczki”, czyli kuleczki do scrollowania. Zamiast tego jest jeden, zajmujący 75% powierzchni myszki, multi touch (bardzo miły w dotyku :). Oczywiście są też przyciski, działające analogicznie do Mighty Mouse.

Jeśli chodzi o sprawę “leżenia” gryzonia w ręku, to czytałem opinie, negatywne, że boli nadgarstek po pewnym czasie. Da się przyzwyczaić do jej profilu.

Funkcjonalność.

I tutaj tak na prawdę zaczynają się schody. Największym bajerem w tej myszce jest sam fakt “miziania” myszki, czyli scrollowanie w każdą stronę. Bardzo dobrze to zastępuję kuleczkę z Mighty Mouse, która miała tendencję do brudzenia się i trzeba było często ją czyścić. Ciekawe co się stanie gdy myszka nam spadnie (całkiem przypadkowo) i uderzy częścią czułą na dotyk ;).

- Klikalność.

Pierwsze co się rzuca w oczy, to brak trzeciego przycisku, bez którego przeglądanie stron w przeglądarce staje się koszmarem. Bo nie ma jak, prosto i szybko, otworzyć hiperłącze w nowej zakładce (co bardziej doświadczeni Internauci robią - a makowcy tacy są, chyba, że czegoś nie wiem?). Trzeba się wesprzeć dodatkowym klawiszem na klawiaturze - Command. Z tym dodatkowym klawiszem, a dokładniej tym konkretnym, jest problem, bo z Command robi się zoom ekranu i nie raz zdarzało mi się otwierać link w nowej zakładce i robić lekki zoom. Po pewnym czasie staje się to irytujące. Można oczywiście zmienić sobie klawisz w ustawieniach.

- Przemieszczanie kursora.

Też jest trochę upośledzone. Nawet bardzo. Jeżeli chcę przesunąć kursor z punktu A do punktu B, o odległość około 200 pikseli, to równie dobrze mógłbym się udać na podróż dookoła świata ;). Poważnie. Można to zrobić szybciej i mniej intuicyjnie - dynamiczniej ruszyć myszką w danym kierunku. Ale tutaj pojawia się problem, co wtedy gdy nam wyśliźnie się z ręki? Wiem, że czuć tutaj trochę złośliwości, ale dla moich potrzeb to porażka. Taką czułość na pewno docenią graficy, gdzie dokładność pikselowa jest bardzo potrzebna.

Bateria.

Muszę przyznać, że nie wiem jak długo trzyma bateria (3 tygodnie tekstów to za mało), ale zaletą jest to, że dwa paluszki już były w komplecie.

Brak kabelka to zaleta.

Naprawdę. Nie dość, że zwiększa się nam pole działania, to jeszcze (w przypadku większych monitorów) można na leżąco czytać (z zoomem) dokumenty czy przeglądać strony www (czytać dłuuugie dyskusje, wpisy na blogach).

Czy bym kupił Magic Mouse?

Nie. Ze względu na cenę, brak trzeciego przycisku. Za takie pieniądze - 300 zł - nie dość, że znajdę coś tańszego, podobnego funkcjonalnie to jeszcze mi zostanie na jakąś fajną grę. Myszka jest fajna, wybiega znacznie w przyszłość dzięki multi-touch ale to nie dla mnie.

Zarządzanie ikonkami i pulpitami w iPhone i iPod Touch

Początkującym posiadaczom iPhone’ów i iPod’ów Touch, ta informacja powinna być bardzo przydatna. Pewnie nie raz się zastawialiście jak można zarządzać ikonkami (aplikacjami) w swoim - jakże zajebistym - urządzeniu. Do tego jeszcze dodawanie nowych pulpitów.

Jak to bywa w przypadku Apple, wszystko jest banalnie proste i jakże intuicyjne.

Pulpit iPhone i iPod Touch

Pulpit iPhone

Rozwiązanie: wybieramy sobie jakąś ikonkę i trzymamy palca na niej trochę dłużej. Po chwili wszystkie ikonki będą się trząść (pewnie ze strachu, bo dobrze im tam, gdzie są w danej chwili ;). Od tej chwili można zmieniać ich kolejność, przesuwać na kolejne pulpity i nawet usuwać (”x” przy aplikacji). Co do pulpitów, to w trybie edycji, zawsze dostajemy o jeden więcej, na który można wpakować trochę nowych ikonek.

Krótki dżołk o pracownikach Apple

Jak w temacie. Któtko i na temat.

Pytanie: Jak wielu uczonych potrzeba by wymienić żarówkę?

Odpowiedź: Wg pracowników Apple - Siedmiu. jeden do wymiany żarówki, pozostałych sześciu do zaprojektowania okolicznościowych gadżetów i T-shirtów.

:)))

Netbook od Apple, bajerem multimedialnym?

Wiele osób (i serwisów) często lubi poplotkować nowych rzeczach od Apple. Nic w tym dziwnego. Każda - ciekawsza - plotka jest podchtywana przez media i nagłaśniana. Dzisiaj, w dobie coraz większej popularności komputerów przenośnych, Apple staje się coraz większym konkurentem - mimo astronomicznych cen (nawet w Polsce).

A jako, że ostatnimi czasy coraz większą popularnością cieszą się netbooki, to wszyscy próbują odczytać ruchy Jobs’a. Było by czymś nienormalnym, gdyby Apple chciało odpuścić sobie ten kawałek tortu. Przykład iPhone’a pokazuje, że innowacyjność i ciekawe rozwiązania deklasują konkurencję.

Plotek o netbooku od Apple pojawia się coraz więcej. Kontrastują one  niektórymi wypowiedziami “grubych ryb”, które często mówiły, że netbook, to nieporozumienie i jeszcze nie czas. A tu dzisiaj czytam kolejną plotkę w której mowa, że Apple, który robi nowy netbook, tak naprawdę będzie kolejną zabawką dla gadzieciarzy. Wg nieoficjalnych informacji, ma to być coś na wzór tabletu (10” przekątna) dotykowego. Podobno ktoś usłyszał coś od któregoś z inżynierów, że są już pierwsze prototypy.

Ba. Niektórzy przewidują, że może to być jakaś prosta platforma do grania. A widząc, to co się dzieje na rynku gier mobilnych, gry na iPhone, cieszą się ogromną populatnością. Także można przypuszczać, że ten nowy produkt może się okazać konkurentem konsol (ale tych przenośnych).

Co z tego wyjdzie, czas pokaże ;).

Pierwsza ofiara iPhone’a 4G

Nie tak dawno, całe środowisko Apple’owe obiegła informacja, że jeden z inżynierów fabryki w Chinach, gdzie są produkowane telefony Apple popełnił samobójstwo. Podowodem tego miałobyć zagubienie jednego z kilku prototypów iPhone’a 4G.

Początkowo myślałem, że to jakaś bzdura i zagranie marketingowe aby przypomnieć światu o tym, że Apple cały czas działa ze swoich cudeńkiem.

Samo miejsce tej tragedi było nawet prawdopodbne - Chiny - to jest tak zapędzony kraj, że śmierć z powodu nie wytrzymania tempa, rygoru, konkurencji czy wyścigu szczurów jest w pewien sposób “normalna”.

Jak się potem okazała, ta śmierć została potwierdzona przez rzecznika prasowego Apple. Jednocześnie firma “obolewa nad tą tragedią i czeka na wyjaśnienia w tej sprawie.” Nieoficjalnie mówi się, że powodem popełnienia samobójstwa miałobyć znęcanie się psychiczne podczas przesłuchań.

Jeżeli ten prototyp został skradziony przez konkurencyjne koncerny czy fabryki, to może się pojawić on niebawem w sieci.

Invisible Shield (shit)

Gdy pojawiły się pierwsze wersje iPhone, wśród wyznawców pojawiła się moda na folie ochronne. Wielki bum zrobił się wokół Invisible Shield dla iPhone’a oraz innych urządzeń Apple takich jak MacBook i MacBook Pro.

Na YT zaczęły się pojawiać się filmiki instruktażowe jak przyklejać tą magiczną folię na ten „oh, ah” telefon. Tak się złożyło, że zamówiłem taki jeden zestaw na Allegro w bardzo dobrej cenie – niecałe 80zł (z przesyłką). Było to prawie rok temu, gdzie dolar kosztował trochę ponad 2zł. Teraz ceny są znacznie wyższe (nawet do 120zł).

Od razu napiszę, że folia sama w sobie jak najbardziej spełnia swoją funkcjonalność – tj. chroni urządzenie przez rysami. Jest jednak jedno wielkie ALE. Chodzi o zakładanie folii.

  • Nie da się założyć jej jak na filmie, tak aby nie było mikro bąbelków.
  • Kolejna rzecz, to robi. Ich zaklejenie nie jest takie proste.

Oczywiście wszystko było robione wg tutorialu z filmiku.

Widać wszystko na załączonym zdjęciu. Gdyby nie ten szczegół w nakładaniu tej folii wszystko byłoby fajne. A tak, trochę to szpeci telefon. Z drugiej strony, jest w pewien sposób oryginalny ;).

Nie będzie iPhone 4G (jeszcze?)

Wszyscy, którzy myśleli, że będzie npwy iPhone 4g będą zawiedzeni. Apple zaprezentowało iPhone 3Gs. O to jego parametry:

  • kamera 3 Mpix z autofokusem i możliwością nagrywania wide;
  • dłuższy czas pracy na baterii: do 5 godzin rozmów (3G), 12 godzin (EDGE), 9 godzin serfowania po WiFi, 30 godzin odtwarzania audio i 10 godzin wideo;
  • jest do 2 razy szybszy od poprzedniego modelu;
  • funkcja Voice Control - możliwość głosowego sterowania iPhone’em - zarówno telefonem jak i iPodem (np. wystarczy wymówić nazwę artysty by telefon zaczął odtwarzać tylko jego utwory);
  • cyfrowy kompas;
  • 7.2 Mbps HSDPA.

Jednym słowem bez większych rewelacji. A tak wszyscy się zachwycali czym zaskoczy Apple ;).

Next,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...

Ostatnie wpisy