Się zaczęło. Ruszyła maszynka do zarabiania pieniędzy. Mam na myśli firmy, które będą chciały zwiększyć swoje dochody jako dodatki do iPada. Na pierwszy rzut lecą ochraniacze, takie wielkie folie (kombinezony ochronne?). Patrzcie na obrazek poniżej. Z czym się to Wam kojarzy? :)
Podpaska. I to ze skrzydełkami. Nie mam pojęcia co palił projektant tej podpaski, ale. Normalnie bym napisał, że też tego chcę, ale w tym przypadku chyba nie.
Do rzeczy. Ta podpaska nazywa się iMax i składa się ze szczelnego winylu, pluszu i bawełny. Co ciekawe, ten kosmiczny projekt powstał jako odpowiedź na dużą ilość tweet’ów z pytaniem czy jest na rynku jakiś ochraniacz na iPada. Koszt takiej podpaski to tylko, a może aż $30. Dostępne w dwóch kolorach. Czujecie tą aluzję z czerwonym kolorem? :)
Nie tak dawno dość mocno narzekałem na folię ochronną na iPhone’a jaką jest Invisible Shield. Dlatego w poniedziałek zamówiłem sobie Gelaskina. Z kilku powodów:
gorzej być już nie może ;) i na pewno nic nie stracę (prócz pieniędzy),
koszt Gelaskina jest nieporównywalnie niższy, ba, nawet na gratisa można się załapać ;),
ożywia iPhone’a fajnym wzorkiem.
Zalety:
Dużo prostsza obsługa. Naklejenie tego jest banalne. Nie ma żadnych mikro-pęcherzyków powietrza. Nie trzeba robić jakiś magicznych rytuałów (np. pryskanie palców).
Materiał dużo sztywniejszy.
Nie ma “naklejek” na rogi telefonu przez co nie trzeba się męczyć z dopasowywaniem co do milimetra.
Fajny wzorek z tyłu telefonu.
Gratis - podstawka na piwo ;D.
Cena - 45zł.
Wady:
Tylko jedna “część” - na tył. Myślałem, że coś przezroczystego będzie na ekran dotykowy. W efekcie mam jeszcze folię na ekranie z Invisible Shield, która dobrze wygląda.
Gdy pojawiły się pierwsze wersje iPhone, wśród wyznawców pojawiła się moda na folie ochronne. Wielki bum zrobił się wokół Invisible Shield dla iPhone’a oraz innych urządzeń Apple takich jak MacBook i MacBook Pro.
Na YT zaczęły się pojawiać się filmiki instruktażowe jak przyklejać tą magiczną folię na ten „oh, ah” telefon. Tak się złożyło, że zamówiłem taki jeden zestaw na Allegro w bardzo dobrej cenie – niecałe 80zł (z przesyłką). Było to prawie rok temu, gdzie dolar kosztował trochę ponad 2zł. Teraz ceny są znacznie wyższe (nawet do 120zł).
Od razu napiszę, że folia sama w sobie jak najbardziej spełnia swoją funkcjonalność – tj. chroni urządzenie przez rysami. Jest jednak jedno wielkie ALE. Chodzi o zakładanie folii.
Nie da się założyć jej jak na filmie, tak aby nie było mikro bąbelków.
Kolejna rzecz, to robi. Ich zaklejenie nie jest takie proste.
Oczywiście wszystko było robione wg tutorialu z filmiku.
Widać wszystko na załączonym zdjęciu. Gdyby nie ten szczegół w nakładaniu tej folii wszystko byłoby fajne. A tak, trochę to szpeci telefon. Z drugiej strony, jest w pewien sposób oryginalny ;).
Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.
Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.
Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.
Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...