iLans - subkultura Apple g33ków

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

Gelaskins iPhone - mam i ja!

Nie tak dawno dość mocno narzekałem na folię ochronną na iPhone’a jaką jest Invisible Shield. Dlatego w poniedziałek zamówiłem sobie Gelaskina. Z kilku powodów:

  • gorzej być już nie może ;) i na pewno nic nie stracę (prócz pieniędzy),
  • koszt Gelaskina jest nieporównywalnie niższy, ba, nawet na gratisa można się załapać ;),
  • ożywia iPhone’a fajnym wzorkiem.

Zalety:

  1. Dużo prostsza obsługa. Naklejenie tego jest banalne. Nie ma żadnych mikro-pęcherzyków powietrza. Nie trzeba robić jakiś magicznych rytuałów (np. pryskanie palców).
  2. Materiał dużo sztywniejszy.
  3. Nie ma “naklejek” na rogi telefonu przez co nie trzeba się męczyć z dopasowywaniem co do milimetra.
  4. Fajny wzorek z tyłu telefonu.
  5. Gratis - podstawka na piwo ;D.
  6. Cena - 45zł.

Wady:

Tylko jedna “część” - na tył. Myślałem, że coś przezroczystego będzie na ekran dotykowy. W efekcie mam jeszcze folię na ekranie z Invisible Shield, która dobrze wygląda.

Z zakupu jestem bardzo zadowolony ;).

Tagi: , ,

Jeden komentarz, Skomentuj lub Pinguj

  1. distreal

    Gratuluje wyboru. Sam mam już drugiego Gelaskin’a i dla mnie to najlepszy sposób na ochronę iPhone’a. Nie pogrubia go, łatwo się nakleja, a przy tym do wyboru są świetne wzory. Akurat Gelaskina’ ze zdjęcia, kupiłem kiedyś mojej drugiej połówce:D

Komentujesz wpis “Gelaskins iPhone - mam i ja!”

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...