iLans.pl – blog o Apple

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry – recenzje

iPhone 8 już w 2017? To całkiem możliwe

Nie minął miesiąc od premiery najnowszego modelu telefonu Apple – iPhone 7, a już pojawiają się informacje o iPhone 8! Jak donosi BusinessInsider powołując się anonimowego informatora z Izreala „ósemka” ma się charakteryzować dość radykalną zmianą designu urządzenia! [czytaj więcej]

Najbardziej irytujący feature iOS 10!

Od momentu premiery iOS10 minęło już trochę czasu. Udało mi się zapoznać z tą wersją systemu i muszę Wam powiedzieć, że jest jedna rzecz, którą Apple – pisząc kolokwialnie – zwaliło na całej linii. Hejtowany przez niektórych recenzentów design powiadomień czy brak minijacka to pikus! [czytaj więcej]

Jaki głośnik bezprzewodowy, przenośny kupić?! I dlaczego JBL Charge 3?

W dobie bezprzewodowych urządzeń, bezprzewodowy głośnik staje się naturalnym dodatkiem do swojego telefonu (np. iPhone), komputera czy tabletu. Wybór jest ogromny. Zakres cenowy również. W tej notce przedstawię Wam czy kierowałem się podczas wyboru mojego bezprzewodowego głośnika do mojego iPhone’a. [czytaj więcej]

iPad 2 i problemy z iOS8

No dobra, była wielka pompa przy najnowszej wersji iOS z numerkiem 8 i jak się okazało nie wyszło to najlepiej. Było i dalej jest mnóstwo rzeczy do poprawy. Aktualziacja 8.0.1 została wycofana, bo nie były problemy z łączeniem się z siecią GSM czy odblokowywaniem urządzenia przez TouchID. W tym całym zamieszaniu zapomniano o innych urządzeniach… [czytaj więcej]

💰 iPhone 500 zł taniej? Czyli jak kupić tanio iPhone

Okazuje się, że lans nie musi dużo kosztować (wiem, pojęcie mocno względne). Najnowszego iPhone’a można kupić o prawie 500 zł taniej i będzie taniej niż w iSpocie, w abonamencie z telefonem (bez różnicy jaki operator) czy nawet na Allegro. [czytaj więcej]

Upadek iPada z 30km!

Czego to nie zrobią producenci dodatków do urządzeń Apple aby rozreklamować swój produkt? WSZYSTKO!

Tak się stało z jednym, białym iPadem. Jeden z producentów ochronnych obudów do iPadów przeprowadził dość nietypowy test, żeby nie powiedzieć ekstremalny! Pokazując, że ta ochronna obudowa potrafi przetrwać upadek z każdej wysokości, postanowili wysłać iPada balonem atmosferycznym w górę. Po czym, na wysokości 100000 ft (stóp, ~30km) balon pękł a iPad zgodnie z zasadami ciążenia spadał. I spadł. Gdzieś na pustyni na kamienisty grunt?

Czy była rysa? Zobaczcie sami!

Wg mnie jeden z ciekawszych testów urządzeń Apple :). Za wszystko odpowiada G-Form :>.

Najbardziej lanserskie programy na maca

Autorem dzisiejszego wpisu jest Mateusz Skuza, który prowadzi bloga Nadgryzione.pl oraz katalog programów na Mac’a.

Poniżej przedstawiam 7 aplikacji, które niekoniecznie są niezbędne, ale na pewno świetnie prezentują się na Mac’u. Jeśli uwielbiasz korzystać ze ślicznego oprogramowania, bądź lubisz chwalić się nowymi aplikacjami przed znajomymi, to jest to lista stworzona dla Ciebie.
[czytaj więcej]

Poduszka iPhone 4

Jak bardzo jesteś przywiązany/-a do swojego super-hiper iPhone 4? Nie możesz bez niego spać? Od teraz Twój sen będzie spokojniejszy :). Ktoś wpadł na pomysł aby zrobić poduszkę wyglądającą jak „ajfon”.

Słodka prawda? I do tego kosztuje $15.30 (~50zł). Wymiary podusi: 40.0 cm x 20.0 cm x 15.0 cm. Waga: 248 g.

Oczywiście sam wygląd to nie wszystko. Jak przystało na rzecz „apple-like’ musi mieć jeszcze to „coś”. A tym „czymś” jest specjalna kieszonka z boku poduszki w której to będziesz mógł/mogła schować swój sprzęcik czy inną, cenną Ci rzecz :).

Podstawka chłodząca Macally

Dzisiaj opiszę Wam moją przygodę z tą podstawką. Do zakupu podstawki pod laptopa przymierzałem się od dłuższego czasu, a że nadarzyła się okazja, to kupiłem. Za jedyne 129zł (w Saturnie), w sklepie Cortland kosztuje tylko 142zł :). Tą podstawką jest EcoFan od Macally. Dlaczego właśnie taka? Z dwóch powodów:

  • Bardzo fajny wygląd, mój czarny MacBook mieści się spokojnie (13,3″), 15,4″ też się spokojnie zmieści. Większe już nie.
  • Cena – wg mnie dość atrakcyjna.
  • Jest ekologiczna – wykonana z bambusa.
  • Jak się po dłuższym czasie okazało, bardzo dobrze się na niej pisze.
  • Zasilanie via USB laptopa.

Zalety (jak powyżej) + to, że wiatraczki chodzą bardzo cicho. Jest to takie przyjemnie buczenie (kwestia gustu :).

Jeśli chodzi o wady, to muszę przyznać, że w ogóle nie czuję tego chłodzenia. Nawet po odpaleniu widgeta iStatPro, który pokazuje temperatury (procesor, dysk twardy itp.). Próbowałem w różny sposób sprawdzić czy coś się chłodzi (chociaż minimalnie). Pomimo dłuższego czasu (tj. 2h), zauważyłem (czasami) obniżenie temperatury zaledwie o jeden stopień (CPU rozgrzane do 67°C). Z kolei zaraz po podłączeniu podstawki do USB, to wszystko zaczęło się rozgrzewać :).

W momencie pisania tej recenzji, dałem jeszcze jedną szansę „chłodziarek” i z 67°C spadło nawet do 61°C, ale nie wiem czy to wina tego, że wyłączyłem inne programy z których korzystałem. Może problemem jest tutaj obudowa mojego MacBooka – plastyk, a nie aluminium.

Z drugiej strony to chłodzenie można bez problemu wykorzystać do chłodzenia spoconych dłoni, od pisania (czy trzymania) na klawiaturze :).

W końcu mogę zarządzać programami iPhone w iTunes…

A ile mi to nerwów zjadło. W pewnym momencie nawet zacząłem się zastanawiać nad zmianą telefonu – może się popsuł ten, jakże zajebisty, sprzęt.

Rozwiązanie tego problemu okazało się, jak zwykle, banalne.

Przyczyną tego całego zamieszania, było moje sknerstwo (a jakże). Tak sobie skonfigurowałem iPhone’a, aby nic, kompletnie bez mojej wiedzy nie pobierał z internetu. Czytałem, różne już historie o tym jak iPhone coś, komuś aktualizował, a potem przyszła faktura, po której właściciel o mały włos nie zaczął wąchać kwiatków od spodu. Są takie aplikacje, szczególnie gdy ktoś lubi grać. Chodzi tutaj głównie o program do zarządzania kontem w AppStore, który też sprawdza czy nie ma nowych wersji gier.

Jak na prawdziwą sknerę przystało, zablokowałem ten program, aby nikt upoważniony nie mógł kupować gier bez mojego upoważnienia. I to była kluczowa decyzja.

Nie wiem dlaczego, ale zablokowanie tej aplikacji, spowodowało zablokowanie możliwości zarządzaniem programami w moim telefonie przez iTunes.

Co ludzie mówią o iPadzie?

Dzisiaj postanowiłem dokładniej zapoznać się z opiniami o nowym urządzeniu Apple – iPadzie :). Przejrzałem dużo opinii na ten temat i postanowiłem zebrać, te najciekawsze w jednym miejscu. Nie które uszczypliwe, chamskie, wredne, miłe. Zapraszam do lektury (zachowałem oryginalną pisownię).

Na pierwszy ogień idą czytelnicy Wirtualnej Polski:

– ktos: „nokia n97 jest o wiele lepsza od tego g………. ipad jest tylko zabawka dla szpanu”

– Barak Obama: „jak to do ucha przyłożyc??” oraz szybka riposta od Jana: „w Hameryce wszystko jesty wielkie to i telefony robia wielkie .”

anty: „dzieciarnia i tak naciągnie starych albo ukradnie babci dowód. Nie ma to jak lans…”

– andy: „produkty apple sa oparte na technologii ktorej pc czy tak inaczej mowiac IBM nigdy nie osiagnie.Powod prosty apple slucha klientow i daje im to co chca nawet jesli o tym jeszcze nie wiedza, to tak jak z muzyka, nastepnie sam wszystko produkuje i nie masz tu badziewia z Chin, A tak w ogole to polski narodzik zafascynowany jest liczbami, typu ile giga, ile predkosc dysku, ile ma moja bema, ile zarabia sasiad.a tu liczy sie jakosc w czym apple jest najlepszy. sluchalem sie tzw porad moich kumpli znawcow z ktorych jeden byl nawet programistom i kupielem piec, i nigdy wiecej tego nie zrobie, mam w domu 2 maczki i chodza jak marzenie, w tym jeden 24″ iMac, po prostu kosmos.polecam wywalcie te swoje pc i kupujcie apple.”

– norad: „jeszcze dodać brak portu HDMI co w takim urządzaniu powinno być standardem. brak portów USB to w ogóle dla mnie szok. czyżby Apple postanowił dodawać każde z tych „udogodnień w następnych wersjach?”

– Mercz: „Już ja nie wiem co ale mam iphona i jest lepszy od ipada bo mniejszy poręczniejszy i szybszy nie wiem poco apple to wypuścił :/”

Teraz Gazeta.pl:

– Grzechu: „i oto kolejny iShit.”

– jeremiasz: „brak flasha, brak wielozadaniowosci, brak video calling, brak SIM – swiecacy gadzet dla idiotow – poczekam na iPada 2 lub 3 lub 6G z obsluga tych funkcji i wowczas zaczne sie zastanawiac co to wogole jest”

– arn: „Lol, myslalem ze bedzie mozna to podlaczac do kompa przez USB i rysowac rysikiem – takie porzadne narzedzie dla grafikow. A tu lol, no przegladarka bez usb :D Nawet mp3 sie nie da posluchac :D”

km: „Bardzo cieszy mnie, ze aPple rowniez dostrzeglo i popiera trend upowszechniania technologii dla starszych uzytownikow. Ekran zwyklego iphona byl zdecydowanie zbyt maly. Dodatkowo brak mozliwosci podlaczenia wszelkich urzadzen bazujacych na wspolczesnych interfejsach (USB, SD) ograniczy mozliwosc zepsucia czegos przez zbyt pojetnych wnuczkow.  Innym segmentem, do ktorego zapewne przemowi to rozwiazanie beda ‚Hip-Hopowcy’ wyposazeni w odpowiednie duze kieszenie w spodniach… z ktorych mozna wyjac pieniazki i wlozyc nowa zabawke…”

– pikkollo: „i aż 64GB !! produceni tanich laptopów pewnie mają gacie pełne strachu”

Dziennik Internautów:

Krajst: „Fajne, ale czekam na konkurencję, która pewnie zrobi coś mniej kultowego niż przegniłe jabłko, ale zapewne lepszego i mam nadzieję, że tańszego….”

Zapewne sekciarze Apple mówią tylko „ohh” i „ahh”. U mnie w korpo, też się zachwycają i mówią „że będzie to hicior, dlatego kupie sobie ten sprzęt bez względu na cenę” :).

Magic Mouse – recenzja

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie, Magic Mouse nie rozkochała mnie w sobie od pierwszego dotyku. O pierwszego wejrzenia już lepiej. Ale po kolei.

Wygląd.

Tutaj trzeba przyznać – Apple jest bezkonkurencyjne, a właściwie projektanci, którzy potrafią zrobić nawet z myszki dzieło sztuki. W najnowszej wersji myszki, nie ma już znienawidzonej, nie tylko przeze mnie, „łechtaczki”, czyli kuleczki do scrollowania. Zamiast tego jest jeden, zajmujący 75% powierzchni myszki, multi touch (bardzo miły w dotyku :). Oczywiście są też przyciski, działające analogicznie do Mighty Mouse.

Jeśli chodzi o sprawę „leżenia” gryzonia w ręku, to czytałem opinie, negatywne, że boli nadgarstek po pewnym czasie. Da się przyzwyczaić do jej profilu.

Funkcjonalność.

I tutaj tak na prawdę zaczynają się schody. Największym bajerem w tej myszce jest sam fakt „miziania” myszki, czyli scrollowanie w każdą stronę. Bardzo dobrze to zastępuję kuleczkę z Mighty Mouse, która miała tendencję do brudzenia się i trzeba było często ją czyścić. Ciekawe co się stanie gdy myszka nam spadnie (całkiem przypadkowo) i uderzy częścią czułą na dotyk ;).

– Klikalność.

Pierwsze co się rzuca w oczy, to brak trzeciego przycisku, bez którego przeglądanie stron w przeglądarce staje się koszmarem. Bo nie ma jak, prosto i szybko, otworzyć hiperłącze w nowej zakładce (co bardziej doświadczeni Internauci robią – a makowcy tacy są, chyba, że czegoś nie wiem?). Trzeba się wesprzeć dodatkowym klawiszem na klawiaturze – Command. Z tym dodatkowym klawiszem, a dokładniej tym konkretnym, jest problem, bo z Command robi się zoom ekranu i nie raz zdarzało mi się otwierać link w nowej zakładce i robić lekki zoom. Po pewnym czasie staje się to irytujące. Można oczywiście zmienić sobie klawisz w ustawieniach.

– Przemieszczanie kursora.

Też jest trochę upośledzone. Nawet bardzo. Jeżeli chcę przesunąć kursor z punktu A do punktu B, o odległość około 200 pikseli, to równie dobrze mógłbym się udać na podróż dookoła świata ;). Poważnie. Można to zrobić szybciej i mniej intuicyjnie – dynamiczniej ruszyć myszką w danym kierunku. Ale tutaj pojawia się problem, co wtedy gdy nam wyśliźnie się z ręki? Wiem, że czuć tutaj trochę złośliwości, ale dla moich potrzeb to porażka. Taką czułość na pewno docenią graficy, gdzie dokładność pikselowa jest bardzo potrzebna.

Bateria.

Muszę przyznać, że nie wiem jak długo trzyma bateria (3 tygodnie tekstów to za mało), ale zaletą jest to, że dwa paluszki już były w komplecie.

Brak kabelka to zaleta.

Naprawdę. Nie dość, że zwiększa się nam pole działania, to jeszcze (w przypadku większych monitorów) można na leżąco czytać (z zoomem) dokumenty czy przeglądać strony www (czytać dłuuugie dyskusje, wpisy na blogach).

Czy bym kupił Magic Mouse?

Nie. Ze względu na cenę, brak trzeciego przycisku. Za takie pieniądze – 300 zł – nie dość, że znajdę coś tańszego, podobnego funkcjonalnie to jeszcze mi zostanie na jakąś fajną grę. Myszka jest fajna, wybiega znacznie w przyszłość dzięki multi-touch ale to nie dla mnie.

Machinarium

Jakiś czas temu, dostałem od znajomego linka do gry – Machinarium. Początkowo to była zwykła nie pozorna gra. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy wgłębiłem się w szczegóły. Pod tym adresem – http://machinarium.net/demo/ (można grać w przeglądarce – flash, lub pobrać – klik) – znajduje się wersja demo tej gry, które baaardzo wciąga. Naprawdę!

Machinarium jest przygodowo-logiczną grą, w której trzeba rozwiązywać łamigłówki, aby nasz bohater (robocik) przeszedł kolejny etap gry. Zbieramy przedmioty, które można łączyć w inne – bardziej użyteczne.

W W Machinarium podoba mi się klimat – taki steampunk’owy, oraz muzyka, która dobrze nastraja efektywne myślenie – pozwala się odprężyć a zarazem zmusić do myślenia ;).

Jak piszą twórcy tej gry – demo, to jedynie 10% całej gry. Aktualnie zatrzymałem się na trzecim etapie i nie wiem co dalej ;).

O Machinarium nie wspomniałbym bez powodu. Pełna wersja dostępna jest na Mac OS i kosztuje $20. Co więcej, w pełnej wersji dostajemy 30 plansz do przejścia, dodatkowe łamigłówki oraz ścieżkę dźwiękową w mp3 (bez DRM – ang. cyfrowe zarządzanie prawami).

Myślę, że gra przypadnie każdemu „makowcowi” do gustu ;).

Gelaskins iPhone – mam i ja!

Nie tak dawno dość mocno narzekałem na folię ochronną na iPhone’a jaką jest Invisible Shield. Dlatego w poniedziałek zamówiłem sobie Gelaskina. Z kilku powodów:

  • gorzej być już nie może ;) i na pewno nic nie stracę (prócz pieniędzy),
  • koszt Gelaskina jest nieporównywalnie niższy, ba, nawet na gratisa można się załapać ;),
  • ożywia iPhone’a fajnym wzorkiem.

Zalety:

  1. Dużo prostsza obsługa. Naklejenie tego jest banalne. Nie ma żadnych mikro-pęcherzyków powietrza. Nie trzeba robić jakiś magicznych rytuałów (np. pryskanie palców).
  2. Materiał dużo sztywniejszy.
  3. Nie ma „naklejek” na rogi telefonu przez co nie trzeba się męczyć z dopasowywaniem co do milimetra.
  4. Fajny wzorek z tyłu telefonu.
  5. Gratis – podstawka na piwo ;D.
  6. Cena – 45zł.

Wady:

Tylko jedna „część” – na tył. Myślałem, że coś przezroczystego będzie na ekran dotykowy. W efekcie mam jeszcze folię na ekranie z Invisible Shield, która dobrze wygląda.

Z zakupu jestem bardzo zadowolony ;).

PLAYMOBILE a Mac OS

Tak się składa, że od jakiegoś czasu jestem „disabled” ;) – leżę w szpitalu. Już prawie ponad tydzień od zabiegu i prawie dwa tygodnie od przyjęcia na izbie. Jakby nie patrzeć zaczęło mi się przykrzyć bez netu, a jako, że muszę leżeć cały czas (no prawie), to czas mi się dłuży.

Postanowiłem postarać się o jakiś mobilny net. Padło na Play, bo miał najkorzystniejsze ceny i no i modemy były kompatybilne z MAC OS, co dla mnie było dość istotnym czynnikiem. Oczywiście w trybie Pre-Paid, bo nie ma sensu wiązać się na dłużej jakimiś cyrografami.

Modem MF626

Modem MF626

Wybór padł na modem ZTE 626, który wg specyfikacji jest kompatybilny z MAC OS 10.3, 10.4, 10.5 + dodatki. Jakie było moje zdziwienie gdy po udanej instalacji aplikacja się wyłączała zaraz po uruchomieniu. Najlepsze było potem, jak zadzowniłem na infolinię PLAY ;). Pan konsultant powiedział mi, że może to być wina… portu USB ;). O ile w przypadku Windowsa jestem w stanie uwierzyć w to uwierzyć, tak w przypadku MAC OS… tak średnio. Ponadto konsultant zapewnił mnie, że z moją wersją OS, czyli 10.5.7, modem działa bez problemu. Otóż chcę powiedzieć, że tak nie jest i ZTE 626 nie działa.

Modem Huawei E156G HSDPA

Modem Huawei E156G HSDPA

Kolejna rzecz, to wymiana modemu, na inny – droższy. Tym razem Huawei E156G HSDPA. Tutaj na szczęście wszystko już działa bez problemu. Co więcej, programu nie trzeba instalować, a tylko dwa razy kliknąć, połączyć się z sieci i już.

Nie wspomnę tylko i formalnościach jakie trzeba spełnić przy „wymianie” sprzętu, bo wg Play, modem jest sprawny, a że nie działa u mnie, to nie ich problem. Skończyło się wszystko na podpisaniu oświadczenia, że nie będę miał pretensji do operatora.

Pozostaje już tylko jedno pytanie, chyba retoryczne. Czy za każdy dodatek do Maca trzeba zapłacić więcej, by mieć gwarancję poprawnego działa?

Witaj na blogu o Apple!

W tym miejscu znajdziesz informacje o najnowszych produktach Apple, porady oraz recenzje sprzętu. Nie zabraknie też informacji o ciekawych grach na iPhone'a czy iPada.