iLans.pl – blog o Apple

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry – recenzje

Dlaczego iPhone ma lepsze aplikacje? Czyli Android sśie!

Bardzo fajny komentarz jednego z developerów popularnej aplikacja na iPhone pojawił się na fajsie. Chodzi o aplikację o nazwie EpicWin. Jest to dość oryginalna aplikacja która łączy dwie rzeczy: grę RPG (chodzi o zdobywanie doświadczenia, punktów, nagród) i aplikację w stylu GTD, czyli listy TODO.

Aplikacja stała się na tyle popularna, że co chwile pojawiały się pytania kiedy będzie na Androida. Pytania te pojawiały się tak często, że wkońcu jeden z developerów postanowił odpowiedzieć na nie (w stylu mistrza ciętej riposty):

W skrócie: chodzi o to, że różne telefony z Adroidem na pokładzie mają „głupie, małe różnice” pomiędzy sobą (w zależności od telefonu i wersji oprogramowania).

Apple said yes :)

Bardzo fajna historia i przykład świetnego PR. Jak podaje macrumors, pewien mężczyzna zwrócił swojego, nowego iPada 2. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie kilka faktów:

  • Apple bacznie obserwuje ilość zwrotów tego urządzenia, by wyłapać różne defekty – więc są czujni.
  • Powód zwrotu był tak dziwny, że aż śmieszny. Była karteczka z napisem: „wife said no” (żona powiedziała NIE).

Spece od marketingu zwietrzyli dobrą okazję na dobry PR i odesłali temu panu iPada też karteczką „Apple said yes” :). Historia bardzo fajna i jak się niektórzy domyślają, drugi iPad 2 był darmowy i pewnie rozwiał wszelkie problemy żony :).

Mac App Store rusza już 6 stycznia

Jak donoszą niektóre źródła, już 6 stycznia ruszy internetowy sklep firmy Apple dedykowany aplikacjom na urządzenia stacjonarne i laptopy. Co prawda nie wiadomo jeszcze jak to wszystko będzie wyglądać, ale data premiery wydaje się bardzo prawdopodobna.

Mac App Store

Niektórzy programiści już od jakiegoś czasu dostają informacje o pomyślnym przejściu testów swoich aplikacji, dzięki czemu ich produkcje z pewnością ukażą się już pierwszego dnia działania nowego sklepu. Już teraz większe studia zajmujące się grami na iPhone i iPada rozważają konwersje swych tytułów na tą platformę.

Cut the rope – czyli słotki potworek chce jeść

Problemem większości gier jakie wychodzą na iPhone’a, iPod’a to grywalność. Czytałem raport, w którym została przedstawiona żywotność takich gier. Większość z nich (nawet jeśli jest płatna) jest na jeden raz, to znaczy, że zaraz po ściągnięciu jest uruchamiana tylko raz i potem się o niej zapomina.

Na pewno tego nie można powiedzieć o najnowszej grze od ChillingoCut the rope.

Zasady gry są proste. Naszym zadaniem jest spełnienie jedynego żądania potworka, który został nam podrzucony, w tajemniczej paczce, pod drzwi. Tym żądaniem jest karmienie go cukierkami :). Proste, a zarazem słodkie. Wspomniałem, że wygląd tego potworka jest też słodki? Moja Żonka nie mogła się oderwać od tej gry tylko ze względu na tego „słodkiego” potworka :). Tak więc, ta gra ma coś w sobie.

Autorzy gry postarali się bardzo i zapewnili nam rozrywki na dłuższy czas, żeby nie powiedzieć „móżdżenia”. Cały proces karmienia jest trochę skomlikowany, bo aby cukierek dostał się do paszczy potworka, musi przejść skomplikowaną drogę – tor przeszkód.

Zazwyczaj, cukierek jest zawieszony na linie, którą musimy przeciąć w taki sposób, aby dostał się wprost do potworka. Problem w tym, że po drodze trzeba zbierać gwiazdki, które są porozrzucane po całym opakowaniu (bo w nich rozgrywa się akcja).

Im lepiej będzie nam szło, tym trudniej będzie. Pojawią się pająki, które będą chciały zabrać cukierki czy coraz to bardziej skomplikowane przeszkody. Oczywiście wszystko działa z obowiązującymi prawami fizyki :). Czasami trzeba być naprawdę szybkim :).

Kolejną zaletą tej gry jest jej cena. Niecały 1€. [kup]

Gdyby ktoś nie był jeszcze zdecydowany, czy kupować pełną wersję gry, jest wersja [demo]

Flash na iPhone i iPad, już jest od SkyFire

Wszystkiemu winna jest aplikacja o nazwie SkyFire, a właściwie przeglądarkę internetową. Jest ona w pewien sposób wyjątkowa, bo umożliwia uruchomienie filmów we flashu. Nie jestem zwolennikiem flasha, jak dla mnie może go nie być, bo nikomu nie jest on potrzebny do szczęścia. Także, tutaj, flash stał się narzędziem marketingowym, dzięki, któremu aplikacja rozejdzie się z prędkością światła.

Po części się to udało, bo poświęcam wpis temu „programikowi”. Na pewno jest to sukces, bo zaakceptowano soft, który radzi sobie z flashem. Ale… jest jedno duże ALE. Aby film osadzony w tym, nikomu niepotrzebnym rozszerzeniu od Adobe, plik musi zostać odpowiednio przekonwertowany na serwerach SkyFire. Czujecie to? Jak dla mnie to coś tak nieprawdopodobnego, jak zdobycie mistrzostwa ME2012 przez naszą reprezentację w piłkę nożną :).

Ten soft, wg mnie można traktować tylko i wyłącznie jako ciekawostka nic więcej.

W końcu mogę zarządzać programami iPhone w iTunes…

A ile mi to nerwów zjadło. W pewnym momencie nawet zacząłem się zastanawiać nad zmianą telefonu – może się popsuł ten, jakże zajebisty, sprzęt.

Rozwiązanie tego problemu okazało się, jak zwykle, banalne.

Przyczyną tego całego zamieszania, było moje sknerstwo (a jakże). Tak sobie skonfigurowałem iPhone’a, aby nic, kompletnie bez mojej wiedzy nie pobierał z internetu. Czytałem, różne już historie o tym jak iPhone coś, komuś aktualizował, a potem przyszła faktura, po której właściciel o mały włos nie zaczął wąchać kwiatków od spodu. Są takie aplikacje, szczególnie gdy ktoś lubi grać. Chodzi tutaj głównie o program do zarządzania kontem w AppStore, który też sprawdza czy nie ma nowych wersji gier.

Jak na prawdziwą sknerę przystało, zablokowałem ten program, aby nikt upoważniony nie mógł kupować gier bez mojego upoważnienia. I to była kluczowa decyzja.

Nie wiem dlaczego, ale zablokowanie tej aplikacji, spowodowało zablokowanie możliwości zarządzaniem programami w moim telefonie przez iTunes.

iPad – tablet od Apple

Stało się :). Dzisiaj, oficjalnie, cały świat dowiedział się o istnieniu – tego jakże mistycznego – urządzenia. Od kilku miesięcy znani i mniej znani przepychali się o to, kto poda więcej szczegółów o tablecie. Nawet pojawiały się zdjęcia itp.

Pytanie teraz jakie trzeba sobie zadać czy będzie to coś co zrewolucjonizuje rynek. Przyjmie się jako uniwersalne urządzenie do czytania PDF’ów? Będzie stanowiło konkurencję dla czytników PDF, które nie tak dawno miały premiery? Co z grami na iPhone? Większy wyświetlacz, lepsze parametry, to większe możliwości dla developerów.

Parametry:

  • 1,27 cm grubości,
  • ekran IPS o przekątnej 9,7 cala,
  • procesor Apple A4, taktowany zegarem 1 GHz,
  • 16, 32 lub 64 GB pamięci,
  • dostaniemy też klawiaturę,
  • tablecie działać będą wszystkie aplikacje z App Store.

Cena: 499 dolarów :)

Blimp – The Flying Adventures

Jest to nowiusieńka gra na którą warto zwrócić większą uwagę. Tym bardziej, że przez krótki czas (nie wiadomo jak krótki) będzie kosztować $0.99, potem cena skoczy do $2.99.

Dlaczego grą się warto zainteresować? Ano dlatego, że:

  • jest to zręcznościówka,
  • przypomina stare dobre gdy na Amigę czy inne telefony komórkowe – trzeba omijać przeszkody sterowcem. Były też podobne gry we flashu gdzie trzeba było przelecieć labirynt z przeszkodami samolocikiem. Oczywiście grawitacja działa i jak nie damy „gazu” to spadamy.

Co jeszcze jest za w tej grze:

  • bardzo fajna grafika,
  • bardzo dobre efekty specjalne (wybuchy etc.),
  • 20 poziomów,
  • fabuła,
  • 5 różnych lokalizacji (np. mroczny las, góry etc.),
  • intuicyjne sterowanie,
  • czy międzynarodowy ranking najlepszych graczy.

Przed ostatecznym zakupem warto obejrzeć gameplay:

Kliknij aby kupić.

Edycja (15 czerwca 2009): Jest już w top10 paid apps ;).

Crazy Penguin Catapult

Crazy Penguin Catapult utrzymuje się po dziś dzień w top10 najpopularniejszych, darmowych aplikacji w AppStore. Komentarze grających i oceny bardzo dobre i wysokie. Ciężko się dziwić – grafika bardzo przyjemna. Animacja pingwinków z jajem. Szczególnie gdy przy wystrzeliwaniu ich z katapulty nie trafimy w „przejście” i wylądujemy na ścianie. Pingwin zsuwa się po niej z kwaśną i zabawną miną – jak w kreskówkach Looney Tunes.

Nawigacja jest prosta i intuicyjna. Tapnięciem wystrzeliwujemy pingwiny oraz nimi atakujemy.

Celem gry jest uratowanie „dziewczyny” z rąk niedobrego misia polarnego. Każdy etap dzieli się dwie części. Pierwsza to wybranie drużyny – jak na załączonym wyżej obrazku. Pingwiny się po niej spuszczają i są gotowe do akcji. Żeby było ciekawiej, to pingwiny muszą być wystrzelone przez specjalny otwór. Więc w jednej misji można mieć maksylmalną lub minimalna ilość armii.
Drugi etap to strącenie jak największej liczby miśków jednym pingwinem.

Co do grywalności… zdania są podzielone. Jedni uważają, że to bardzo dobra gra – bo za darmo. Drudzy, że zbyt schematyczna i na maksymalnie 15 minut. Osobiście przystaję przy tej drugiej opinii. Jak dla mnie za krótko się w to gra.

Opisywałem wersję LITE, która jest trochę okroja w porównaniu do wersji płatnej (4,99$).

Space Deadbeef

Dzisiaj w moje ręce wpadła bardzo fajna (jak nie zajedwabista!) gra. Jest nią Space Deadbeef (gdyby tłumaczyć to na polski to tytuł będzie brzmiał: Kosmiczka Martwa Mielonka ;), którą można nabyć za całkowite zero złotych! Jest to strzelanka wypuszczona przez studio I.D.P.

Sterowanie jest proste i intuicyjne. Tapnięcie na ekran powoduje, że statek porusza się w górę i dół. Na szczęście nie ma tutaj zaimplementowanego sterowania poprzez czujnik ruchu, co według mnie bardzo by utrudniło frajdę grania.

Strzelanie też jest proste. Najeżdżamy na wrogą jednostkę, co powoduje namierzenie jej. Gdy zdejmiemy palec z ekranu zaczyna się niezła sieczka, która zrobiła na mnie największe wrażenie! Deszcze pocisków zdalnie sterowanych lecących we wrogie jednostki! To jest to co tygryski lubią najbardziej! Jeszcze efektowniej to wygląda gdy walczymy z „bossem”. Aż chce się niszczyć!

Gra nabiera impetu wraz z przechodzeniem do kolejnych etapów. Różnią sie one ilością wrogich jednostek i tym, ze strzelają.

A tak gra wygląda w akcji:

Grę polecam każdemu. Naprawdę warto pobrać. Wciąga – bardzo!

App Store i karty płatnicze – wreszcie!

Jak podaje blog ipod.info.pl, są już akceptowane karty płatnicze! Jako, że mnie też to lekko irytowało – bardzo się cieszę z tego faktu. Teraz już nie będę musiał się ograniczać do darmowych gier na iPhone i będę mógł trochę bardziej na bogato poszaleć ;).

Jak się okazuje, w Rosji też można płacić wszystkimi kartami jednak sa pewne ograniczenia:

  • Nie można kupować muzyki i filmów,
  • iTumes gifts nie działają

I am rich!

Ot taka ciekawostka, dla użytkowników, którzy nie śledzili na gorąco informacji o nowych aplikacjach na iPhone. Jakiś czas temu w AppStore pojawiła się aplikacja o nazwie „I Am Rich”. Kosztowała tylko 999$ (w Europie 800€). Najlepsze w tym wszystkim było to, że nie miała żadnych funkcji prócz pojawienia się obrazka z rubinem. Aplikację kupiło 8 osób – 6 z Ameryki i po jednej z Niemiec i Francji.

Aplikacja od momentu pojawienia się wzbudziła wiele kontrowersji i szybko została usunięta, bo jeden z kupujących kupił ją przez przypadek i poskarżył się Apple, że aplikacja tyle kosztuje i nie jest żartem. Poniżej obrazek z możliwościami tej aplikacji.

Ludzie z serwisu ZDNet śmieją się, że zaraz pojawią się klony tej aplikacji i będą się nazywać tak:

  • I Am Proor (Jestem biedny) za 0.01$,
  • I Am Stupid (Jestem głupi) za 1999.99$,
  • I Was Rich (Byłem bogaty) za 10 000 000 $

Coś w tym jest ;).

,

Witaj na blogu o Apple!

W tym miejscu znajdziesz informacje o najnowszych produktach Apple, porady oraz recenzje sprzętu. Nie zabraknie też informacji o ciekawych grach na iPhone'a czy iPada.