iLans.pl – blog o Apple

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry – recenzje

Sprzedaż parówek/serdelków wzrosła w Korei o 40% dzięki iPhone!

Jak podają różne źródła i w tym te lokalne, w tej zimie, w Korei sprzedaż serdelków (czy też parówek – kiełbasek) wzrosła o prawie 40% :). Wszystko dzięki użytkownikom iPhone’a i zimie. Jak zapewne wiecie, dotykalność ekranu w iPhonie w rękawiczkach spada do zera. Więc bardzo pomysłowi Koreańczycy w padli na bardzo dobry pomysł :). Zamiast palców używają wspomnianych kiełbasek :).

Po zredagowanym SMSie taką kiełbaskę można zjeść i przyjemność z korzystania z telefonu jest jeszcze większa :). Hehe.

iPad – tablet od Apple

Stało się :). Dzisiaj, oficjalnie, cały świat dowiedział się o istnieniu – tego jakże mistycznego – urządzenia. Od kilku miesięcy znani i mniej znani przepychali się o to, kto poda więcej szczegółów o tablecie. Nawet pojawiały się zdjęcia itp.

Pytanie teraz jakie trzeba sobie zadać czy będzie to coś co zrewolucjonizuje rynek. Przyjmie się jako uniwersalne urządzenie do czytania PDF’ów? Będzie stanowiło konkurencję dla czytników PDF, które nie tak dawno miały premiery? Co z grami na iPhone? Większy wyświetlacz, lepsze parametry, to większe możliwości dla developerów.

Parametry:

  • 1,27 cm grubości,
  • ekran IPS o przekątnej 9,7 cala,
  • procesor Apple A4, taktowany zegarem 1 GHz,
  • 16, 32 lub 64 GB pamięci,
  • dostaniemy też klawiaturę,
  • tablecie działać będą wszystkie aplikacje z App Store.

Cena: 499 dolarów :)

Gelaskins iPhone – mam i ja!

Nie tak dawno dość mocno narzekałem na folię ochronną na iPhone’a jaką jest Invisible Shield. Dlatego w poniedziałek zamówiłem sobie Gelaskina. Z kilku powodów:

  • gorzej być już nie może ;) i na pewno nic nie stracę (prócz pieniędzy),
  • koszt Gelaskina jest nieporównywalnie niższy, ba, nawet na gratisa można się załapać ;),
  • ożywia iPhone’a fajnym wzorkiem.

Zalety:

  1. Dużo prostsza obsługa. Naklejenie tego jest banalne. Nie ma żadnych mikro-pęcherzyków powietrza. Nie trzeba robić jakiś magicznych rytuałów (np. pryskanie palców).
  2. Materiał dużo sztywniejszy.
  3. Nie ma „naklejek” na rogi telefonu przez co nie trzeba się męczyć z dopasowywaniem co do milimetra.
  4. Fajny wzorek z tyłu telefonu.
  5. Gratis – podstawka na piwo ;D.
  6. Cena – 45zł.

Wady:

Tylko jedna „część” – na tył. Myślałem, że coś przezroczystego będzie na ekran dotykowy. W efekcie mam jeszcze folię na ekranie z Invisible Shield, która dobrze wygląda.

Z zakupu jestem bardzo zadowolony ;).

Uszkodzone wejście na słuchawki?

Dzisiaj miałem dzień pełen atrakcji z iPhone’em. Właściwie to były dwie atrakcje. Dobra i zła. Zacznę od tej dobrej ;).

Od dłuższego czasu nie działał mi mikrofon przy słuchawkach do iPhone. Początkowo myślałem, że to ten pstryczek na słuchawkach odmówił posłuszeństwa. Pogodziłem się z utratę tej fajnej funkcjonalności. Po pewnym czasie ilość rozmów telefonicznych u mnie dość znacząco wzrosła i trzymanie telefonu ręką przy uchu mijało się z celem.

Zauważyłem że jak lekko wysunę tego „pina” z wejścia na słuchawkę to wszystko działa OK. Więc postawiłem na wadliwe słuchawki – coś nie tak ze stykami.

Jakież było moje zdziwienie gdy przyszły nowe słuchawki i sytuacja się powtórzyła.

Poszukałem w sieci i znalazłem poradę, aby spróbować wygrzebać brud jaki tam mógł osiąść… Do tego potrzebowałem wykałaczki ;).

Efekt? Jak na zdjęciu:

I wszystko działa tak jak trzeba ;). Trochę się tego nazbierało.

Ta zła wiadomość to taka, że gdy chciałem dzisiaj przełożyć sobie kartę SIM, używając tego „spinacza”, który jest dołączany w pudełku, podczas rutynowego wkładania, coś mi strzeliło w środku. Od tej pory nie mogę wyjąć karty SIM, a ten „spinacz” mogę sobie wkładać, wkładać i wkładać – wchodzi cały szpikulec do środka, a szufladka ani drgnie. Jutro idę do salonu głównego Ery w Lublinie i zobaczymy czy coś mi poradzą…

Invisible Shield (shit)

Gdy pojawiły się pierwsze wersje iPhone, wśród wyznawców pojawiła się moda na folie ochronne. Wielki bum zrobił się wokół Invisible Shield dla iPhone’a oraz innych urządzeń Apple takich jak MacBook i MacBook Pro.

Na YT zaczęły się pojawiać się filmiki instruktażowe jak przyklejać tą magiczną folię na ten „oh, ah” telefon. Tak się złożyło, że zamówiłem taki jeden zestaw na Allegro w bardzo dobrej cenie – niecałe 80zł (z przesyłką). Było to prawie rok temu, gdzie dolar kosztował trochę ponad 2zł. Teraz ceny są znacznie wyższe (nawet do 120zł).

Od razu napiszę, że folia sama w sobie jak najbardziej spełnia swoją funkcjonalność – tj. chroni urządzenie przez rysami. Jest jednak jedno wielkie ALE. Chodzi o zakładanie folii.

  • Nie da się założyć jej jak na filmie, tak aby nie było mikro bąbelków.
  • Kolejna rzecz, to robi. Ich zaklejenie nie jest takie proste.

Oczywiście wszystko było robione wg tutorialu z filmiku.

Widać wszystko na załączonym zdjęciu. Gdyby nie ten szczegół w nakładaniu tej folii wszystko byłoby fajne. A tak, trochę to szpeci telefon. Z drugiej strony, jest w pewien sposób oryginalny ;).

iTouch pomoże zabić ze snajperki ;)

Na blogu thefirearmblog pojawiła się ciekawa informacja. Producent broni M110 (karabin snajperski, półautomat), który wygrał przetarg na uzbrojenie Armii Amerykańskiej postanowił wyposażyć go w iPoda Touch! Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że urządzenie to nie będzie pomagać skupić się żołnierzom, lecz będzie pokazywać szczegółowe informacje, takie jak:

  • siła wiatru,
  • odległość,
  • kąt itp.

Najlepsze jest to, że tą aplikację – Bullet Flight – można bez problemu kupić w sklepie iTunes za jedyne 11.99$

Oczywiście iPod będzie bardzo dobrze zabezpieczony – przed wszystkim.

Stacja dokująca Lego do iPoda

Nie tak dawno w sieci pojawiła się bardzo ciekawa stacja dokująca do iPoda. Ciekawa, bo wygląda jakby była zbudowana z klocków Lego. A każdy (no prawie każdy) w dzieciństwie bawił się tymi popularnymi klockami.

O dziwno ten sprzęt ma wbudowane głośniki oraz może działać na bateriach i na zasilaniu. Na zdjęciu widać 3 białe klocki na czerwonym „dużym” klocku. Są to przyciski do: poprzednij, play/pause, następny.

Cena tego gadżetu to 39,90$.

Obiektywy do iPhone

Jest w sieci pewien sklep – Brando – , który oferuje bardzo fajne dodatki do różnego rodzaju telefonów (PDA, smartphony i iPhony). Właściciele tego sklepu wpadli na pomysł, aby dać możliwość, właścicielom telefonów Steve’a, robienia lepszych i ciekawszych zdjęć za pomocą odpowiednich obiektywów.

Te obiektywy nakłada się na wizjer kamery w telefonie, które trzymają się za pomocą magnesów. W ofercie sklepu na dzień dzisiejszy znajdują się obiektywy:

  • szerokokątny z makro,
  • tele (z powiększeniem dwukrotnym),
  • i z efektem rybiego oka (fish eye).

Każdy z obiektywów kosztuje 17$, a jak zdecydujemy się na zestaw składający sie ze wszystkich trzech obiektywów, to kupije je już za 49,90$.

Nie wyobrażam sobie robienia zdjęć z tymi obiektywami, z tego względu, że nie wiadomo jak mocne są te magnesy. Wystarczy zrobić zdjęcie w jakimś tłumie, ktoś koło Ciebie przejdzie i niechcący (albo chcący ;>) szturchnie. I po obiektywie.

Po za tym iPhone z takich sterczącym „kikutem” będzie bardzo śmiesznie wyglądał ;).

Rozkręciłem mighty mouse bo…

… bo już nie działała metoda opisana w listopadowym (z 2008) wpisie czyszczenie mighty mouse. Szlag mnie trafił jak nie mogłem używać scrolla do góry. Nie pozostało mi nic innego jak rozkręcić mighty mouse na części i dobrać do kulki.

Samo rozklejanie pierścienia zajęło mi prawie 20 minut. Gdyby to była myszka za 30zł to pewnie bym był mniej ostrożny o delikatny, a że kosztowała 159zł to… Wiecie, nie żebym był sknerą ;).

Udało mnie to zrobić za pomocą:

  • noża kuchannego (małego),
  • małych śrubokrętów,
  • wody po goleniu (dezynfekcja i czyszczenie),
  • oraz lakieru do paznokci (nie miałem żadnych klei, to skorzystałem z lakieru, bo jak byłem mały, to korzystałem z tego zamiennika przy samolotach do sklejania ;).

Także jeśli chcesz kupować mighty mouse to lepiej dwa razy się zastanów, bo myszka ma tendencje do szybkiego się brudzenia. Prędzej czy później i tak będzie trzeba ja rozrkęcić.

Stacja ładująca do iPhone

Dzisiaj znalazłem fajne zdjęcie, które pokazuje, że posiadacze iPhone’ów to cwane chłopaki. Gdy nie udało Ci się kupić oryginalnej stacji dokującej do iPhone, to zawsze możesz zrobić taką sztuczkę:

Po co wydawać prawie 150 zł jak można sobie w taki sposób ułatwić życie? ;)

Czyszczenie Mighty Mouse

„Wszechmocna myszka” jest rzeczywiście potężnym urządzeniem. Można za jej pomocą przewijać dokumenty w dwóch kierunkach: góra, dół oraz w prawo i lewo. Wszystko jest super do momentu kiedy kuleczka zostanie zabrudzona. Wtedy (zazwyczaj) działa scroll’owanie w jedną stronę, na przykład w górę, a w dół już nie koniecznie.

Czyścić Mighty Mouse można na dwa sposoby. Pierwszy jest prosty i szybki, drugi wymaga trochę więcej czasu, cierpliwości i zdolności manualnych.

Osobiście preferuję ten pierwszy sposób. A robię to tak:

  1. odwracam myszkę do góry nogami,
  2. biorę czystą szmatkę,
  3. naciskam szmatką na kulkę i kręcę scroll’em na wszystkie strony (ta czynność trwa około 10-15 sekund).

Cała ta czynność nie trwa dłużej niż 30 sekund. Po takiej prostej „gimnastyce”, myszka znowu działa poprawnie.

Drugiej metody jeszcze nie próbowałem. Polega ona na tym, że trzeba rozebrać myszkę na części pierwsze, dobrać się do kuleczki i wyczyścić ją za pomocą alkoholu. Bardzo szczegółowy opis jak to zrobić znajdziecie na stronie adigital.pl. Można to jeszcze zrobić jak sugeruje garcya ;), lub tu lub na apple.

Witaj na blogu o Apple!

W tym miejscu znajdziesz informacje o najnowszych produktach Apple, porady oraz recenzje sprzętu. Nie zabraknie też informacji o ciekawych grach na iPhone'a czy iPada.