Od momentu premiery iOS10 minęło już trochę czasu. Udało mi się zapoznać z tą wersją systemu i muszę Wam powiedzieć, że jest jedna rzecz, którą Apple – pisząc kolokwialnie – zwaliło na całej linii. Hejtowany przez niektórych recenzentów design powiadomień czy brak minijacka to pikus!

touchid

Tym fuckupem jest odblokowywanie telefonu przy włączonym Touch Id! Tak. Nie wiem kto w Apple wpadł na tak debilny pomysł.

Wcześniej. W poprzedniej wersji iOS aby odblokować telefon za pomocą odcisku palca można było poprostu użyć palca lub przesunąć ekran i wprowadzić kod.

Teraz. W iOS 10 przy włączonym Touch Id można tylko odblokować odciskiem. Jeżeli 3 razy nie uda się, to użytkownik jest proszony o podanie kodu. Brzmi logicznie. Ale dlaczego nie mogę wybrać opcji na odblokowanie kodem? Żeby było jeszcze dziwniej aby odblokować telefon muszę wykonać 3 czynności:

  1. Napiskam przycisk Home.
  2. TouchId (odblokowanie w tle – na górze telefonu <tam gdzie jest godzina> się pojawia info, że odblokowane).
  3. I znów muszę nacisnąć Home.

Nie mam pojęcia dlaczego muszę odblokować wciskając kolejny raz klawisz Home. Czasami wystarczą tylko dwa kroki.

Inni użytkownicy iPhone’a również narzekają na to:

Edycja. Właśnie zauważyłem, aby włączyć klawiaturę numeryczną do wpisywania kodu, to należy nacisnąć jeszcze raz przycisk Home po wykonaniu punktu 1).