Dzisiaj miałem okazję chwilę się pobawić iPadem. W iSpocie. Muszę przyznać, że strasznie dużym zainteresowaniem się cieszył. Na okrągło ktoś przy nim był i się bawił. Jeszcze nie wiedziałem, aby jedno urządzenie było tak mocno oblegane. W pewnym momencie przypominało to kolejki jak w czasach PRL-u po mięso. To tylko pokazuje, że jest to niezwykłe (i drogie) urządzenie. A może chodzi o to, że potem się będzie ktoś chwalił, że „macałem iPada” :).

Swoją drogą, dziwnie się pisze na tej klawiaturze. Tak inaczej, gdy nie czuje się fizycznie klawiszy.

Fruit Ninja HD

Aplikacja, a właściwie gra, która zwróciła moją uwagę była Fruit Ninja w wersji na iPada. Byłem pod wielkim wrażeniem opcji grania we dwie osoby (split screen). Coś w rodzaju pojedynku – kto więcej uzbiera punktów (zetnie owoców).

Gra kosztuje 3.99 euro [kup]. Ten multitouch – jak piszą autorzy, że udźwignie 8 palców – nie jest taki „fajny”, bo przy ostrzejszej rywalizacji (ja vs żonka) powoduje lagi, a nawet brak reakcji :). To był jeden mankament gry z czasem stawał się trochę irytujący. Frajda z gry była nawet większa niż na iPhonie.