Nie tak dawno napisał do mnie cizu, tak, ten od którego się „wszystko” zaczęło. Wyjaśnił mi trochę jak to było z jego punktu widzenia. Okazuje się, że sprawa jest bardziej zakręcona niż początkowo myślałem.

Cizu, jak mi powiedział, zbierał tylko dane chętnych na zakupy komputerów Apple, które (dane) potem przekazywał to kogoś wyżej. Ponadto, sam też jest poszkodowanym, bo „szef” też go oszukał.

Co do kart kredytowych, to owszem, były lewe. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ten wspomniany „szef” generował sobie numery kart kredytowych.

A teraz najlepsze. Główny podejrzany był ścigany przez Amerykanów, Niemców i Brytyjczyków. Został zatrzymany w Polsce. I tak – jest Polakiem. Policja nie chce więcej informacji udzielać, tak samo cizu, ze względu na dobro śledztwa. Normalnie czeski film.

Gdy będę miał informacje o postępach w sprawie, na pewno będę informował.