iLans.pl – blog o Apple

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry – recenzje

Invisible Shield (shit)

Gdy pojawiły się pierwsze wersje iPhone, wśród wyznawców pojawiła się moda na folie ochronne. Wielki bum zrobił się wokół Invisible Shield dla iPhone’a oraz innych urządzeń Apple takich jak MacBook i MacBook Pro.


Na YT zaczęły się pojawiać się filmiki instruktażowe jak przyklejać tą magiczną folię na ten „oh, ah” telefon. Tak się złożyło, że zamówiłem taki jeden zestaw na Allegro w bardzo dobrej cenie – niecałe 80zł (z przesyłką). Było to prawie rok temu, gdzie dolar kosztował trochę ponad 2zł. Teraz ceny są znacznie wyższe (nawet do 120zł).

Od razu napiszę, że folia sama w sobie jak najbardziej spełnia swoją funkcjonalność – tj. chroni urządzenie przez rysami. Jest jednak jedno wielkie ALE. Chodzi o zakładanie folii.

  • Nie da się założyć jej jak na filmie, tak aby nie było mikro bąbelków.
  • Kolejna rzecz, to robi. Ich zaklejenie nie jest takie proste.

Oczywiście wszystko było robione wg tutorialu z filmiku.

Widać wszystko na załączonym zdjęciu. Gdyby nie ten szczegół w nakładaniu tej folii wszystko byłoby fajne. A tak, trochę to szpeci telefon. Z drugiej strony, jest w pewien sposób oryginalny ;).

9 komentarzy, Skomentuj lub Pinguj

  1. Masz ?

    Mam do Ciebie pytanie …
    Czy ty masz folię od firmy ZAGG ?
    Ponieważ ja ją kupiłem i założyłem dokładine jak na filmiku tylko trochę dłużej mi zajęło.
    Ale żadnych bąbelków nie ma …

    Soryy za błędy …

  2. Eee… Kupiłem, założyłem bez problemu zgodnie z instrukcją (spray etc.), bąbelki powietrza „wypuściłem” załączoną tacką… jest super i niczego nie widać. Może po prostu nieumiejętnie to założyłeś? ;)

  3. admin

    Robiłem to zgodnie z tymi instrukcjami na filmiku. Dodatkowo jeszcze przeczytałem instrukcję co była dołączona do opakowania

  4. admin

    Nie pamiętam od jakiej firmy kupowałem…

  5. Masz ?

    Hmm…
    Nie oczerniaj InvisibleShield jak nie pamiętasz z jakiej firmy zakupiłeś.
    Ponieważ jedynie firma ZAGG ma oryginalny syteam i jednocześnie działający bez problemu. A reszta to podróby ;/
    Więc proszę nie wprowadzaj w bląd potęcialnego kupcę ;)
    Sorry za błędy :)

  6. shpyo

    Czy ja wspomniałem o tej firmie? ;)

  7. Tak, używając nazwy Invisible Shield (TM!), w stosunku do produktu, co do którego nie jesteś pewien, jakiej jest firmy :) To tak jakbyś recenzował iPoda, tylko nie pamiętasz, jakiej firmy.

  8. Liber

    taki shield spelnia swoja powinnosc!! jak najbardziej, jak kupiles jakies G to nie probuj oczerniac pozadnej firmy..!

  9. med

    Oryginalna folia jak najbardziej spełnia swoje zadanie od razu po założeniu zostają mikrobąbelki widoczne pod światło ale jak już płyn pod folią wyparuje to znikają, na ich własnych filmikach instruktażowych mówią żeby odczekać od 12 godzin do doby zanim zaczniesz używać ponownie sprzęt wtedy będzie pewność że folia się nieprzemieści

Komentujesz wpis “Invisible Shield (shit)”

Chcesz być na bierząco? Śledź iLans.pl na Facebooku!

Witaj na blogu o Apple!

W tym miejscu znajdziesz informacje o najnowszych produktach Apple, porady oraz recenzje sprzętu. Nie zabraknie też informacji o ciekawych grach na iPhone'a czy iPada.