Przeglądając na dniach najnowsze aplikacje (a właściwie gry), moją uwagę przykuły dwie pozycje – wyścigówki – gry promujące nowe modele samochodów firm wspomnianych w tytule. Co ciekawe, obie te gry znalazły się w top10 najlepszych darmowych aplikacji w AppStore! Jak się potem okazało, słowo „wyścigi” nie pasuje tutaj najlepiej ;).

Volkswagen Polo Challenge [pobierz]

Najlepszy jest początek tej gry. Autorzy już na samym początku poinformowali nas, że gra w żaden sposób nie odzwierciedla jazdy prawdziwym samochodem. Nie ma to jak dbanie o własne interesy. Po tym krótkim wstępie możemy już zacząć prowadzić to auto.

Do wyboru mamy aż 8 tras, które uaktywniają się gdy poprzednią przejedziemy poniżej danego czasu. I to wszystko co oferuje gra. Jeden samochód, 8 tras – których przejście nie jest takie proste. Kolejna sprawa to sterowanie. Nie wiem kto wpadł na ten idiotyczny pomysł, ale domyślnie ustawionym sterowaniem jest naciskanie na specjalne klawisze po lewej i prawej stronie poziomego ekranu. Na szczęście w opcjach można ustawić sterowanie za pomocą czujników ruchu. Kolejny kretynizm, to, to, że w grze nie ma czegoś takiego jak pedał gazu! Samochód sam przyśpiesza! Jest tylko hamulec – kto go używa w grach?

Grafika…. Hmm. Bardzo malownicza, to trzeba przyznać. Robi dobre wrażenie.

Gameplay? Żaden. Jeden, samotny samochód na trasie. Nie można dynamicznie pokonywać zakrętów. Przynajmniej jest pisk opon ;).

Seat Ibiza Cupra Race [pobierz]

Ta gra prezentuje się znacznie lepiej od poprzedniej. Po pierwsze, na samym początku jest bardzo fajna animacja (47 sekund) prezentująca dwa Seaty ścigające się. Robi smaka, nie da się ukryć. Podobnie jest wyborem samochodu – jeden, tytułowy. Ale. Możemy zmienić mu kolor na swój ulubiony, nadać mu ozdoby takie jak: pasy, flagi wyścigowe itp. Czy coś w stylu tunningu. I wreszcie tryb gry. Do wyboru mamy aż 3: wyścig (tak, z innymi samochodami), jazdę na czas oraz jazdę samemu.

Samo sterowanie jest dużo lepsze niż w VW. Jest pedał gazu, hamulec i możliwość zmiany widoku kamery: za samochodem, nad nim i na zderzaku. Do dwóch rzeczy można się przyczepić. Hamowanie. Lekkie naciśnięcie nic nie daje, nawet pisku opon. Jak potrzymamy dłużej, to pojawia się pisk opon, ale dźwięk przypomina obdzieranego kota ze skóry ;). Nie na wogóle dynamizmu, mimo rozwijanych prędkości powyżej 200km/h.

Tych gier nie ma co porównywać do Fastlane, bo to nie ten typ gry i nie o to tutaj chodzi. A chodzi przecież o reklamę samochodu. Jeżeli miałbym wybierać samochód, na zakup którego bym się zdecydował po zagraniu w grę, to zdecydowanie byłby to Seat.