Tap Defence to gra z kategorii „tower defence”, w której naszym zadaniem jest powstrzymanie wroga przemierzającego z jednego miejsca (start) do drugiego (meta) po określonym torze (labiryncie). Jednostki nieprzyjaciela różnią sie od siebie wytrzymałością, szybkością a nawet odpornością na pewnego rodzaju broń. My za pokonanie każdej wrogiej jednostki dostajemy nagrody pieniężne oraz możliwość odkrywania nowych jednostek. Tyle tytułem wstępu.

W Tap Defence musimy przeszkodzić potworkom w drodze z Piekła do Nieba, stawiając obok ścieżki wspomniane wcześniej wieże. Do wyboru mamy wieże strzelnicze i spowalniające wroga. Każda wieża ma swoje wady i zalety. Jedna zadaje więcej obrażeń, ale wolniej strzela, inna zupełnie odwrotnie. Po każdym etapie walczymy z tzw. „bossem”, gdzie po jego zabiciu dostajemy tzw. punkty „halo”, które możemy wymienić na nowy rodzaj broni.

Gra ma trzy poziomy trudności – easy, medium i hard. Każdy poziom ma 43 etapy do przejścia. Mnie udaje się dojść maksymalnie do 31 ;).

Kolejnym wielkim atutem tej gry jest to, że jest całkowicie za darmo.

Gra jest wyśmienita na dłuższe podróże. Na przykład w pociągu, komunikacji miejskiej itp. Strasznie wciąga i sprawi, że stracisz poczucie czasu. Polegam każdemu, kto lubi łamigłówki, gry strategiczne i logiczne.

Grają w Tap Defence udało mnie się znaleźć buga. Mianowicie gdy włączymy tryb inny niż easy i od razu (lub po zabiciu kilku potworków lub przejściu jednej gry – z tym rożnie bywa) klikniemy w „research” to przy odkrywaniu większego udziału procentowego w złocie pojawi się wartość null. Gdy powrócimy do poziomy easy, też to będzie i można to odkryć. Jak na poniższym obrazku.