Dzisiaj w moje ręce wpadła bardzo fajna (jak nie zajedwabista!) gra. Jest nią Space Deadbeef (gdyby tłumaczyć to na polski to tytuł będzie brzmiał: Kosmiczka Martwa Mielonka ;), którą można nabyć za całkowite zero złotych! Jest to strzelanka wypuszczona przez studio I.D.P.

Sterowanie jest proste i intuicyjne. Tapnięcie na ekran powoduje, że statek porusza się w górę i dół. Na szczęście nie ma tutaj zaimplementowanego sterowania poprzez czujnik ruchu, co według mnie bardzo by utrudniło frajdę grania.

Strzelanie też jest proste. Najeżdżamy na wrogą jednostkę, co powoduje namierzenie jej. Gdy zdejmiemy palec z ekranu zaczyna się niezła sieczka, która zrobiła na mnie największe wrażenie! Deszcze pocisków zdalnie sterowanych lecących we wrogie jednostki! To jest to co tygryski lubią najbardziej! Jeszcze efektowniej to wygląda gdy walczymy z „bossem”. Aż chce się niszczyć!

Gra nabiera impetu wraz z przechodzeniem do kolejnych etapów. Różnią sie one ilością wrogich jednostek i tym, ze strzelają.

A tak gra wygląda w akcji:

Grę polecam każdemu. Naprawdę warto pobrać. Wciąga – bardzo!