iLans - subkultura Apple g33ków

Avatar

O produktach Apple, porady, ciekawostki, darmowe gry - recenzje

Podpaski dla iPada

Się zaczęło. Ruszyła maszynka do zarabiania pieniędzy. Mam na myśli firmy, które będą chciały zwiększyć swoje dochody jako dodatki do iPada. Na pierwszy rzut lecą ochraniacze, takie wielkie folie (kombinezony ochronne?). Patrzcie na obrazek poniżej. Z czym się to Wam kojarzy? :)

Podpaska. I to ze skrzydełkami. Nie mam pojęcia co palił projektant tej podpaski, ale. Normalnie bym napisał, że też tego chcę, ale w tym przypadku chyba nie.

Do rzeczy. Ta podpaska nazywa się iMax i składa się ze szczelnego winylu, pluszu i bawełny. Co ciekawe, ten kosmiczny projekt powstał jako odpowiedź na dużą ilość tweet’ów z pytaniem czy jest na rynku jakiś ochraniacz na iPada. Koszt takiej podpaski to tylko, a może aż $30. Dostępne w dwóch kolorach. Czujecie tą aluzję z czerwonym kolorem? :)

iPhone’owe ciasteczka

Obawiam się, że nie ma tutaj co się rozpisywać. Dzisiaj prezentuję Wam kolejną ciekawostkę, a może to fanatyzm, o iPhone. W właściwie jego użytkownikach. Jeszcze nie widziałem podobnej rzeczy dla innych telefonów. iPhone pod tym względem jest absolutnym rekordzistą.

W pewnej japońskiej piekarni, są tworzone przepyszne iPhone’y.

Prawdziwe dzieło :). Tak się prezentuje “ciastko” po wyjęciu z pudełeczka. Wszystko jest ręcznie robione, każda ikonka popularnej aplikacji. Na odwrocie, twórcy zadbali o takie szczegóły jak kamera :).

Więcej zdjęć na ten temat znajdziecie na stronie: http://blog.nobon.boo.jp/?eid=902818

Powstaje proste pytanie: jaki Apple’owy g33k będzie miał serce zjeść takie ciasteczko. Już widzę te wycieczki fanbojów po ciasteczka. Japończycy po raz kolejny dowiedli, że są niezwykłym narodem.

Usuwanie plików o konretnym rozszerzeniu

Dzisiaj musiał usunąć kilka tysięcy plików o konkretnym rozszerzeniu. Dokładniej o rozszerzeniu*.exe - tak, wirus. Na szczęście na Windowsa. Program antywirusowy miał to skrzywienie, że trzeba było kasować pliki ręcznie, tzn. każde wykryciue zainfekowanego pliku trzeba było potwierdzić (że chce się usunąć). Ile można klikać “tak, chcę usunąć”?

Tutaj z pomocą przychodzi Mac OS (w sumie każdy inny linux będzie dobry). Teraz jedyne co trzeba zrobić, to znaleźć wszystkie interesujące nas pliki (*.exe) oraz je usunąć. Można to zrobić poniższą komendą:

find SCIEZKA_DO_KATALOGU -type f -name "*.ROZSZERZENIE" -exec rm -f {} \;

Oczywiście, tutaj usuwane pliki są bez potwierdzenia.

W akcji taka komenda wygląda następująco:

find /Volumes/KINGSTON -type f -name "*.exe" -exec rm -f {} \;

Mam nadzieję, że komuś się przyda :).

W końcu mogę zarządzać programami iPhone w iTunes…

A ile mi to nerwów zjadło. W pewnym momencie nawet zacząłem się zastanawiać nad zmianą telefonu - może się popsuł ten, jakże zajebisty, sprzęt.

Rozwiązanie tego problemu okazało się, jak zwykle, banalne.

Przyczyną tego całego zamieszania, było moje sknerstwo (a jakże). Tak sobie skonfigurowałem iPhone’a, aby nic, kompletnie bez mojej wiedzy nie pobierał z internetu. Czytałem, różne już historie o tym jak iPhone coś, komuś aktualizował, a potem przyszła faktura, po której właściciel o mały włos nie zaczął wąchać kwiatków od spodu. Są takie aplikacje, szczególnie gdy ktoś lubi grać. Chodzi tutaj głównie o program do zarządzania kontem w AppStore, który też sprawdza czy nie ma nowych wersji gier.

Jak na prawdziwą sknerę przystało, zablokowałem ten program, aby nikt upoważniony nie mógł kupować gier bez mojego upoważnienia. I to była kluczowa decyzja.

Nie wiem dlaczego, ale zablokowanie tej aplikacji, spowodowało zablokowanie możliwości zarządzaniem programami w moim telefonie przez iTunes.

Sprzedaż parówek/serdelków wzrosła w Korei o 40% dzięki iPhone!

Jak podają różne źródła i w tym te lokalne, w tej zimie, w Korei sprzedaż serdelków (czy też parówek - kiełbasek) wzrosła o prawie 40% :). Wszystko dzięki użytkownikom iPhone’a i zimie. Jak zapewne wiecie, dotykalność ekranu w iPhonie w rękawiczkach spada do zera. Więc bardzo pomysłowi Koreańczycy w padli na bardzo dobry pomysł :). Zamiast palców używają wspomnianych kiełbasek :).

Po zredagowanym SMSie taką kiełbaskę można zjeść i przyjemność z korzystania z telefonu jest jeszcze większa :). Hehe.

Co ludzie mówią o iPadzie?

Dzisiaj postanowiłem dokładniej zapoznać się z opiniami o nowym urządzeniu Apple - iPadzie :). Przejrzałem dużo opinii na ten temat i postanowiłem zebrać, te najciekawsze w jednym miejscu. Nie które uszczypliwe, chamskie, wredne, miłe. Zapraszam do lektury (zachowałem oryginalną pisownię).

Na pierwszy ogień idą czytelnicy Wirtualnej Polski:

- ktos: “nokia n97 jest o wiele lepsza od tego g………. ipad jest tylko zabawka dla szpanu”

- Barak Obama: “jak to do ucha przyłożyc??” oraz szybka riposta od Jana: “w Hameryce wszystko jesty wielkie to i telefony robia wielkie .”

- anty: “dzieciarnia i tak naciągnie starych albo ukradnie babci dowód. Nie ma to jak lans…”

- andy: “produkty apple sa oparte na technologii ktorej pc czy tak inaczej mowiac IBM nigdy nie osiagnie.Powod prosty apple slucha klientow i daje im to co chca nawet jesli o tym jeszcze nie wiedza, to tak jak z muzyka, nastepnie sam wszystko produkuje i nie masz tu badziewia z Chin, A tak w ogole to polski narodzik zafascynowany jest liczbami, typu ile giga, ile predkosc dysku, ile ma moja bema, ile zarabia sasiad.a tu liczy sie jakosc w czym apple jest najlepszy. sluchalem sie tzw porad moich kumpli znawcow z ktorych jeden byl nawet programistom i kupielem piec, i nigdy wiecej tego nie zrobie, mam w domu 2 maczki i chodza jak marzenie, w tym jeden 24″ iMac, po prostu kosmos.polecam wywalcie te swoje pc i kupujcie apple.”

- norad: “jeszcze dodać brak portu HDMI co w takim urządzaniu powinno być standardem. brak portów USB to w ogóle dla mnie szok. czyżby Apple postanowił dodawać każde z tych “udogodnień w następnych wersjach?”

- Mercz: “Już ja nie wiem co ale mam iphona i jest lepszy od ipada bo mniejszy poręczniejszy i szybszy nie wiem poco apple to wypuścił :/”

Teraz Gazeta.pl:

- Grzechu: “i oto kolejny iShit.”

- jeremiasz: “brak flasha, brak wielozadaniowosci, brak video calling, brak SIM - swiecacy gadzet dla idiotow - poczekam na iPada 2 lub 3 lub 6G z obsluga tych funkcji i wowczas zaczne sie zastanawiac co to wogole jest”

- arn: “Lol, myslalem ze bedzie mozna to podlaczac do kompa przez USB i rysowac rysikiem - takie porzadne narzedzie dla grafikow. A tu lol, no przegladarka bez usb :D Nawet mp3 sie nie da posluchac :D”

- km: “Bardzo cieszy mnie, ze aPple rowniez dostrzeglo i popiera trend upowszechniania technologii dla starszych uzytownikow. Ekran zwyklego iphona byl zdecydowanie zbyt maly. Dodatkowo brak mozliwosci podlaczenia wszelkich urzadzen bazujacych na wspolczesnych interfejsach (USB, SD) ograniczy mozliwosc zepsucia czegos przez zbyt pojetnych wnuczkow.  Innym segmentem, do ktorego zapewne przemowi to rozwiazanie beda ‘Hip-Hopowcy’ wyposazeni w odpowiednie duze kieszenie w spodniach… z ktorych mozna wyjac pieniazki i wlozyc nowa zabawke…”

- pikkollo: “i aż 64GB !! produceni tanich laptopów pewnie mają gacie pełne strachu”

Dziennik Internautów:

- Krajst: “Fajne, ale czekam na konkurencję, która pewnie zrobi coś mniej kultowego niż przegniłe jabłko, ale zapewne lepszego i mam nadzieję, że tańszego….”

Zapewne sekciarze Apple mówią tylko “ohh” i “ahh”. U mnie w korpo, też się zachwycają i mówią “że będzie to hicior, dlatego kupie sobie ten sprzęt bez względu na cenę” :).

iPad - tablet od Apple

Stało się :). Dzisiaj, oficjalnie, cały świat dowiedział się o istnieniu - tego jakże mistycznego - urządzenia. Od kilku miesięcy znani i mniej znani przepychali się o to, kto poda więcej szczegółów o tablecie. Nawet pojawiały się zdjęcia itp.

Pytanie teraz jakie trzeba sobie zadać czy będzie to coś co zrewolucjonizuje rynek. Przyjmie się jako uniwersalne urządzenie do czytania PDF’ów? Będzie stanowiło konkurencję dla czytników PDF, które nie tak dawno miały premiery? Co z grami na iPhone? Większy wyświetlacz, lepsze parametry, to większe możliwości dla developerów.

Parametry:

  • 1,27 cm grubości,
  • ekran IPS o przekątnej 9,7 cala,
  • procesor Apple A4, taktowany zegarem 1 GHz,
  • 16, 32 lub 64 GB pamięci,
  • dostaniemy też klawiaturę,
  • tablecie działać będą wszystkie aplikacje z App Store.

Cena: 499 dolarów :)

Traffic Rush

Skromna, prosta i bardzo grywalna gra. Tak można opisać Traffic Rush (wydana przez Donut Games), moją nową ulubioną darmową grę na iPhone’a. Darmową, bo przez pewien czas była to płatna gra i kosztowała 1€. Oczywiście zainteresowałem się nią, wtedy gdy była jako darmowa :).

O co chodzi w grze? Trzeba w taki sposób sterować kolejnością przejeżdżających przez skrzyżowanie samochodów (a właściwie pojazdów), aby żaden z nich się ze sobą nie zderzył (czy to na samym skrzyżowaniu czy tuż przed nim).

Samochody jeżdżą z jednej strony na drugą, z różnymi prędkościami (jedne wolniej, drugie szybciej).

Nasza rola w tej grze ogranicza się ich zatrzymywania (tap’ując na wybrany pojazd) i przyspieszania (dynamiczniej przesuwając je po drodze). W raz z biegiem czasu, ilość samochodów się zwiększa - jak to bywa podczas korków.

Osiągnięcie 100 punktów nie powinno stanowić dla każdego problemu. Potem zaczyna się “jazda bez trzymanki”.

Traffic Rush jest bardzo dobrym zabijaczem czasu :). [pobierz] [3.4MB]

Magic Mouse - recenzja

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie, Magic Mouse nie rozkochała mnie w sobie od pierwszego dotyku. O pierwszego wejrzenia już lepiej. Ale po kolei.

Wygląd.

Tutaj trzeba przyznać - Apple jest bezkonkurencyjne, a właściwie projektanci, którzy potrafią zrobić nawet z myszki dzieło sztuki. W najnowszej wersji myszki, nie ma już znienawidzonej, nie tylko przeze mnie, “łechtaczki”, czyli kuleczki do scrollowania. Zamiast tego jest jeden, zajmujący 75% powierzchni myszki, multi touch (bardzo miły w dotyku :). Oczywiście są też przyciski, działające analogicznie do Mighty Mouse.

Jeśli chodzi o sprawę “leżenia” gryzonia w ręku, to czytałem opinie, negatywne, że boli nadgarstek po pewnym czasie. Da się przyzwyczaić do jej profilu.

Funkcjonalność.

I tutaj tak na prawdę zaczynają się schody. Największym bajerem w tej myszce jest sam fakt “miziania” myszki, czyli scrollowanie w każdą stronę. Bardzo dobrze to zastępuję kuleczkę z Mighty Mouse, która miała tendencję do brudzenia się i trzeba było często ją czyścić. Ciekawe co się stanie gdy myszka nam spadnie (całkiem przypadkowo) i uderzy częścią czułą na dotyk ;).

- Klikalność.

Pierwsze co się rzuca w oczy, to brak trzeciego przycisku, bez którego przeglądanie stron w przeglądarce staje się koszmarem. Bo nie ma jak, prosto i szybko, otworzyć hiperłącze w nowej zakładce (co bardziej doświadczeni Internauci robią - a makowcy tacy są, chyba, że czegoś nie wiem?). Trzeba się wesprzeć dodatkowym klawiszem na klawiaturze - Command. Z tym dodatkowym klawiszem, a dokładniej tym konkretnym, jest problem, bo z Command robi się zoom ekranu i nie raz zdarzało mi się otwierać link w nowej zakładce i robić lekki zoom. Po pewnym czasie staje się to irytujące. Można oczywiście zmienić sobie klawisz w ustawieniach.

- Przemieszczanie kursora.

Też jest trochę upośledzone. Nawet bardzo. Jeżeli chcę przesunąć kursor z punktu A do punktu B, o odległość około 200 pikseli, to równie dobrze mógłbym się udać na podróż dookoła świata ;). Poważnie. Można to zrobić szybciej i mniej intuicyjnie - dynamiczniej ruszyć myszką w danym kierunku. Ale tutaj pojawia się problem, co wtedy gdy nam wyśliźnie się z ręki? Wiem, że czuć tutaj trochę złośliwości, ale dla moich potrzeb to porażka. Taką czułość na pewno docenią graficy, gdzie dokładność pikselowa jest bardzo potrzebna.

Bateria.

Muszę przyznać, że nie wiem jak długo trzyma bateria (3 tygodnie tekstów to za mało), ale zaletą jest to, że dwa paluszki już były w komplecie.

Brak kabelka to zaleta.

Naprawdę. Nie dość, że zwiększa się nam pole działania, to jeszcze (w przypadku większych monitorów) można na leżąco czytać (z zoomem) dokumenty czy przeglądać strony www (czytać dłuuugie dyskusje, wpisy na blogach).

Czy bym kupił Magic Mouse?

Nie. Ze względu na cenę, brak trzeciego przycisku. Za takie pieniądze - 300 zł - nie dość, że znajdę coś tańszego, podobnego funkcjonalnie to jeszcze mi zostanie na jakąś fajną grę. Myszka jest fajna, wybiega znacznie w przyszłość dzięki multi-touch ale to nie dla mnie.

Zapowiedź Magic Mouse

Dzisiaj, jakieś 2 godziny temu, przyszła do mnie paczka od Apple z myszką w środku. Tą najnowszą rzecz jasna - Magic Mouse. Mam ją na testy na 2-3 tygodnie. Za jakiś czas przedstawię swoją opinię i wrażenia po używaniu gryzonia.

Czy Czytelnicy mają jakieś konkretne uwagi na co zwracać uwagę? ;)

Muszę przyznać, że pierwsze wrażenia były dość mieszane.

Next,

O czym jest blog?

Piszę tutaj o Apple, ludziach, którzy nie widzą świata poza Apple oraz porady dla zwykłych userów jabłek i programistów.

Skupiać się będę tutaj też na fajnych, darmowych grach na iPhone i iPoda Touch. Jak będę miał więcej funduszy to zajmę się płatnymi grami, a jak dobrze pójdzie to nawet aplikacjami.

Nie zabraknie też bajerów i dodatków na produkty Apple.

Nie będę pisał tutaj o najnowszych ploteczkach i njusach o aktualizacjach wszystkich jabłek, od tego są inne serwisy i blogi...

Ostatnie wpisy